INTERPRETACJA
Jest to powieść dwuwarstwowa, historyczna i przygodowa. W warstwie historycznej głównym wątkiem jest ukazanie Rzeczpospolitej w okresie najazdu Swedów w latach 1655/56. z kolei wątek przygodowy to ukazanie przemiany bohatera Kmicic/Babinicz i walka Kmicic-Radziwiłł o serce Aleksandry Billwiczówny.
CHARAKTERYSTYKA
Andrzej Kmicic- chorąży orszański, młodzieniec z magnackiego rodu woj. smoleńskiego, przechodzi przemianą wewnętrzną z warchoła i zawadiaki staje się patriotą i wielkim obrońcą Jasnej Góry, króla i Polski. Jest świetnym żołnierzem i dowódcą, ma autorytet, bardzo dobrze walczy i jest odważny. Na początku jest oddanym zdrajcy Radziwiłłowi, ale po rozmowie z Bogusławem Radziwiłłem odkrywa prawdę i postanawia się zmienić. Pod nazwiskiem Babinicza rusza na południe Polskie, aby wyjednać przebaczenie u matki boskiej za grzechy oraz oddać się na służbę króla Jana Kaziemierza. Continue reading
ROZDZIAŁ XX
Sytuacja uległa zmianie po przybyciu do Taurogów konwoju z Anusią Borzobohatą-Krasieńską. Zaczęła kręcić oczkami i uwodzić wszystkich oficerów, także Brauna. Przywiozła wiele nowin, którymi dzieliła się z panem Tomaszem i Oleńką. Opowiadała zatem o konfederacji i wojskach hetmańskich walczących otwarcie ze Szwedami, o Czarnieckim i jego zwycięstwach, wlewała w ich serca otuchę i nadzieję. Oleńka opowiedział jej swoją historię i problem z Bogusławem. Pan Tomasz wspominał wojska Sapiehy i znajomych rycerzy, Wołodyjowskiego i jego przyjaciół. Anusia zna Wołodyjowskiego, bo kiedyś byli sobie bliscy. Z kolei Radziwiłł to powinowaty Wiśniowieckich i zna go z dawnych lat, dlatego nakazał opiekować się nią. Anusia opowiedziała o Babiniczu i Zamoyskim. W jej oczach to rycerz znamienity i pochodzi z witebskiego. Miecznik nie zna nikogo takiego, chociaż w takich czasach wielu używa przybranych nazwisk. Panna Anusia była pewna spotkania z Babiniczem, bo rycerz ten, ilekroć wspomniał Bogusława, zgrzytał zębami z nienawiści. Szkoda też, że serce ma zajęte i w innej się kocha. Panny zaprzyjaźniły się bardzo i serdecznie. Jednego razu Anusia opowiadała o siwych oczach Babinicza. Podczas drogi do Sapiehy bardzo za nimi tęskniła, chociaż rycerz nie chciał odwzajemniać jej spojrzeń. Oleńce też przypomniały się siwe oczy Kmicica i było jej tęskno. Potem rozmawiały o oficerach pilnujących je w Taurogach. Panna Anusia „pogrążyła” (rozkochała) w sobie wszystkich poza Ketlingiem. Ten zakochany jest w Oleńce. Myślały nad ucieczką, ale postanowiły czekać do momentu przybycia na Żmudź któregoś z patriotów. Continue reading
ROZDZIAŁ XI
Chorągiew laudańska wróciła do Sapiehy, z którego Zagłoba szydził. Czarniecki miał iść do Wielkopolski a potem do Gdańska i Warszawy. Z kolei Sapieha musiał iść najpierw do Lublina, który znów wpadł w ręce Szwedów. Zaczęło się oblężenie. W wolnym czasie Kmicic brał lekcje fechtunku u Wołodyjowskiego. Wkrótce mógł stawać do pojedynku z Janem Skrzetuskim, a ten miał mir największego mistrza w wojsku. Załoga lubelska poddała się wreszcie i przyjaciele bardzo się z tego cieszyli. Szli teraz ku Warszawie przez Mińsk, dokąd także zdążało wojsko królewski i sam Jan Kazimierz. Szło tam pospolite ruszenie z Podlasia, któremu miał dowodzić Jan Skrzetuski. Zagłoba znał Warszawę, pokazywał i opowiadał Rochowi o pięknych budowlach miasta. Wiedziano powszechnie, iż Szwedzi łupią wszystko i wywożą do Szwecji. Od Czarnieckiego przyszły złe wieści. Zbyt był zmęczony i nie mógł ruszać na oblężenie. Szwedzi obwarowali się w stolicy i uczynili z niej twierdzę z 3tysieczną załogą. Palili także przedpola, a więc różne dzielnice w tym Pragę. Całymi dniami płonęły domy i kościoły. Obóz Sapiehy oblegały tłumy nędzników i ludzi bezdomnych, którzy głodowali. Pomagał im, jak mógł. Pewnego dnia Sapieha urządził ucztę na cześć króla Jana, na którą zaprosił oficerów i Kmicica także, jego Tatarzy mieli iść sami z podjazdem. Kmicic nie lubił uczt, ponieważ kojarzyły mu się z dworem Radziwiłła. Ponadto najwięcej niedoli przychodzi właśnie podczas uczt. Sapieha bawił gości i ucztowali wszyscy, kiedy rozległ się alarm. Nieprzyjaciel wyszedł z zamku z wycieczką i pan Kitowicz był w ogniu. Skoczył mu na pomoc Oskierko, ale zdziesiątkowano mu oddział. Wołodyjowski trafił na swoją chorągiew prowadzoną przez Rocha, dołączył do nich Kmicic i w porę ratowali Oskierkę. Wreszcie Sapieha zebrał oddziały i ruszył do regularnej bitwy na całym Mokotowie. Z podjazdu wrócił oddział Tatarów Kmicica z Akbahem. Widzieli oddział jazdy przedzierającej się z wozami od Babic do miasta. Zrozumieli więc, iż ów wypad to chęć odciągnięcia uwagi od dostawy zaopatrzenia twierdzy. Sapieha rozkazał odciąć im drogę, ale było za późno. Dwieście wozów wjechało za mury i oddział jazdy. Zdołali jedynie wyciąć tylną straż i o mało nie wszystkich, gdyby pan Michał nie krzyknął, żeby brać żywcem. Wśród jeńców znaleźli Hasslinga, Szkota na służbie Janusza Radziwiłla. Znał go Kmicic z Kiejdanów. Zapytał przez zęby, skąd idą i dowiedział się, że z Taurogów. Była tam też Oleńka, lecz Bogusław nic nie zdziałał z nią. Continue reading
Tom III
ROZDZIAŁ I
Karol Gustaw pragnął zdobyć i utrzymać bogate miasta Prus Królewskich. Nie był w stanie zabezpieczyć całej Rzeczpospolitej. Kiedy pod Malborkiem nic mu nie wychodziło z oblężenia, ruszył na Jana Kazimierza i chciał go dopaść gdziekolwiek. Po drodze niszczył grupy szlacheckie, wieszał ludzi, palił ziemię ogniem i mieczem. Wittenberg odradzał mu pochód, ale Karol był uparty. Wkrótce poznał smak klęski, gdyż cały naród powstał przeciwko niemu i lud bił Szwedów gdzie popadnie. Załogi miast były w rękach Szwedów, pozostała część kraju już się od nich wyzwoliła. Karol ścigał Stefana Czarnieckiego, ale nie była to łatwa sprawa. Ten prowadził wojnę podjazdową i zjawiał się, to znów znikał, a zawsze pozostawiał za sobą śmierć. Dopadł go w końcu pod Gołębiem, niedaleko ujścia Wieprza do Wisły. Wołodyjowski i parę innych zaciężnych chorągwi dobrze walczyło i nacięło wroga, ale gdy nadeszły główne siły Karolem, obraz bitwy się zmienił. Nie dołączyły do Czarnieckiego pułki stacjonujące na odpoczynku, więc ogłosił odwrót. Karol bardzo się cieszył ze zwycięstwa, chociaż wiele łupów nie zdobył, parę pustych wozów i worki z obrokiem dla koni. Po kilkunastu godzinach odpoczynku do kwatery Karola przybył Aszemberg, zameldował o stratach dwóch pułków. Wyciął je Czarniecki, o którym mówiono, że pobity. Karol nie chciał wierzyć, a jednak pod Krasiczynem Czarniecki znów był górą. Aszemberg powiedział, iż widział około 4 tys. wojska. Długo zastanawiał się nad kolejami tej wyprawy. Kazał mówić, że to chłopskie grupy rozbiły owe pułki i nakazał dalszy pochód. Continue reading
ROZDZIAŁ XXXIII
Akbah-Ułan bił czołem królowi i przynosił list od chana. Ten może ruszyć z armią 100tysięczną na Szweda, ale żąda 40 tys. talarów i muszą czekać do pierwszych traw, aby wyżywić stada koni. Mały czambulik posyła królowi w dowód przyjaźni. Kmicic tylko czekał na to, aby prosić króla o dowództwo nad Tatarami. Opowiedział także o bezczelności Bogusława i porwaniu Oleńki, za którą nawet do Taurogów pójdzie. Będzie dobrze służył ojczyźnie i dotrze do Czarnieckiego, przeciwko któremu potęga szwedzka wraz z Bogusławem ma ruszyć. Kmicic podchodził 80 tysięczną armię Chowańskiego, więc i Szwedów się nie boi. Nie wysiedzi dłużej i musi iść, aby się zemścić. Kiedy szykował się do drogi, przybył do niego jego dawny wachmistrz Soroka, którego zostawił pod Częstochową. Bardzo się cieszył z tego spotkania. Soroka przywiózł mu trzosy kosztowności, z których Kmicic wysypał część i dał swojemu wachmistrzowi. Następnie kazał go nakarmić i zapowiedział, że wyśle go do Taurogów, aby dowiedział się o Oleńce. Teraz kazał iść do Kiemliczów i odpoczywać. Następnego dnia poszedł do poselstwa chana we Lwowie. Od Subaghazi otrzymał piernacz i zielony sznur. Udał się do oddziału i jego dowódcy. Akbah-Ułan przyjął go jako przewodnika, ale Kmicic potrząsnął nim i poddusił, aby wyjaśnić, że nie przewodnikiem, ale dowódcą ma być dla tych żołnierzy. Wyciągnął piernacz i Tatar przestraszony, zakrwawiony padł na kolana przed nim. Ruszyli później z cały oddziałem na północ i Kmicic miał wielką nadzieję, że odnajdzie Bogusława i dokona zemsty, ale też przysporzy wiele dobrego ojczyźnie. Continue reading


