międzywojnie
Plan
1. Seweryn Baryka był urzędnikiem przemysłu naftowego w Baku. Należał do ludzi, którzy potrafili zrobić karierę w carskiej Rosji. Swoją żonę poznał wówczas, kiedy przyjechał do rodzinnego kraju specjalnie w tym celu, aby się ożenić.
2. Seweryn dbał o pamiętnik z powstania 1831 roku. Na stronie trzydziestej siódmej było napisane, iż wśród 15 obywateli na Rusi popierających powstanie listopadowe, znalazł się Kalikst Baryka, dziedzic Sołowijówki – dziad Seweryna Baryki. 3. Ciężko pracował kampanii naftowej i doskonale zarabiał. Miał w bankach na koncie, na czarną godzinę kilkaset tysięcy rubli. 4. Cezary otrzymał promocję do piątej klasy i skończył czternasty roku życia, gdy wybuchła I wojna światowa. Ojciec jako oficer zapasowy-rezerwowy został powołany do wojska i wysłany na front. Cezary miał ogromny respekt i szacunek dla ojca. Gdy ten wyjechał, młodzieniec z czasem ignorował polecenia matki. Continue reading →
Część trzecia: Wiatr od wschodu
W Warszawie Cezary zamieszkał na ulicy Miłej w zwykłym, brudnym i ponurym domu w pokoju u dawnego kolegi Buławnika. Zapisała się z powrotem na studia medyczne. Odnowił znajomości z Gajowcem. Często bywał u niego i rozmawiali o warszawiakach i polityce. Między innymi o ludziach, których portrety wisiały na ścianie pokoju Gajowca, o wybitnym profesorze Marianie Bohuszu – przyrodniku. Był on felietonistą i nauczał poprzez prasę. Był więziony przez Moskali, potem znikł, aby nikomu nie robić problemu ze swoją śmiercią. O Stanisławie Krzemińskim, historyku, eseiście, który czekał na wolną Polskę, lecz zmarł przed odzyskaniem niepodległości. O Edwardzie Abramowskim, filozofie i socjologu, który urodził się z defektem polskości. Mówili o polskim państwie narażonym na ataki zewnętrzne, o potrzebie tworzenia armii. Narrator opowiada o wyglądzie żydowskiej dzielnicy, przez którą Cezary wracał do domu. Kamienice wzniesione przez Żydów mają charakter tandety. Opisuje bawiące się dzieci żydowskie, brudne i zaniedbane. Gajowiec pisał książkę o współczesnej Polsce. Jej obraz był przykry, brak prawa, duża ilość obcych obywateli, nędza, zacofanie ekonomiczne. Potrzebował do tego Cezarego, który zbierał dane statystyczne i opracowywał rozdziały. Gajowiec wierzył w opiekę Opatrzności nad Polską. Wspominał o wielkiej roli modlitwy. Pamięta, jak kiedyś modlił się w przydrożnej kapliczce przy drodze do Drohiczyna. Prosił o łaski dla Podola. Minęły cesarstwa, wojny, runęły twierdze nie do zdobycia, nareszcie jest tam wolność. Continue reading →
Część druga: Nawłoć
Gajowiec był wysokim urzędnikiem w Ministerstwie Skarbu. To on pomógł Cezaremu, ofiarując pracę w biurze i kierując do niego wyższych oficerów na korepetycje z języka rosyjskiego. Często pytał o matkę Czarka, którą pamiętał z lat młodości. Wiele razy chłopak musiał opowiadać mu jej losy, ciężką pracę i okoliczności śmierci. Szymon słuchał tego wszystkiego ze łzami w oczach. Wreszcie pewnego dnia wyjawił swoją tajemnicę miłości. Był wówczas biednym urzędnikiem w siedleckiej „Pałacie”, więc nie mógł się równać z ojcem Cezarego. Zapewniał, że nigdy matce Cezarego nie mówił o swoich uczuciach, raz jeden napisał list, ale nie wie czy to miało jakieś znaczenie w jej życiu. Wybuchła wojna bolszewicka i Cezary musiał na nią iść, chociaż zapisał się już na studia medyczne. Nie chciał iść na front, nie palił się, ani nie czuł w sobie powołania do walki o kraj, którego nie znał, lecz była wówczas ogólna histeria i snobizm, aby iść bić się z wrogiem, ponadto nie chciał, aby rewolucja rozprzestrzeniała się tak jak w Baku. Akurat wojska bolszewickie były tuż pod Warszawą i Cezary nie miał daleko na front. W dodatku bolszewicy cofali się. Cezary był bardzo dobrym żołnierzem. Pewnego razu uratował życie Hipolitowi Wielosławskiemu, który został pokuty bagnetami i potłuczony kolbami przez nieprzyjaciela. Cezary przedostał się prze linię frontu i wyniósł na swoich plecach Hipolita, narażając się na utratę życia. Odtąd razem walczyli, odpoczywali, łączyło ich braterstwo broni. Na jesieni doszło do rozejmu, a że studentów zwalniano chętnie z wojska, przyjaciele zostali zdemobilizowani. Hipolit zaproponował, by Cezary udał się do niego do jakiejś Nawłoci koło Częstochowy na odpoczynek. Continue reading →


