Ignacy Rzecki od 25 lat mieszkał w pokoiku przy sklepie. Zmieniali się właściciele, subiekci, podłogi, ale nie Ignacy. Jest tu opis pokoju starego subiekta. Ignacy wstaje o szóstej, spogląda na zegarek leżący na krześle, wstaje i biegnie pod piec do miski z wodą, w której się myje. Ogląda swoje ciało i stwierdza, że przybiera na wadze. W tym czasie Ir- jego pies z wybitym okiem stawał przed drzwiami i w nie skrobał. Za nimi służący grzał samowar. Jadł śniadanie, pił herbatę, ubierał się i o 6.30 był gotów. Przez tylne drzwi wchodzili do sklepu i Rzecki czytał z notesu plan zajęć na ten dzień. Chodził po sklepie. Pojawiał się Klejn, chudy subiekt. Pytał o Wokulskiego. Ignacy dostał list od pryncypała (zwierzchnika, szefa). Pojawiał się Lisiecki, kolejny subiekt, którego Rzecki wciąż oskarżał o spóźnianie się. Przychodzili pierwsi klienci.
Sylwetkę Ignacego zobaczmy w oparciu o fotosy, sceny z serialu telewizyjnego z 1977 roku w reżyserii Ryszarda Bera. Główne postacie tego polskiego arcydzieła filmowego odtwarzali wówczas: Jerzy Kamas (S. Wokulski), Małgorzata Braunek (Izabela Łęcka) a w rolę Rzeckiego wcielił się śp. Bronisław Pawlik i była to bodaj rola jego życia, podobnie jak życiową rolę zagrał w tym serialu Jerzy Kamas, obaj byli wprost genialni – jeśli poziom geniuszu można mierzyć wiarygodnością odgrywanych ról. Read the rest of this entry »
