mlektury.pl

Romantyczność – analiza i interpretacja ballady Adama Mickiewicza.
Zobacz także wiadomości o epoce romantyzmu, a także biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Methinks, I see… Where?
- In my mind’s eyes.
Shakespeare
Zdaje mi się, że widzę… gdzie?
Przed oczyma duszy mojej.Słuchaj, dzieweczko!
- Ona nie słucha -
To dzień biały! to miasteczko!
Przy tobie nie ma żywego ducha.
Co tam wkoło siebie chwytasz?
Kogo wołasz, z kim się witasz?
- Ona nie słucha. -To jak martwa opoka

Nie zwróci w stronę oka,
To strzela wkoło oczyma,
To się łzami zaleje;
Coś niby chwyta, coś niby trzyma;
Rozpłacze się i zaśmieje.

“Tyżeś to w nocy? to ty, Jasieńku!
Ach! i po śmierci kocha!
Tutaj, tutaj, pomaleńku,
Czasem usłyszy macocha!

Niech sobie słyszy, już nie ma ciebie!
Już po twoim pogrzebie!
Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!
Czego się boję mego Jasieńka?
Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!
Twoja biała sukienka!

I sam ty biały jak chusta,
Zimny, jakie zimne dłonie!
Tutaj połóż, tu na łonie,
Przyciśnij mnie, do ust usta!

Ach, jak tam zimno musi być w grobie!
Umarłeś! tak, dwa lata!
Weź mię, ja umrę przy tobie,
Nie lubię świata.

Źle mnie w złych ludzi tłumie,
Płaczę, a oni szydzą;
Mówię, nikt nie rozumie;
Widzę, oni nie widzą!

Śród dnia przyjdź kiedy… To może we śnie?
Nie, nie… trzymam ciebie w ręku.
Gdzie znikasz, gdzie, mój Jasieńku!
Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie!

Mój Boże! kur się odzywa,
Zorza błyska w okienku.
Gdzie znikłeś? ach! stój, Jasieńku!
Ja nieszczęśliwa”.

Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,
Bieży za nim, krzyczy, pada;
Na ten upadek, na głos boleści
Skupia się ludzi gromada.

“Mówcie pacierze! – krzyczy prostota -
Tu jego dusza być musi.
Jasio być musi przy swej Karusi,
On ją kochał za żywota!”

I ja to słyszę, i ja tak wierzę,
Płaczę i mówię pacierze.
“Słuchaj, dzieweczko!” – krzyknie śród zgiełku
Starzec, i na lud zawoła:
“Ufajcie memu oku i szkiełku,
Nic tu nie widzę dokoła.

Duchy karczemnej tworem gawiedzi,
W głupstwa wywarzone kuźni.
Dziewczyna duby smalone bredzi,
A gmin rozumowi bluźni”.

“Dziewczyna czuje, – odpowiadam skromnie -
A gawiedź wierzy głęboko;
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.

Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
Miej serce i patrzaj w serce!”

Mottem wiersza jest cytat z dzieła Szekspira. Stanowi ono wprowadzenie do treści ballady. Wskazuje na to, iż można lub nawet należy patrzeć ma świat także oczami duszy. Oświecenie nie uznawało pojęć irracjonalnych czy metafizycznych, odrzucało wiarę i pojęcia z nią związane, a zatem także pojęcie “duszy”. Dla Mickiewicza i romantyków metafizyka stała się najważniejszą sferą życia, mieli już dość świata zamkniętego w rygorach racjonalizmu – rozumu i nauki.Wiersz rozpoczyna dialog podmiotu (narratora) z dziewczyną. Bohaterką jest Karusia, która na oczach tłumu rozmawia z kimś, kogoś chwyta, woła i wita się z niewidoczną dla ludzi osobą – z duchem. Nie słucha jednak nikogo, kto próbuje do niej mówić. Strzela wkoło oczyma, raz śmieje się, innym razem płacze, a następnie mówi.

“Tyżeś to w nocy?” – w tej strofie dziewczyna rozmawia z ukochanym Jasiem. Jest to duch jej byłego chłopca. Kocha ją także po śmierci i do niej przychodzi. Karusia boi się, iż macocha ich zobaczy. Po chwili jednak ignoruje to i  patrzy na chłopca, rozpoznając jego twarz i oczy, a także szaty (sukienka). Ukochany jest blady i zimny. Karusia chciałaby ogrzać jego dłonie i przytula je do siebie. Rozczula się nad nim, rozważając nad tym, jak w grobie musi być zimno. Chłopiec od dwóch lat nie żyje i ona też ma dosyć świata. Chciałaby, aby on zabrał ją ze sobą. Czuje się źle wśród ludzi, którzy drwią z niej, bo nie widzą tego, co ona widzi. Prosi następnie Janka, by przyszedł do niej jeszcze  w ciągu dnia lub w nocy. Duch znika, gdy pieje kur, dając sygnał, iż wschodzi słońce.

Po rozmowie Karusi z Jankiem poeta obserwując wydarzenia, opisuje reakcję tłumu na zachowanie dziewczyny. Krzyczą oni, że duch chłopca jest wśród nich i dziewczyna go widzi. Kochał ją za życia i teraz odwiedza ukochaną. Wierzą w to, co ona mówi.

Ujawniający się poeta (“I ja to słyszę…”) opowiada się za dziewczyną, płacze i modli się razem z nią. Wówczas słyszymy głos starca – symbolizuje on człowieka starszego pokolenia, ludzi oświecenie – krzyczy on na wszystkich i krytykuje. Symbolem przemijającej epoki są szkiełko i oko – racjonalizmu i empiryzmu. Nie widzi ducha Jasia i dlatego też podważa słowa, ale też uczucia ludzkie. Oskarża Karusię o bredzenie, gadanie głupot. Określenie “duby smalone” to związek frazeologiczny oznaczający: mówić głupoty. Dubiel w języku staropolskim oznaczał głupca i prawdopodobnie pochodzi z języka niemieckiego – z kolei inni językoznawcy wiążą to określenie z gałązkami dębowymi, które opalano nad ogniem, ale nie służyły do niczego. Podobnie wyraz “gawiedź” to staropolskie określenie tłumu, pospólstwa. Starzec oskarża tłum o bluźnierstwa wobec rozumu, czyli postępowanie głupie czy nierozsądne.

Głos zabiera poeta i oświadcza, iż “czucie i wiara” silniej przemawia do niego. Czucie i wiara to symbole epoki romantycznej pełnej wiary odrzucanej przez oświecenie – zob. artykuł o romantyzmie. Mają one większe znaczenie dla poety niż szkiełko i oko, ponieważ człowiek nie żyje tylko rozumem, ale także uczuciami, potrafi korzystać ze swojej wyobraźni – do łamania tego, co rozum nie złamie namawia Mickiewicz swoich rówieśników w (zob.) Odzie do młodości. Oskarża starca, iż zna “martwe prawdy” – w przeciwieństwie do “prawd żywych” martwe symbolizują racjonalizm oświeceniowy, są pozbawione uczuć. Kto zna tylko prawdy martwe, czyli kieruje się w życiu wyłącznie w rozumem, ten nie może spodziewać się w życiu żadnych cudów. Ostatni wers ballady to jednocześnie hasło epoki” Miej serce i patrzaj w serce”. Oznacza ono, iż w życiu należy kierować się także uczuciami, bowiem nie wszystko można wyjaśniać racjonalnie.

Budowa wiersza

Wiersz składa się z 15 strof (po 7, 5, 4, 6,4, 4, 4, 4, 4, 4, 4, 6, 4, 4, 4 wersy – łącznie 68 wersów). Liczba zgłosek w strofach jest różna. Występują tu rymy żeńskie przeplatane abab. Ballada jest gatunkiem synkretycznym, czyli łączącym różne rodzaje literackie. Tutaj przeważa dramat, partie dialogowe, w których wypowiadają się bohaterowie: Karusia, tłum, starzec i podmiot liryczny, a ponadto odzywa się także narrator.

Nie życz nikomu tego, co Tobie niemiłe. Traktuj innych tak, jak sam byś chciał być traktowany.

Tak między nami…

Współczesna Karusia

Dla mnie dzisiaj ballada “Romantyczność” Mickiewicza to wiersz o tolerancji. Główna bohaterka dzieła jest inna niż wszystkie znane mi osoby. Podczas zajęć młodzież mówi o niej: “obłąkana” lub “psychiczna”. Wynika to z faktu, iż ludzie dość łatwo oceniają zachowanie niezrozumiałe, niestandardowe czy wychodzące poza schematy przyjętych postaw. Podobnie jak w oświeceniu XXI wiek odrzuca wiarę w duchy, nazywając je często mianem choroby psychicznej. Niezależnie od tego jednak wielu ludzi wierzy w Boga, którego nigdy nie widziało. Współczesne kino podsuwa nam często wątki fantastyczne i wiarę w obce cywilizacje. Jaka jest prawda? Czy istnieje Bóg, czy istnieją duchy lub cywilizacje pozaziemskie? Romantycy żyjący w I połowie XIX wieku wierzyli, że na życie należy patrzeć także poprzez pryzmat wyobraźni i wiary, intuicji i miłości. Buntowali się przeciwko postawie ludzi oświecenia, którzy sposób widzenia świata wytyczali racjonalizmem – nauką i doświadczeniem. Młodzi romantycy mieli tego dosyć, ponieważ dla nich człowiek to nie tylko rozum, lecz również uczucia i wyobraźnia. To dlatego w dziełach romantyków pojawiły się duchy i zjawy, postaci fantastyczne.

Współczesną Karusią może być każda asertywna osoba, dziewczyna lub chłopak, która nie zgadza się na bycie elementem grupy, nie chce i nie daje się podporządkować dominującym jednostkom w klasie czy szkole, w pracy. Ma swój rozum i jest wierna własnym zasadom. Patrzący na nią z boku, uważają tego typu postawę za irracjonalną. Jest wiele dzieci w klasach szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich, cierpiących z tego powodu. Koleżanki i koledzy używają wobec nich obelg i epitetów, a nawet wulgaryzmów. Z tego powodu szkoła to bardzo okrutne miejsce na ziemi. Wystarczy być nieco innym, aby grupa przykleiła Ci łatkę: grubas, okularnik, kujon, nieuk, głupiec, wariat, chudzielec, topola i inne tego typu przezwiska powstają wówczas, gdy właśnie grupa nie chce zaakceptować inności rówieśnika. Ciężko z tym żyć.

Każdemu można doprawić “gębę” (łatkę) z byle jakiego powodu i nazwać diabłem. Ludzie chcą być lepsi od innych i dlatego potrafią bardzo szybko “pluć na innych”, aby dowartościować się. To wada, chęć dominacji.

Działania irracjonalne – niezrozumiałe, niekonwencjonalne – nie muszą być nazywane negatywnymi czy głupimi

Na powyższym zdjęciu młodzież rozbawiona tańczy i śpiewa w niecodziennych okolicznościach. Czy zasługują na miano obłąkanych, pomimo że zachowują się irracjonalnie, taplając się w błocie? Z pewnością nie postępują w myśl kanonów, ale mimo wszystko dobrze się bawią. Zatem nie każde zachowanie, którego nie rozumiesz, nie potrafisz zdefiniować i pojąć, jest głupie i zasługuje na krytykę. Postaraj się o większą tolerancję dla innych ludzi, nie skreślaj ich i nie przypinaj łatek, nie wyzywaj i nie ośmieszaj – bo to bardzo boli.

Dodaj komentarz


Reklamy Prolink:  


tworzenie stron www - Roman Rzadkowski