Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki

Analiza i interpretacja wiersza Bolesława Leśmiana “Przyśpiew”. Zobacz informacje o epoce międzywojnie i biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Wkosmacona w kwiat płytki,
Łeb ująwszy w dwie chwytki,
Pszczoła, nim ją porwie lot,
W słońcu myje się, jak kot –
I do naga z odwianych skrzydeł się rozbiera.
Kosmaty to przymiotnik oznaczający coś kudłatego czy włochatego. Tutaj pszczoła wraz z kwiatkiem, w którym się zagłębiła przypomina coś kosmatego. Zanim odleci z kwiatka, myje się jak kot, liże się oświetlona promieniami słońca. Odkrywa przy tym swoje ciało zasłaniane przez skrzydełka, aż wydaje się naga.
Lada powiew – lada
Płoszy wróbli stada,
I psi rumian kreśli cień
Ten sam niemal, co dzień w dzień,
I żuk brzuchem w niebiosy złudnie zaumiera.
Każdy powiew wiatru płoszy ptaki, stada wróbli. Rumian – roślina przypominająca kwiaty astry – rzuca cień na ziemię, w którym uwijają się pracowite żuki. Czasami zwierzątka te przewraca wiatr do góry brzuchem i żuki leżące do góry brzuchem wyglądają na martwe – zaumierają neologizm analogiczny do “zamierają”.
Staw obłokiem żegluje,
Młyn mu kołem ojcuje,
Spoza lasu szumi las,
Spoza czasu szemrze czas,
Droga roztopolona śni się nie do końca…
W stawie odbijają się obłoki, młyn wyrasta ponad staw jakby był jego ojcem – to personifikacja. Dokoła szumi las, nawet za lasem widać kolejny las. Z czasem wszystko się powtarza bezustannie, szemrze – szumi/mija cicho i jednostajnie. Droga pełna topoli, roztopolona, prowadzi niemal do końca wyśnionego/bajkowego krajobrazu.
Utrudą żałobny
Koń, dozgonnie ksobny,
Zaniepatrzył się na wóz,
Przymknął oczy w cieniu brzóz
I krótkim kaszlem dudni, jak kobza, do słońca.
Zmęczony koń (utruda – zmęczenie), jakby wiecznie zamyślony i rojący sobie pewne obrazy zaniepatrzył, czyli nie patrzy na wóz. Być może widzi wóz w innym miejscu niż ów jest w rzeczywistości. Stoi w cieniu brzóz, wśród drzew i kaszle, a kaszel ten przypomina dźwięk kobzy.
Niech się dłuży cień ławy,
Niech wypoczną w nim trawy!
Z łbem na łapie chudy pies
Śpi po łapy owej kres,
Jakby na niej się świata kończyło bezdroże.
Niech – to początek zdania w trybie rozkazującym. Podmiot zatem rozkazuje, aby cały świat odpoczywał w wolno mijającym czasie. ławy mają rzucić dłuższy cień, w którym odpoczną trawy palone rzez słońce. Z kolei pies wsparty o łapy zasnął i śpi. Łapa psa symbolizuje szczyt lub kres świata, jakby psu nie było do szczęścia potrzebne nic więcej. Nie musi zatem niczego i nigdzie szukać, błąkać się po bezdrożach.
Ziele w jarze, ziele!
Skąd twoje wesele?
Niech się wzmaga wiew i żar,
Niech się wzmaga bór i jar,
I to wszystko, co jeszcze, prócz nich, stać się może
Inwokacja do ziela w jarze – wąwozie. Podmiot pyta, dlaczego jar cieszy się – to personifikacja. Ponownie rozkazuje, aby wzmógł się wiatr i słoneczne promienie, aby rozrastały się bór – stary gęsty las z przewagą drzew iglastych – i jar – dolina porośnięta zielenią, parów, wąwóz. Także niech rośnie to wszystko, co może rosnąć, niech się świat rozwija.

Budowa wiersza

Wiersz składa się z 6 strof, w każdej znajduje się po 5 wersów, z których 4 są 7-zgłoskowe, ostatni 13-zgłoskowy. Występują rymy żeńskie sąsiednie i okalające: rymują się ze sobą wersy piąte.

Do przemyślenia

Śpiewy ludowe

Tytuł “Przyśpiew” jest pojęciem oznaczającym refren, fragment utworu, strofę powtarzającą się regularnie. Może też być kojarzony z przyśpiewkami ludowymi, piosenkami śpiewanymi podczas wiejskich obrzędów, dożynków itp. W tym znaczeniu sytuacja liryczna przedstawiona w dziele może symbolizować pewne zjawiska i zmiany w przyrodzie odbywające się regularnie. Pszczoła, staw, wiatr, żuk, koń, bór, jar, brzozy, pies, chmury, słońce, droga i inne elementy natury stanowią jej piękno, które poeta opisuje. Używa przy tym języka pełnego neologizmów, pojęć stworzonych przez siebie, aby uwydatnić niektóre zjawiska. Na przykład wkosmacona pszczoła, żuk zaumiera, roztopolona droga czy koń zaniepatrzył się na wóz. Razem cały opis przyrody odkrywa jej piękno i wyjątkowość.

Niewielu ludzi docenia świat przyrody i jej piękno w tak soczystych barwach jak to nadwidział Bolesław Leśmian.

Skomentujesz?

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close