Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki

O zachowaniu się przy stole – analiza wiersza Słoty. Zobacz informacje o epoce średniowiecza i biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i i n t e r p r e t a c j a
Gospodnie, daj mi to wiedzieć,
Boże daj mi natchnienie
Bych mogł o tem cso powiedzieć,
Bym mógł opowiedzieć coś
O chlebowem stole.
O chlebowym (związanym z chlebem, posiłkami) stole.
Zgarnie na się wszytko pole,
Znajdzie się tam w wszystko,
Cso w sto[do]le i w tobole,
Co pochodzi ze stodoły i torby (tobola – torba podróżna dawniej, tobół, tobołek – rzeczy związane w chustę)
Cso le na niwie zwięże,
Co na polu (uprawnym, ziemi) wyrośnie,
To wszytko na stole lęże;
To wszystko znajdzie się na stole;
Przetoć stoł wieliki świeboda,
Dlatego stół jest bardzo szczodry (świeboda – szczodry pan, wolność)
Staje na nim piwo i woda,
Stawiane jest na nim piwo i woda,
I k temu mięso i chleb,
A z nimi mięso i chleb,
I wiele jinych potrzeb,
I wiele innych potrzebnych rzeczy,
Podług dostatka tego,
Według dostatku (możliwości) tego,
Kto le może dostać czego.
Kto na co może sobie pozwolić.Z jutra wiesioł nikt nie będzie,
Z rana nikt nie będzie wesoły (nie jest)
Aliż gdy za stołem siędzie,
Dopóki nie usiądzie za stołem (aliż – aż, że, dopóki nie, zanim by),
Toż wszego myślenia zbędzie;
Przecież (każdego) wszystkich problemów się pozbędzie (ma pozbyć się)
A ma z pokojem sieść,
I ze spokojem usiąść,
A przy tem się ma najeść.
A następnie ma się najeść.

A mnogi idzie za stoł,
A wielu idzie za stół, (siada do stołu)
Siędzie za nim jako woł,
Usiądzie jak wół,
Jakoby w ziemię wetknął koł.
Jak wbity w ziemię kołek.
Nie ma talerza karmieniu swemu,
Nie ma talerza dla siebie,
Eżby ji ukrojił drugiemu,
Ale innemu zabiera
A grabi się w misę przod,
Wszystko grabi do swojej misy,
Iż mu miedźwno jako miod;
Aby mu było słodko (miedźwno – miodowo, słodko);
Bogdaj mu zaległ usta wrzod!
A niech takiemu wrzody zapełnią usta!
A je z mnogą twarzą cudną,
Gdy je z kobietami,
A będzie mieć rękę brudną;
I będzie miał brudne ręce (rękę);
Ana też ma k niemu rzecz obłudną.
To one (ona) tego nie pochwalą (Ana – a ona, ale ona).
A pełna misę nadrobi
Gdy ma nieporządek na w talerzu
Jako on, cso motyką robi.
To wygląda brzydko jak praca motyczki.
Sięga w misę prze drugiego,
Szuka w misie pomijając innych
Szukaję kęsa lubego,
Szukając ulubionego kęsa,
Niedostojen nics dobrego.
Nie pokazuje (nie zachowuje się poprawnie) nic dobrego.
Ano wżdy widzą, gdzie csny siedzi,
Oto zawsze (wżdy – zawsze, jednak, przecież) wszyscy widzą, gdzie siedzi człowiek cnotliwy (csny), dobrze wychowany,
Każdy ji sługa nawiedzi,
Każdy sługo go (ji) obsłuży,
Wszytko jego dobre sprawia,
Lepiej się zachowuje wobec niego,
Lepsze misy przedeń stawia.
Lepsze misy stawia przed nim.
Mnodzy na tem nics nie dadzą,
Wielu postępuje inaczej,
Siędzie, gdzie go nie posadzą;
Siada, gdzie nie powinien;
Chce się sam posadzić wyszej,
Chce podkreślić swoje znaczenie,
Potem siędzie wielmi niżej.
Potem siada bardzo (wielmi) nisko.
Mnogi jeszcze przed dźwirzmi będzie,
Wielu jeszcze od drzwi woła,
Cso na jego miasto sędzie,
Aby ustąpiono im miejsc,
An mu ma przez dzięki wstać;
I każdy musi im ustąpić,
Lepiej by tego niechać.
Lepiej tego nie robić.
Jest mnogi ubogi pan,
Jest wielu ubogich panów (szlachty)
Cso będzie książętom znan
Którzy są znani możnym książętom
I za dobrego wezwan.
I godni ich towarzystawa.
Ten ma z prawem wyszej sieść,
Należy im się zasiąść wyżej (u stołu)
Ma nań każdy włożyć cześć.
Wszyscy powinni ich szanować.
Nie może być panic taki,
Nie można się tak zachować,
Musi ji w tem poczcić wszaki;
Muszą okazywać mu szacunek;
Bo czego wie doma chowany,
Czego nie rozumie wychowany w domu (niedoświadczony)
To mu powie jeżdżały.
To pouczy (nauczy) go obyty w świecie (znający zasady zachowania).
U wody się poczyna cześć;
Od wody zaczyna się cześć (okazywanie szacunku)
Drzewiej, niż gdy siędą jeść,
Zanim (wcześniej) zaczną jeść,
Tedy ją na ręce dają –
Obmywają ręce –
Tu się więc starszy poznają,
Tu więc można rozpoznać,
Przy tem się k stołu sadzają.
Kto jest ważniejszy przy stole.
Za to się ma każdy wziąć,
Tego każdy powinien przestrzegać,
Otłożywszy jedno swąć;
Odłożyć swoją dumę na bok;
Mnodzy za to nics nie dbają,
Wielu nie dba o te sprawy,
Iż jim o czci powiedają,
Gdy mowa o szacunku,
Przy tem mnogiego ruszają.
Wielu źle postępuje.
Kogo podle siebie ma,
Przy kim siedzi,
Tego z rzeczą nagaba,
Tego zaczepia i niepokoi,
Nie chce dobrej mowy dbać,
Nie potrafi prowadzić rozmów,
Nic da drugiemu słuchać.
Nie potrafi też słuchać.
Panny, na to się trzymajcie,
Panny powinny uważać,
Małe kęsy przed się krajcie!
Kroić i wkładać do ust małe kęsy!
Ukrawaj często a mało,
Mają kroić często ale mało,
A jedz, byleć się jedno chciało.
Jeść gdy są głodne.
Tako panna, jako pani
Zarówno panna ja i pani (panienka i dama)
Ma to wiedzieć, cso się gani;
Powinna wiedzieć, jak się zachować (co się gani – co jest złe, godne ukarania)
Lecz rycerz albo panoszą
Ale rycerz czy służący (panosza – służący, giermek)
Czci żeńską twarz, toć przygłusza.
Ma szanować panie, wyciszać się.
Cso masz na stole lepszego przed sobą,
Co jest na stole dobrego do jedzenia,
Czci ją, iżby żyła z tobą:
Mężczyzna powinien pani usłużyć:
Bo ktoć je chce sobie zachować,
Bo kto będzie mile służył,
Będą ji wszytki miłować
Zyska miłość wszystkich,
I kromie oczu dziękować.
Będą na niego patrzeć z wdzięcznością.
Ja was chwale, panny, panie,
Ja was chwalę panie,
Iż przed wami nics lepszego nie;
Bo nie ma nic lepszego (godniejszego) od was;
Boć paniami stoji wiesiele,
To dzięki wam jest radość,
Jego jest na świecie wiele.
Jest go na świecie dużo.
I od nich wszytkę dobroć mamy,
I od was samo dobro mamy
Jedno na to sami dbajmy.
Musimy o to dbać.
I toć są źli, cso jim szkodzą,
Są źli, którzy wam szkodzą,
Bo nas ku wszej czci przywodzą.
I nas tego uczą (przywodzą – doprowadzają).
Kto nie wie, przecz by to było,
Kto nie wie, dlaczego tak jest,
Ja mu powiem, ać mu miło.
Ja mu powiem, aby wyjaśnić.
Kto koli csną matkę ma,
Kto ma cnotliwą matkę (kto szanuje matkę)
S niej wszytkę cześć otrzyma,
Z niej otrzyma cześć, (od niej przejmie godność, poważanie)
Prze nię mu nikt nie nagani.
Z jej powodu nikt nie skrytykuje go (ona dobrze wychowała nas)
Tęć ma moc każda csna pani.
Taką samą moc ma każda pani.
Przetoż je nam chwalić słusza,
Dlatego należy je chwalić,
W kiem jeść koli dobra dusza,
Jeśli w kimś jest dobro,
Boć jest korona csna pani,
Bo jest pokorna cnotliwa pani (kobiety są pełne zalet)
Przepaść by mu, kto ją gani,
Kto je krzywdzi, ten ma przepaść (zginąć)
Ot Matki Boże tę moc mają,
Mają tę moc od Matki Boskiej,
Iż przeciw jim książęta wstają
Że przed nimi książęta wstają (oddają im pokłon, honory)
I wielką jim chwałę dają.
I nadają im chwałę (chwalą je)
Kto koli czci żeńską twarz,
Kto szanuje (czci) kobiety,
Matko Boża, ji tym odarz:
Temu Matko Boża obdarz (poszczęść):
Przymi ji za sługę swego,
Przyjmij go za swego sługę,
Schowaj grzecha śmiertnego
Zachowaj od grzechu pierworodnego
I też skończenia nagłego.
I nagłej śmierci.
Przymicie to powiedanie
Przyjmijcie to zdanie (o was, które powiedziałem)
Prze waszą cześć, panny, panie!
Dla was cześć panny i panie!
Też, miły Gospodnie moj,
Też, miły Panie (do Boga) mój,
Słota, grzeszny sługa twoj,
Słota, grzeszny sługa twój,
Prosi za to twej miłości,
Prosi o twoją miłość,
Udziel nam wszem swej radości. Amen.
Udziel nam wszystkim swojej radości. Amen (niech się stanie).

Stół ze smakołykami

Dzieło zaczyna się inwokacją do Boga (Gospodzina) z prośbą, aby Pan natchnął poetę i ten mógł wyrazić to, co zamierza powiedzieć, a będzie mówił o zachowaniu się przy stole, miejscu spożywania posiłków (chleba). Całą treść z próbą uwspółcześnienia można odczytać z lewej strony zapisane czerwoną czcionką. Czy znajdują się tam uwagi aktualne dzisiaj?

Budowa wiersza

Wiersz Słoty to pierwszy w historii polskiej kultury utwór poświęcony zasadom savoir vivre, czyli ogłady  (inaczej to: maniery, bon ton, konwenanse, ogłada, kindersztuba). Dotyczy zachowania się przy stole podczas różnego rodzaju spotkań i biesiad towarzyskich. Utwór składa się z 568 wyrazów zapisanych w 114 wersach. Jest to wiersz średniowieczny, stychiczny (bez podziału na strofy). Został napisany 8-zgłoskowcem, ale są tu także wersy 7-zgłoskowe, z rymami żeńskimi sąsiednimi. Poeta użył czasowników w 2 os. l. poj., co ma wywołać wrażenie bezpośredniego zwrotu – apostrofy – do słuchaczy, pań i panów. Dzięki temu zabiegowi wypowiedź podmiotu ma charakter moralizatorski i dydaktyczny.

Stół staropolski

Prawdziwą sztuką jest dobre zachowanie…

Skomentujesz?

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close