epoki, analiza wierszy, słownik terminów literackich

Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej “Kot w pustym mieszkaniu”. Zobacz informacje o epoce współczesności i biografię poetki w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Umrzeć – tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Bohaterem wiersza jest kot, któremu umarł/a pan/i. Widzimy sposób myślenia “obrażonego” zwierzęcia. Ta personifikacja kota ma uzmysłowić odbiorcy fakt, iż kot ma ludzkie uczucia i nie jest świadomy sytuacji, w jakiej znalazł/a się jego pan/i. Kot nie zna pojęcia śmierci, rozpieszczony i przyzwyczajony do specjalnego traktowania zastanawia się, co się stało. Nie wie, co może robić sam w pustym mieszkaniu? Niby to to samo mieszkanie, ale niektóre przedmioty były tam poruszone, przestawione i nie świeci się wieczorem lampa.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
W którymś momencie na schodach było słychać kroki, ale nie rozpoznał ich jako znajome. Podobnie nie rozpoznał ręki kładącej na talerzyku rybę dla niego. Ma zatem nowego pana/panią.
Coś się tu nie zaczyna
o swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
Kot zauważa, iż rzeczy i wydarzenia, przyzwyczajenia nie dzieją się tak, jak dawniej. Pamięta, niedokładnie, ale jednak kogoś innego, kto mieszkał w tym domu i zajmował się nim. Ten ktoś zniknął nagle i odtąd nie pokazuje się, nie wraca.
Do wszystkich szaf sie zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
Zajrzał do szaf i półek, pod dywany, nawet pod papiery, do których w ogóle nie mógł się wcześniej zbliżać. Wyraźnie poszukiwał tego kogoś, kogo pamiętał, lecz zapomniał. Zrobił w zasadzie wszystko, co można, ale go nie znalazł. Poszedł więc spać.
Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.
W ostatniej strofie kot “odgraża się”. Gdy wróci ten ktoś, do kogo był przyzwyczajony, to on już mu wyjaśni kilka spraw. Da mu odczuć, że nie powinien tak postępować z kotem. Nie pokaże po sobie cienia radości z powodu powrotu tego kogoś. Będzie bardzo obrażony i da mu to odczuć.

Budowa wiersza

Jest to wiersz współczesny, napisany w 5 strofach (wersy: 10, 4, 7, 7, 9) o różnej liczbie zgłosek, bez rymów.

Śmierć jest zawsze zaskoczeniem

Tak między nami…

Szymborska i Mizia

 

Personifikacja kota może sugerować, iż nie chodzi tu o czworonoga, ale o człowieka i relacje międzyludzkie. Gdy odchodzi od nas ktoś bliski lub musimy rozstać się z kimś kochanym, wówczas zdajemy sobie sprawę, że to wielka strata. “Dobrze jest w życiu, gdy jest wszystko dobrze” – gorzej, gdy przychodzą porażki, choroby, śmierć czy inne kataklizmy. W każdym razie dla mnie na plan pierwszy w tym wierszu wysuwa się… niewiara, że on, ten gospodarz, pan, nie wróci. To typowe zachowanie po stracie kogoś bliskiego. Nie chcemy wierzyć, nie dociera do nas, że to już…

Wiersz bywa interpretowany jako element biografii poetki. Napisała go po śmierci swojego ukochanego – Kornela Filipowicza,  kotka miała na imię Mizia i istniała naprawdę.

Jedna odpowiedź na „Kot w pustym mieszkaniu”

  • Bardzo ładny i mądry wiersz. Przykro mi że tak doskonała pisarka umarła :(

Dodaj komentarz


Reklamy Prolink:  

This movie requires Flash Player 9