mlektury.pl

Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej “Dwie małpy Bruegla”.
Zobacz informacje na temat epoki współczesnej, a także biografię poetki w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Tak wygląda mój wielki maturalny sen:
siedzą w oknie dwie małpy przykute łańcuchem,
za oknem fruwa niebo
i kąpie się morze. 

Zdaję z historii ludzi.
Jąkam się i brnę.

Małpa wpatrzona we mnie, ironicznie słucha,
druga niby to drzemie -
a kiedy po pytaniu nastaje milczenie,
podpowiada mi
cichym brząkaniem łańcucha.

Wielki maturalny sen podmiotu lirycznego: w oknie dwie małpy przykute łańcuchem. Za oknem trwa normalne życie, latają ptaki/fruwa niebo i szumi morze/kąpie się. Dalej widzimy osobę, podmiot liryczny, zdającą jakiś egzamin z “historii ludzi”. Nie idzie jej najlepiej. W trzeciej strofie pierwsza małpa ironicznie słucha, a druga udaje drzemkę. Gdy zdająca nie wie, co ma powiedzieć, jąka się, zapomina, druga małpa podpowiada jej brząkaniem łańcucha.

Za oknem trwa normalne życie, a przede mną egzamin

I jeszcze

Dwie małpy Bruegla

Wiersz może być wieloznaczny.
1. Egzaminowana z historii ludzi maturzystka patrzy na obraz Bruegla z dwiema małpami. Nie jest najlepszą uczennicą, gubi się w odpowiedzi i czasami nie wie, co ma powiedzieć. Wówczas spogląda na jedną z małp, która brząkaniem łańcucha podpowiada jej, że… no właśnie. Łańcuch jest symbolem więzienia, a zatem może to być aluzja do zniewolenia człowieka przez człowieka lub system. Metaforycznie można powiedzieć: historia ludzkości to historia zniewolenia (kolejne totalitaryzmy).
2. Wiersz jest podobny w wymowie do dzieła K. K. Baczyńskiego “Historia”, w którym historia ludzkości to pasmo wojen i ofiar.
3. Małpy przyglądające się z obrazu zdającej maturzystce mogą sugerować, że istnieją niewidzialne łańcuchy, które wiążą ludzi poprzez różne nakazy – matura jest jednym z nich.
4. Małpy Bruegla symbolizują zniewolenie świata zwierząt przez ludzi. Łańcuch symbolizuje odwieczną ludzką żądzę dominacji nad światem, podporządkowania go sobie. Kryje się za tym cierpienie zwierząt.
5. Małpy na obrazie siedzą tyłem do okna, przodem do ludzi. Podobnie w ścianę i na cienie na ścianie patrzą ludzie w jaskini Platona. Oznacza to, iż prawdziwe życie toczy się gdzieś daleko, poza nami, a to, na co patrzymy, może być zaledwie cieniem wielkiego świata, złudzeniem.

Tak między nami…

Przed lekcją języka polskiego, na której profesor wyjaśniał, “co poetka chciała powiedzieć” w “Dwóch małpach Bruegla”, byłem przekonany, że – humorystycznie - maturzystce przyśniła się komisja egzaminacyjna, a małpy to… egzaminatorki (dziewczyny często mówią na siebie per “MAŁPO”), w dodatku jedna przysypia a ta słuchająca patrzy ironicznie, bo przecież tylko ona zna prawdę, a może już oceniła uczennicę? W sumie często na lekcjach siedzieliśmy “spowici łańcuchami” – a to dyscypliny, a to zupełnej pustki w głowach lub cenzury intelektualnej. Większość bała się odezwać, bo nie było pewności, że trafi się w sedno i można wyjść na głupka. Na studiach z kolei należało poza wierszem przeczytać jeszcze stosy opinii i różnych interpretacji “autorytetów naukowych”, w których wierzyli wykładowcy akademiccy. Kto ich nie czytał, ten się nie miał prawa odezwać. I pomyśleć, że świat dorosłych zachwyca się spontanicznością dzieci i ich zdolnościami logicznego myślenia. Dorosłym to nie przystoi, dorośli mogą co najwyżej dyskutować unisono ze stanowiskami “wielkich autorytetów”… Łańcuchy?

Życie jest większym rebusem niż poezja….

Dodaj komentarz


Reklamy Prolink:  


tworzenie stron www - Roman Rzadkowski