Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki

Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej “Cebula”. Zobacz informacje o epoce współczesności, i biografię poetki w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Ona nie ma wnętrzności.
Jest sobą na wskroś cebula,
do stopnia cebuliczności.
Cebulasta na zewnątrz,
cebulowa do rdzenia,
mogłaby wejrzeć w siebie
cebula bez przerażenia.
Cebula jest pełna siebie, nie ma wnętrzności i jest sobą na wskroś. Czyżby aluzja do człowieka, który ma wnętrzności i często nie jest sobą, lecz gra zupełnie kogoś innego? Cebula jest na zewnątrz taka sama jak w środku i gdyby mogła patrzeć, to nie przeraziłaby się własnym widokiem. A człowiek, gdy patrzy w lustro, jest zadowolony z siebie? Gdy słucha opinii ludzi na swój temat, czy cieszy się?
W nas obczyzna i dzikość
ledwie skórą przykryta,
inferno w nas interny,
anatomia gwałtowna,
a w cebuli cebula,
nie pokrętne jelita.
Ona wielekroć naga,
do głębi itympodobna.
Z kolei w ludziach wszystko jest inne na zewnątrz nić w środku. Ta inność jest zasłonięta skórą. Inferno – piekło medycyny, aluzja do procesów, jakie wciąż, nieustannie zachodzą w organizmach ludzkich. W cebuli tego nie ma, jest spokój. Nie ma powykręcanych jelit i jest cebula, naga i wciąż taka sama – itemupodobna – określenie używane jako skrót itp., aby się nie powtarzać. Człowiek jest bardziej skomplikowanym organizmem niż cebula – złożona z… cebuli? To znaczy, że człowiek nie jest złożony z człowieka? Jakaś aluzja do intelektu człowieka?
Byt niesprzeczny cebula,
udany cebula twór.
W jednej po prostu druga,
w większej mniejsza zawarta,
a w następnej kolejna,
czyli trzecia i czwarta.
Dośrodkowa fuga.
Echo złożone w chór.
Cebula jest idealnym bytem. W jednej mieści się kolejna i w kolejnej następna. Przypomina tym echo, bo mówiąc cebula, możemy pomyśleć o cebulach, bo w jednej jest ich wiele. Z kolei mówiąc człowiek, mamy na myśli miliony, miliardy różnych istnień. A może tylko sobie wmawiamy, może mimo wszystko jesteśmy wszyscy tacy sami?
Cebula, to ja rozumiem:
najnadobniejszy brzuch świata.
Sam się aureolami
na własną chwałę oplata.
W nas – tłuszcze, nerwy, żyły,
śluzy i sekretności.
I jest nam odmówiony
idiotyzm doskonałości.
Podmiot liryczny podziwia cebulę, porównując jej kolejne kręgi do aureoli świętości. Z kolei w człowieku nerwy, żyły, tłuszcze, śluz, ekskrementy (odpadki) i sekretności – wielka niewiadoma. Cebula jest prosta w swojej budowie, a człowiek skomplikowany. Te zawiłości ludzkiego organizmu sprawiają, że trzeba być mądrym, aby go poznać. A może ludziom tylko się wydaje, że są mądrzy?Cebula jest bardzo prosta. Rzeczy proste nie są stworzone do tego, aby człowiek zajmował się nimi, to jest temat dla “idiotów” – prostych umysłów. Czyżby ironia? Człowiek lubi sobie komplikować życie, wymyślać cele, których nie potrafi zrealizować. Być może o to chodzi?
Z kolei im prostszy organizm, tym bliższy doskonałości, bo odporny na choroby i bezpieczny. Z jednej strony więc ideał jest marzeniem człowieka, z drugiej zaś jest idiotyzmem, zatem jest to pewien paradoks lub ironia ludzkich marzeń. Ideał jest idiotyczny i nie został dany ludziom, ale cebuli tak? To bardzo niesprawiedliwe.

Cebula ma warstwy, czyli ma złożone wnętrze

Do przemyślenia

Cebula ma…

Wiersz jest prowokacją intelektualną. Podmiot liryczny wychwala cebulę za jej “cebulastość”, ale nie dodaje, że w świecie warzyw cebula jest tak samo idealna jak marchewka – na wskroś marchewkowa czy burak na wskroś buraczany, zatem nie jest niczym wielkim. Istotne i wskazane byłoby dla niej porównanie jednej cebuli z drugą i milionową. Gdyby urządzić konkurs na cebulastość cebuli, człowiek nie mógłby w nim wziąć udziału, bowiem nie jest cebulą. Moglibyśmy także mierzyć, sprawdzać stopień marchewkowości i buraczności w marchewkach i burakach, ale bez człowieka.

Prowokacja i sarkazm wiersza polega na tym, że tylko dla idioty cebula może być ideałem człowieka, zatem jeśli ktoś wychwala i porównuje człowieka z warzywem, jest bliski ideału, czyli zidiocenia. Warzywa generalnie nie są istotami żywymi i nie mają żadnej inteligencji. Dlatego porównanie człowieka do cebuli lub jakiegokolwiek innego warzywa (por. “Ty buraku” lub “Ty stary grzybie”) jest ironią wskazującą na to, że ów dokonujący porównania nas albo sam jest idiotą, albo też ma za idiotów i obraża nas. Owszem, był/y okres/y i powtarza/ją się w historii ludzkości, gdy władca lub rządzący krajem mają naród za “ogród pełen warzyw”, z którymi można zrobić wszystko: przesadzać w różne miejsca, wykopać w dowolnym czasie, zaprzestać podlewania jednych a dać wodę innym, nawożenia jednych, a innych nie. To aluzja oczywista do rządów totalitarnych.

A z drugiej strony: człowiek nie potrafi cieszyć się z tego, kim jest, czasami nawet zazdrości warzywom. Wiersz zachęca, aby takich porównań nie czynić, bo one szybko udowadniają, iż ludzie z całą swoją skomplikowaną budową wewnętrzną są wartością samą w sobie przewyższającą świat warzyw.

Życiowe inspiracje

Ogry mają warstwy

Ogry mają warstwy

“Cebula ma warstwy i ogry mają warstwy” – zdanie ze “Shreka” (2001 r.), jeśli pamiętasz taką bajkę? Ten cytat zwraca uwagę na sferę uczuć, życie wewnętrzne bohatera, który pod powierzchnią jest zupełnie inny, niż widzą go ludzie – często wyposażeni w  widły. Jak się okazuje, nawet ogry potrafią się zakochać i myślą. W tym sensie Shrek chciał zwrócić uwagę na swoje wnętrze. To miało być porównanie pozytywne.  Dzięki Shrekowi dowiadujemy się, że skoro ogry mają warstwy, to tym bardziej człowiek je posiada. Co to znaczy mieć warstwy? Wydaje się, iż mieć warstwy, tak całkiem serio, to być samodzielnym i mocnym wewnętrznie. Poza fasadą, wyglądem, mamy jeszcze coś innego, co każdego odróżnia – własny świat wartości. Nie ma więc powodów do tego, aby zazdrościć cebuli, która jest idealnym tworem, nie posiada problemów itd. Wygląd o niczym nie świadcz, jak mówi powiedzenie- “Nie szata czyni człowieka”. Osobiście wolę być niedoskonałym człowiekiem i mieć warstwy, jakie mam, niż być bezmyślną idealną z wyglądu cebulą, która żyje – wegetuje – bez problemów, ale jest tylko warzywem.
I jeszcze inna uwaga o “warzywie idealnym”, czyli ludziach bez warstw: bezmyślnych i egocentrycznych – bo są i tacy właśnie. Cebule z wiersza są wśród nas i często je podziwiamy. Wydają się doskonalsze niż my (np. ładniejsze). Mówi o nich powiedzenie: “Głupi ma zawsze szczęście” lub “Idiocie w życiu łatwiej”. Jest tak, ponieważ człowiek samodzielnie myślący – mający warstwy – ma zawsze wątpliwości podczas podejmowania większości decyzji. Idiota nie ma żadnych, dla niego wszystko jest albo białe, albo czarne. Czy zatem fajnie być głupim i nie mieć warstw, nic nie wiedzieć (?). Ale(!)… Wyobraź sobie, że masz przejść przez jezdnię i nie wiesz, kiedy wolno, a kiedy nie? Człowiek bez warstw, bez wiedzy i wnętrza, samodzielności i chęci zdobywania wiedzy jest warzywem. Może i pięknym, ale tylko warzywem.

Shrek ma warstwy – życie wewnętrzne, własny rozum i uczucia. Cebula też ma warstwy, ale czy ma rozum i uczucia jak Shrek? Czasami więc warto zadać sobie pytanie: być człowiekiem czy warzywem? Chcę żyć czy wegetować? Mam warstwy czy tylko zewnętrzny blask?

Skomentujesz?

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close