Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki
t e k s t i n t e r p r e t a c j a
kochamjp.pl: chwyty gitarowe

Chwyty gitarowe

Było morze, w morzu kołek, C F
a ten kołek miał wierzchołek. C G
Na wierzchołku siedział zając C F
i nóżkami przebierając śpiewał tak: C G C

(bis – w kółko – pętla)

Morze bez kołka...

Morze bez kołka…

To piosenka – wyliczanka lub przyśpiewka w rodzaju:

Na zielonej łące, raz, dwa, trzy,
Pasły się zające, raz, dwa, trzy,
A to była pierwsza zwrotka
Teraz będzie druga zwrotka… (i tak w kółko – pętla)
.

Wyliczanki nie muszą mieć sensu. Są z reguły zabawami językowymi. Powstają na zasadzie wolnych skojarzeń, a najważniejsze są w nich rymy, rytmika i dowcip, a także łatwo wpadająca w ucho melodia. No właśnie – linia melodyczna została zapożyczona z piosenki “My rifle, my pony and me” powstałej do filmu “Rio Bravo” (1959 r. z Johnem Waynem i Deanem Martinem – to on ja śpiewał – zobacz film).

“Było morze” ma tylko jedną zwrotkę a historia w niej opowiadana zapętla się. Dotyczy ona zająca, który siedział na środku morza na wierzchołku wystającego z niego kołka. Sytuacja jest więc absurdalna i nie trzeba jej traktować zbyt poważnie.

W morzu kołek a nim mewa...

W morzu kołek a nim mewa…

Łysy ojciec, łysa matka,
Łysy sąsiad i sąsiadka
I ja także Łysy byłem
I się z łysą ożeniłem, no i już.
Łysy ksiądz nas błogosławił,
Łysy organista grał.
A po roku coś przybyło
I to także łyse było tralala…

albo

Rudy ojciec, ruda matka,
Rudy sąsiad i sąsiadka
I ja także Łysy byłem
I się z rudą ożeniłem, no i już.
Rudy ksiądz nas błogosławił,
Rudy organista grał.
A po roku coś przybyło
I to także rude było tralala…

albo

Moje nogi pachną cudnie
Rano wieczór i w południe
A najładniej o północy
Gdy poczujesz aż podskoczysz tralala
Gdy powąchasz jedną nogę
To upadniesz na podłogę,
Gdy powąchasz obie nogi
Nie podniesiesz się z podłogi tralala

Te zwrotki są nadbudową – dodatkiem. To znaczy spotyka się je, a mają sens “dydaktyczny”. Słowa o łysych i rudych dotyczą przestrogi przed nieplanowaną i nieprzemyślaną wakacyjną przygodą, z której może “coś” (raczej ktoś – dziecko) się urodzić. Z kolei w przypadku “zapachu nóg” to żart przestrzegający przed wąchaniem cudzych stóp – można nieźle się “zamroczyć” i nie wstać z podłogi. Należy więc myć nogi i prać skarpetki, bo inni w naszym towarzystwie mogą czuć się niekomfortowo. Współcześnie należy też pamiętać o antyperspirantach, paście do zębów i wacikach do uszu, słowem trzeba dbać o higienę własną. Jej brak może skutecznie odstraszać potencjalnych przyjaciół i znajomych.

Nowe strofy do tej melodii jako ciąg dalszy zapewne wciąż powstają.

Na tej piosence – wyliczance uczą się grać na gitarze całe pokolenia polskiej młodzieży. Najtrudniej zagrać akord F – po prostu palce i lewa dłoń “odpadają”…

Jedna odpowiedź na „Było morze”

  • morze to ludzkie chęci, kołek to możliwości, wierzchołek to ambicje i zając to szczęście, które ucieka. tylko śpiewając można po nie sięgać 😉

Skomentujesz?




Strona główna:
Do ferii świątecznych zostało:
days
0
4
hours
0
2
minutes
2
4
seconds
5
7

fan realnej codzienności

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close