<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>mlektury.pl &#187; analiza wiersza</title>
	<atom:link href="http://mlektury.pl/analiza-i-interpretacja-wiersza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mlektury.pl</link>
	<description>opracowania, streszczenia, prezentacje, wypracowania, analizy wierszy, piosenki</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 00:00:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Bogurodzica</title>
		<link>http://mlektury.pl/bogurodzica/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/bogurodzica/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Sep 2010 00:00:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Bogurodzica]]></category>
		<category><![CDATA[pieśń]]></category>
		<category><![CDATA[średniowiecze]]></category>
		<category><![CDATA[sławiena]]></category>
		<category><![CDATA[zwolena]]></category>
		<category><![CDATA[zyszczy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=4553</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza &#8220;Bogurodzica&#8221;. Zobacz też informacje na temat średniowiecze &#8211; epoki, w której powstała pieśń, a także artykuł w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja! U Twego syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja, Zyszczy nam, spu[ś]ci [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza &#8220;Bogurodzica&#8221;</strong>. Zobacz też informacje na temat <a title="średniowiecze" href="http://mlektury.pl/sredniowiecze/">średniowiecze</a> &#8211; epoki, w której powstała pieśń, a także artykuł w <a title="Bogurodzica" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bogurodzica_(pie%C5%9B%C5%84)">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td>t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!<br />
U Twego syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja,<br />
Zyszczy nam, spu[ś]ci nam.</p>
<p>Kirielejson.<span id="more-4553"></span></p>
<p>Twego dziela krzciciela, Bożyce,<br />
Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.<br />
Słysz modlitwę, jąż nosimy,<br />
A dać raczy, jegoż prosimy,<br />
A na świecie zbożny pobyt,<br />
Po żywocie ra[j]ski przebyt.</p>
<p>Kirieleison.</td>
<td><strong>Bogurodzica</strong> to jedna z najstarszych pieśni i utworów literatury polskiej, zabytek. Powstała prawdopodobnie na przełomie XIII i XIV wieku. Po lewej stronie najstarsze jej strofy. Pierwsza strofa rozpoczyna się inwokacją, zwrotem bezpośrednim do matki Boskiej. Modlący się wierni proszą Marię o wstawiennictwo u Jej syna: zyszczy &#8211; pozyskaj nam, spuści nam &#8211; ześlij nam, przychyl się.</p>
<p><strong>Strofa kończy się</strong> zwrotem &#8220;Kyrielejson&#8221; &#8211; Panie zmiłuj się nad nami, który powtarza się także na zakończenie dzieła.</p>
<p><strong>W drugiej zwrotce </strong>jest zwarta prośba do Jezusa &#8211; Bożyce &#8211; syn Boga, którego kiedyś ochrzcił Jan Chrzciciel. Za pośrednictwem Matki Boga i właśnie św. Jana pragną, aby Pan dał im spokojne i dostatnie (zbożne &#8211; od pobożny lub od zboża) życie na ziemi, a po śmierci raj w niebie.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h3>Interpretacja &#8211; dodatek</h3>
<div id="attachment_4556" class="wp-caption alignleft" style="width: 243px"><a href="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/09/Bogurodzica_rekopis1407.png" rel="lightbox[4553]"><img class="size-medium wp-image-4556" title="Bogurodzica rękopis z 1407 r." src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/09/Bogurodzica_rekopis1407-233x300.png" alt="Bogurodzica rękopis z1407 r." width="233" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Bogurodzica rękopis z 1407 r.</p></div>
<p><strong>Pieśń ma charakter modlitwy</strong> i prośby. Wierni modlą się do Matki Boskiej, aby za Jej wstawiennictwem oraz wstawiennictwem świętego Jana uzyskać rozgrzeszenie. &#8220;Kirielejson&#8221; &#8211; to refren symbolizujący prośbę o spełnienie próśb. Matka ma wysłuchać błagań i wstawić się do swego syna nazywanego Bożycem i gospodzinem.</p>
<p><strong>&#8220;Bogurodzica&#8221; była śpiewana</strong> podczas świąt, a także pełniła funkcję hymnu narodowego Wielkiego Księstwa Litewskiego pomiędzy XIV a XVIII wiekiem. Jej autorstwo przypisywano św. Wojciechowi, ale faktu tego nie potwierdzają badania.</p>
<p><strong>W Bogurodzicy znajdują się</strong> liczne archaizmy. Niektóre z nich były przestarzałe już w XV wieku:<br />
leksykalne (dawne wyrazy)<br />
dziela – dla<br />
bożyc – syn Boga<br />
Gospodzin – Pan<br />
zbożny – dostatni<br />
przebyt – bytowanie, istnienie<br />
rodzica – matka<br />
jąż, jegoż – którą, którego<br />
słowotwórcze (przestarzały sposób tworzenia wyrazów):<br />
Bogurodzica – matka Boga, już w XV w. mówiło się matka (kogo?, czyja?) Boga, a nie matka (komu?) Bogu<br />
fleksyjne (dawne końcówki odmiany wyrazów)<br />
raczy – racz<br />
ziści – pozyskaj<br />
spuści – ześlij<br />
rzeczowniki zawierają dawną końcówkę wołacza -y, -i<br />
składniowe (nieużywany sposób łączenia wyrazów w zdaniu)<br />
Bogiem sławiena – sławiona przez Boga<br />
fonetyczne (dawny sposób wymawiania wyrazów)<br />
Krzciciela – Chrzciciela<br />
sławiena – wysławiana (zapożyczenie z języka czeskiego)<br />
zwolena – wybrana (przegłos polski)</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/sredniowiecze-sprawdzian/" rel="bookmark" class="crp_title">Średniowiecze, sprawdzian</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/sredniowiecze/" rel="bookmark" class="crp_title">Średniowiecze</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/spis-lektur/" rel="bookmark" class="crp_title">Spis lektur</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/antyk/" rel="bookmark" class="crp_title">Antyk</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/bogurodzica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Daremne żale</title>
		<link>http://mlektury.pl/daremne-zale/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/daremne-zale/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 00:00:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[apel]]></category>
		<category><![CDATA[Asnyk]]></category>
		<category><![CDATA[generacja]]></category>
		<category><![CDATA[manifest]]></category>
		<category><![CDATA[młodość]]></category>
		<category><![CDATA[pokolenie]]></category>
		<category><![CDATA[pozytywizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2896</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Adama Asnyka &#8220;Daremne żale&#8221;. Zobacz też informacje na temat epoki pozytywizmu, w której tworzył poeta oraz biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Daremne żale &#8211; próżny trud, Bezsilne złorzeczenia! Przeżytych kształtów żaden cud Nie wróci do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Adama Asnyka &#8220;Daremne żale&#8221;</strong>. Zobacz też informacje na temat epoki <a title="pozytywizm" href="http://mlektury.pl/pozytywizm/">pozytywizmu</a>, w której tworzył poeta oraz biografię w <a title="Asnyk w Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Asnyk">Wikipedii</a>.</p>
<table style="width: 100%;">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e3f2f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Daremne żale &#8211; próżny trud,<br />
Bezsilne złorzeczenia!<span id="more-2896"></span><br />
Przeżytych kształtów żaden cud<br />
Nie wróci do istnienia.</p>
<p>Świat wam nie odda, idąc wstecz,<br />
Znikomych mar szeregu -<br />
Nie zdoła ogień ani miecz<br />
Powstrzymać myśli w biegu.</p>
<p>Trzeba z żywymi naprzód iść,<br />
Po życie sięgać nowe&#8230;<br />
A nie w uwiędłych laurów liść<br />
Z uporem stroić głowę.</p>
<p>Wy nie cofniecie życia fal!<br />
Nic skargi nie pomogą -<br />
Bezsilne gniewy, próżny żal!<br />
Świat pójdzie swoją drogą.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">To wiersz manifest podobny do wiersza Asnyka &#8220;Do młodych&#8221;. Poeta stosuje tu wykrzykniki, aby podkreślić swoje emocje i wagę wypowiadanej prawdy. W pierwszych wersach stwierdza, że żal i złorzeczenia &#8211; jeszcze nie wiadomo, z jakiego powodu wypowiadane, są bezsensowne i nie zmienią niczego. Później okazuje się, iż chodzi o przeszłość &#8211; &#8220;przeżyte kształty&#8221;, których nikt nie zwróci, przeszły i minęły, nie wrócą.</p>
<p>&#8220;Znikome mary&#8221; to z pewnością wspomnienia czegoś wartościowego i ważnego dla człowieka, też dla społeczeństwa, narodu. Świat jednak nie jest w stanie cofnąć się, przywrócić ich moc i żywotność. Należą one już do przeszłości. Podobnie nie można zatrzymać biegu myśli. Ogień i miecz to z pewnością aluzja do ważnych w dziejach polskiego narodu zrywów niepodległościowych i być może są to symbole siły, jakiej używają zaborcy, aby opanować uciśniony naród.</p>
<p>&#8220;Trzeba z żywymi naprzód iść&#8221; &#8211; to nakaz rozpoczynający część wiersza, w której poeta nakazuje działania. Przed chwilą ostrzegał, aby nie żyć przeszłością, teraz mówi o przyszłości. Żywi to w wierszu symbol nowych czasów i młodego pokolenia, które nie ma zwracać uwagi na przeszłość, ideały poprzedniej generacji. Mają sięgać po nowe życie &#8211; jest ono symbolem wartości nowoczesnych. Laury, w które ludzie stroją głowę to symbol zadowolenia z osiągnięć przeszłości, poprzednich generacji. Młodzi jednak nie powinni zadowalać się przeszłością, bo mają tworzyć nowe wartości. Porównanie życia do fal morza jest bardzo wymowne. Kolejne fale rozbijają się o brzegi i nie można ich zawrócić. Tak właśnie mija życie i człowiek nie jest w stanie go cofnąć do być może momentów wielkich i chwalebnych.</p>
<p>W ostatnich wersach podmiot powraca do myśli zawartych na początku dzieła. Żadne skargi i gniew, żal za przeszłością niczego nie zmienią, bo świat idzie dalej, rozwija się i nie zatrzymuje, na nikogo nie czeka. Trzeba więc patrzeć w przyszłość, z kolei przeszłość koniecznie należy pozostawić za sobą.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p><span style="font-weight: normal;">Wielkość poprzedników onieśmiela, ale życie toczy się dalej i stawia kolejne, inne wyzwania</span></p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_3004" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/maszyna-parowa.jpg" rel="lightbox[2896]"><img class="size-medium wp-image-3004" title="Maszyna parowa z XIX w." src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/maszyna-parowa-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Maszyna parowa z XIX w.</p></div>
<p>Asnyk zastosował wiersz regularny stroficzny, 4 strofy. W każdej z nich jest po 4 wersy pisane na przemian 8 i 7-zgłoskowcem z rymami żeńskimi przeplatanymi (o rozłożeniu abab). Poeta reprezentuje nową generację twórców, którym trudno było zaistnieć po wielkich romantykach. Uznani za największych poetów, Słowacki czy Mickiewicz, ustawili wysoko poprzeczkę następnym generacjom i talentom literackim. Wyznaczyli też tematykę dzieł mogących aspirować do ważnych lub przełomowych. Pozytywiści zdaniem Asnyka nie powinni spoglądać za siebie, muszą iść z duchem czasu. Powstania narodowe, stymulowane także postawą romantyczną, nie przyniosły wolności Polsce. Dlatego też ideały przeszłości już przeminęły i młodzi powinni mieć własne. Ten przeszły świat romantycznych ideałów należy odrzucić i pisać o własnych problemach, ważniejszych niż te minione. W każdym razie pisanie wzorujące się na romantykach jest przestarzałe i młode pokolenia powinny kierować się własnymi potrzebami i kategoriami estetycznymi. Jakie one są, tego poeta nie mówi, nie przedstawia własnego programu poetyckiego, być może nie został on jeszcze sformułowany czy skrystalizowany. Podobnie jak Mickiewicz w &#8220;Odzie do młodości&#8221; tak i Asnyk w &#8220;Daremnych żalach&#8221; uświadamia wszystkim, iż pewien okres w twórczości został już zamknięty i nastają nowe czasy, potrzeby. Nie ma wśród nich kanonów uznawanych przez romantyków za odpowiednie, ich czas już minął i pora zdać sobie z tego sprawę. Asnyk apeluje do młodych, aby próbowali stworzyć samodzielnie coś swojego, oryginalnego, czym żyją. Świat rozwija się i stawia przed młodymi nowe wyzwania, o nich też trzeba pisać, nie można żyć przeszłością i powracać wciąż do wielkich wzorów. Epoka <a title="epoki-&gt; pozytywizm" href="http://epoki.mlektury.pl/pozytywizm/">pozytywizmu </a>postawiła przed twórcami nowe wyzwania, jej symbolem może być maszyna parowa, która oznaczała postęp i rozwój ekonomiczny. Cała Europa Zachodnia rozwijała się ekonomicznie i pojawił się kapitalizm. Pozytywiści siłę narodu mieli mierzyć nie wielkimi słowami i marzeniami, ale zachęcaniem do pracy, by rozwijać kiełkujący na ziemiach polskich przemysł.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/do-mlodych/" rel="bookmark" class="crp_title">Do młodych</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/pozytywizm/" rel="bookmark" class="crp_title">Pozytywizm</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/miedzy-nami-nic-nie-bylo/" rel="bookmark" class="crp_title">Między nami nic nie było</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/oda-do-mlodosci/" rel="bookmark" class="crp_title">Oda do młodości</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/daremne-zale/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Do Justyny tęskność na wiosnę</title>
		<link>http://mlektury.pl/do-justyny-tesknosc-na-wiosne/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/do-justyny-tesknosc-na-wiosne/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 00:00:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Karpiński]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[oświecenie]]></category>
		<category><![CDATA[tęskność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2898</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Franciszka Karpińskiego &#8220;Do Justyny tęskność na wiosnę&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzył poeta i biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Już tyle razy słońce wracało I blaskiem swoim dzień szczyci; A memu światłu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Franciszka Karpińskiego &#8220;Do Justyny tęskność na wiosnę&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a title="Oświecenie" href="http://mlektury.pl/oswiecenie/">współczesności</a>, w której tworzył poeta i biografię w <a title="Kochanowski w Wiki" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Karpiński">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Już tyle razy słońce wracało<br />
I blaskiem swoim dzień szczyci;<span id="more-2898"></span><br />
A memu światłu cóż to się stało,<br />
Że mi dotychczas nie świéci?</p>
<p>Już się i zboże do góry wzbiło,<br />
I ledwie nie kłos chce wydać;<br />
Całe się pole zazieleniło;<br />
Mojej pszenicy nie widać!</p>
<p>Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni,<br />
Gaj mu się cały odzywa.<br />
Kłócą powietrze ptaszkowie leśni;<br />
A mój mi ptaszek nie śpiewa!</p>
<p>Już tyle kwiatów ziemia wydała<br />
Po onegdajszej powodzi;<br />
W różne się barwy łąka przybrała;<br />
A mój mi kwiatek nie schodzi!</p>
<p>O wiosno! Pókiż będę cię prosił,<br />
Gospodarz zewsząd stroskany?<br />
Jużem dość ziemię łzami urosił:<br />
Wróć mi urodzaj kochany!</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>Jest to wiersz o miłości.</strong> Podmiot liryczny stwierdza, że minęło wiele dni, a jego światło nie świeci. Światło to porównanie jego ukochanej do słońca. Chodzi o tytułową Justynę i wyrażenie tęsknoty za nią. Bardzo by chciał ja zobaczyć.</p>
<p><strong>W drugiej strofie poeta</strong> obserwuje zboże. Jest ono dojrzałe, wyrosło i może już wydać plony. Całe pole jest już zielone, ale jego &#8211; podmiotu pszenicy nie widać. Tutaj porównuje Justynę do pszenicy.</p>
<p><strong>Śpiew słowika w sadzie</strong> i odgłosy natury przypominają, jakie życie, świat jest piękny. Wszędzie słychać odgłosy wiosny, lecz jego ptaszka nie słychać. Poeta porównuje Justynę do ptaszka.</p>
<p><strong>Kolejny obraz </strong>to ziemia pełna kwiatów. Była niedawna powódź, ale teraz widać już wszędzie na łące kwiaty. Kwiatka podmiotu nie widać.</p>
<p><strong>Apostrofa do wiosny</strong>, personifikacja. Poeta porównuje siebie do gospodarza zajętego i martwiącego się o zasiewy i zbiory plonów. Mówi o łzach, jakie wylał na tę ziemię, aby urodzaj powrócił i wszystkiego było pod dostatkiem. Chodzi również i tutaj o porównanie urodzaju do Justyny.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Miłość uczy tęsknić</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2965" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/szlachta-polska.jpg" rel="lightbox[2898]"><img class="size-medium wp-image-2965" title="szlachta polska" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/szlachta-polska-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Polska szlachta</p></div>
<p><strong>Wiersz Karpińskiego ma charakter miłosny.</strong> Poeta posługuje się jeszcze konceptem barokowym. Koncentruje się bowiem na mnożeniu i zestawieniu porównania swojej ukochanej z różnymi zjawiskami przyrody. Prawdopodobnie jest także szlachcicem ziemianinem, czyli gospodarzem ujawniającym się w ostatniej strofie. Stąd słownictwo i porównania nie są dworskie jak w baroku u Jana Andrzeja Morsztyna, lecz właśnie gospodarskie i przyrodnicze czy też związane z naturą. Mówi o Justynie, że jest jak promienie słoneczne, jak zboże, słowik czy kwiat. Próbuje patrzyć na miłość pomiędzy nimi jak gospodarz patrzy na ziemię i plony, które sieje i zbiera. Jest to taki sam rodzaj wielkiej miłości. Skoro piękno natury wydaje mu się podobne do urody jego ukochanej, to miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną traktuje jako część natury.</p>
<p><strong>Kierunek zajmujący się</strong> w epoce oświecenia eksponowaniem uczuć i duchowości w literaturze nazywał się <strong>sentymentalizmem</strong>. Z kolei korzystanie z konceptu barokowego określano mianem rokoko.  Sentymentalny to inaczej uczuciowy, skupiony na sferze emocji, wnętrza człowieka. Wiersz, nie tylko ten, Karpińskiego łączy w sobie oba nurty, sentymentalny i rokoko.</p>
<p><strong>Wiersz składa się</strong> z 5 strof, w każdej jest po 4 wersy 10 i 8-wersowe z rymami żeńskimi przeplatanymi.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/milosc/" rel="bookmark" class="crp_title">Miłość</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/oswiecenie/" rel="bookmark" class="crp_title">Oświecenie</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/wiosna/" rel="bookmark" class="crp_title">Wiosna</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/zielono-mam-w-glowie/" rel="bookmark" class="crp_title">Zielono mam w głowie</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/do-justyny-tesknosc-na-wiosne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pieśń V</title>
		<link>http://mlektury.pl/piesn-v/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/piesn-v/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jun 2010 00:00:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[jasyr]]></category>
		<category><![CDATA[Kochanowski]]></category>
		<category><![CDATA[najazd]]></category>
		<category><![CDATA[pieśń]]></category>
		<category><![CDATA[renesans]]></category>
		<category><![CDATA[Tatarzy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2900</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Jana Kochanowskiego &#8220;Pieśń V&#8221; (Pieśń o spustoszeniu Podola przez Tatarów). Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzył poeta i biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Wieczna sromota i nienagrodzona Szkoda, Polaku! Ziemia spustoszona Podolska leży, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Jana Kochanowskiego &#8220;Pieśń V&#8221; (Pieśń o spustoszeniu Podola przez Tatarów)</strong>. Zobacz informacje o epoce <a title="epoka współczesności" href="http://mlektury.pl/renesans/">współczesności</a>, w której tworzył poeta i biografię w <a title="Kochanowski w Wiki" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kochanowski">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Wieczna sromota i nienagrodzona<br />
Szkoda, Polaku! Ziemia spustoszona<span id="more-2900"></span><br />
Podolska leży, a pohaniec sprosny,<br />
Nad Niestrem siedząc, dzieli łup żałosny!</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Sromota &#8211; hańba, wstyd &#8211; i ogromna szkoda stała się Polsce. &#8220;Polaku!&#8221; &#8211; wykrzyknik oznacza, że poeta chce wyeksponować adresata, apostrofa, pragnie zwrócić uwagę czytelnikom na bardzo ważne wydarzenia, o których być może jeszcze nie wiedzą. Tym ważnym faktem jest spustoszenie ziemi Podola (dawne tereny na wschodzie Polski &#8211; dzisiaj Ukraina), najechane przez pohańca &#8211; nędznika, nikczemnika &#8211; który znajduje się aktualnie nad Dniestrem i liczy swoje łupy żałosne &#8211; wzbudzające żal.</td>
</tr>
<tr>
<td>Niewierny Turczyn psy zapuścił swoje,<br />
Którzy zagnali piękne łanie twoje<br />
Z dziećmi pospołu a nie masz nadzieje,<br />
By kiedy miały nawiedzić swe knieje.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Turek, niewierny &#8211; wyznający inną religię &#8211; napadł na polską ziemię. Rozpuścił psy &#8211; porównanie żołnierzy &#8211; a oni zagnali łanie polskie &#8211; porównanie kobiet do bezbronnych saren &#8211; z dziećmi do niewoli. Nie ma też nadziei, aby kiedyś te dzieci wraz z matkami powróciły do swoich domów rodzinnych.</td>
</tr>
<tr>
<td>Jedny za Dunaj Turkom zaprzedano,<br />
Drugie do hordy dalekiej zagnano;<br />
Córy szlacheckie (żal się mocny Boże!)<br />
Psom bisurmańskim brzydkie ścielą łoże.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Los polskich kobiet był straszny. Sprzedawano jedne za Dunaj jako niewolnice, a inne oddawano hordom, czyli żołnierzom, aby im ścieliły łoża. Poeta określa tureckiego najeźdźce terminem &#8220;psy bisurmańskie&#8221; &#8211; psy islamskie. Horda &#8211; (orda) &#8211; to obóz armii tatarskiej.</td>
</tr>
<tr>
<td>Zbójce (niestety), zbójce nas wojują,<br />
Którzy ani miast, ani wsi budują;<br />
Pod kotarzami tylko w polach siedzą,<br />
A nas nierządne, ach, nierządne, jedzą!</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Zbójcami poeta nazywa Turków napadających na polskie ziemie. Nie budują miast ani wiosek, żyją pod namiotami w polach. Czasownik &#8220;jedzą&#8221; w ostatnim wersie oznacza, iż łupią, okradają bezbronnych Polaków. Przymiotnik &#8220;nierządne&#8221; oznacza tutaj brak jakiegokolwiek nadzoru nad armią turecką. Żołnierze samowolnie napadają na polskie gospodarstwa i majątki ziemskie, tak są rozzuchwaleni.</td>
</tr>
<tr>
<td>Tak odbieżałe stado więc drapają<br />
Rozbójce wilcy, gdy po woli mają,<br />
Że ani pasterz nad owcami chodzi,<br />
Ani ostrożnych psów za sobą wodzi.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Kochanowski porównuje podolską ludność do stada pozostawionego bez opieki. Z kolei wroga do wilków napadających na owce. Nie ma pasterza stado owiec, to aluzja do króla, który powinien był zainteresować się losem swoich poddanych.</td>
</tr>
<tr>
<td>Jakiego serca Turkowi dodamy,<br />
Jesli tak lekkim ludziom nie zdołamy?<br />
Ledwieć nam i tak króla nie podawa;<br />
Kto się przypatrzy, mała nie dostawa.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Pytanie retoryczne zawarte w dwóch wersach dotyczy ironii. Otóż Turcy naprawdę uwierzą w swoją potęgę i będą rośli w siłę, jeśli Polacy nie odeprą ich ataków. Będą pozwalać sobie na jeszcze więcej, ponieważ w Polsce nie ma króla, jest bezkrólewie, a wróg to wykorzystuje.</td>
</tr>
<tr>
<td>Zetrzy sen z oczu, a czuj w czas o sobie,<br />
Cny Lachu! Kto wie, jemu czyli tobie<br />
Szczęście chce służyć? A dokąd wyroku<br />
Mars nie uczyni, nie ustępuj kroku!</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">W bezpośrednim zwrocie, apostrofie do Polaków, poeta wzywa wszystkich do walki. Używa w odniesieniu do swoich rodaków, używając przymiotnika &#8220;cny&#8221; &#8211; cnotliwy, zacny, dobrotliwy czy też dobry. Być może słowa te kieruje do Polaków posiadających wrażliwe sumienia, pobudzając ich do reakcji. Mars, mitologiczny bóg wojny, ma sprzyjać i patrzeć na rozprawę pomiędzy armią polską i Turkami.</td>
</tr>
<tr>
<td>A teraz k&#8217;temu obróć myśli swoje<br />
Jakobyć szkody nieprzyjaciel twoje<br />
Krwią swą nagrodził i omył tę zmazę,<br />
Którą dziś niesiesz prze swej ziemie skazę.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Kolejna strofa jest kontynuacją wywodu i rady dawanej polskim obywatelom. Mają oni pomścić wszystkie ofiary, aby zatrzeć &#8220;skazę&#8221; &#8211; ranę zadaną ciosami napastników.</td>
</tr>
<tr>
<td>Wsiadamy? Czy nas półmiski trzymają?<br />
Biedne półmiski, czego te czekają?<br />
To pan, i jadać na śrebrze godniejszy,<br />
Komu żelazny Mars będzie chętniejszy.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Pytanie jednowyrazowe &#8220;Wsiadamy?&#8221; to również zagrzewanie do walki, poeta wykazuje swoją gotowość, aby w każdej chwili ruszyć na ratunek podbitym terenom. Dalej w wersach pojawiają się kolejne pytania, tym razem retoryczne. Okazuje się bowiem, że polską szlachtę trzymają w domach półmiski, czyli jedzenie i wygody. Nie mają ochoty, zamiaru walczyć. Zdaniem Kochanowskiego każdy kto walczy o swoją ojczyznę, jest panem i jest godny jadać na srebrnych zastawach.</td>
</tr>
<tr>
<td>Skujmy talerze na talery, skujmy,<br />
A żołnierzowi pieniądze gotujmy!<br />
Inszy to darmo po drogach miotali,<br />
A my nie damy, bychmy w cale trwali?</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">W strofie dziesiątej poeta wzywa szlachtę, aby przetopiła swoje zastawy srebrne na talary, pieniądze i wystawiła prawdziwą, zaciężną armię. Porównuje tę sytuację do płacenia podatków na cele rozbudowy dróg, którymi nikt nie podróżuje. W przypadku wojny chodzi o nie o drogi, ale życie rodaków, które jest bezcenne.</td>
</tr>
<tr>
<td>Dajmy; a naprzód dajmy! Sami siebie<br />
Ku gwałtowniejszej chowajmy potrzebie.<br />
Tarczej niż piersi pierwej nastawiają,<br />
Pozno puklerza przebici macają.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Zachęca szlachtę do opłacenia podatków. Te pieniądze pomogą walczyć z napaścią. Z kolei w którymś momencie, gdy już wojska nie będą dawały sobie rady z wrogiem, wówczas szlachta zorganizuje ogólne krajowe pospolite ruszenie, ale póki co niech walczy wojsko zaciężne.</td>
</tr>
<tr>
<td>Cieszy mię ten rym: &#8220;Polak mądr po szkodzie&#8221;:<br />
Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,<br />
Nową przypowieść Polak sobie kupi,<br />
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Ostatnia strofa przypomina staropolskie powiedzenie, że Polak jest mądry po szkodzie. Jeśli jednak Polacy nie przejmą się zagrożeniem tureckim, nie staną teraz, gdy potrzeba do walki, wówczas może powstać nowe powiedzenie. Chodzi o to, że Polacy potrafią wyciągać wnioski z zaistniałych zdarzeń, ale może też powstać nowe powiedzenie konkurencyjne do &#8220;Polak mądry po szkodzie&#8221;, bo brzmiące: &#8220;Polak przed i po szkodzie głupi&#8221;.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p><span style="font-weight: normal;">Ojczyzna to rodzina, miejsce, język, tradycja, kultura</span></p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2955" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/Polska_XVI_w.jpg" rel="lightbox[2900]"><img class="size-medium wp-image-2955" title="Polska_XVI_w" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/Polska_XVI_w-300x217.jpg" alt="" width="300" height="217" /></a><p class="wp-caption-text">Polska była wielkim mocarstwem w XVI w.- odszukaj Podole</p></div>
<p>&#8220;Pieśń V&#8221; Jana Kochanowskiego powstała pod wpływem wydarzeń historycznych i jest też znana pod nazwą &#8220;Pieśń o spustoszeniu Podola przez Tatarów&#8221;. Często zdarza się, iż nazw: <a title="Wiki-&gt; Tatarzy" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tatarzy">Tatar </a>- <a title="Wiki-&gt; Turcy" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Turcy">Turek</a> używa się zamiennie, szczególnie w literaturze staropolskiej. Kochanowski wiedział o napadzie/najeździe Turków na Podole w 1575 r., który spowodował wzięcie do niewoli, w jasyr, około 50 tys. polskich obywateli. Los bardzo okrutnie obszedł się z polskimi kobietami, które zdaniem Kochanowskiego &#8220;zagnano&#8221; do obozu Tatarów i tam skazano na pohańbienie. W imieniu pokrzywdzonych poeta nawołuje wszystkich Polaków do zemsty nad Turkami.</p>
<p><strong>W wierszu Kochanowski ubliża</strong> Turkom, nazywając ich psami bisurmańskimi, pohańcami, zbójcami czy wilkami. Są cywilizacyjnie opóźnieni, bowiem żyją w stepie i wystarczą im namioty, prowadzą koczownicze życie. To w oczach poety lud prymitywny i dziki. Polacy z kolei przysporzą im wielu powodów do radości i zadufania, jeśli nie podejmą z nimi walki. Przez sześć strof czytamy o wielkim ciosie, jaki znienacka zadał Polsce wróg, korzystając przy tym ze słabości władzy w Polsce. W kolejnych pięciu podmiot zachęca lub zagrzewa szlachtę do patriotycznych czynów. Początkowo ironicznie mówi o półmiskach, symbolu szlacheckiego egoizmu i prywaty, wygody i skłonności do biesiadowania, beztroskiego życia. Potem jednak prosi o pieniądze na wojsko i jeśli zajdzie potrzeba o <strong>pospolite ruszenie</strong>. W ostatniej strofie przepowiada przestrogę dla Polaków, którzy jawnie będą mogli nazywać siebie głupcami, jeśli nie wyciągną wniosków z historii. Jest to wiersz przesiąknięty obawą o stan kraju i patriotyzmem.</p>
<p>Wiersz Jest zbudowany z 12 strof, w każdej po 4 wersy 11-zgłoskowe z rymami żeńskimi sąsiednimi: aa, bb.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/o-nierzadne-krolestwo/" rel="bookmark" class="crp_title">O nierządne królestwo</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/piesn-o-zolnierzach-z-westerplatte/" rel="bookmark" class="crp_title">Pieśń o żołnierzach z Westerplatte</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/rzecz-czarnoleska/" rel="bookmark" class="crp_title">Rzecz czarnoleska</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/do-justyny-tesknosc-na-wiosne/" rel="bookmark" class="crp_title">Do Justyny tęskność na wiosnę</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/piesn-v/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Upływa szybko życie</title>
		<link>http://mlektury.pl/uplywa-szybko-zycie/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/uplywa-szybko-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 00:00:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[nostalgia]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[przemijanie]]></category>
		<category><![CDATA[rozstanie]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2908</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Franciszka Leśniaka &#8220;Na koniec roku szkolnego&#8221; (lub &#8220;Upływa szybko  życie&#8221;). Z dedykacją dla wszystkich maturzystów, uczniów, zakochanych, rozstających się i nie tylko. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Upływa śpiesznie życie, jak potok płynie czas, /za rok, za dzień, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Franciszka Leśniaka &#8220;Na koniec roku szkolnego&#8221; (lub &#8220;Upływa szybko  życie&#8221;)</strong>.</p>
<h3>Z dedykacją dla wszystkich maturzystów, uczniów, zakochanych, rozstających się i nie tylko.</h3>
<table>
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Upływa śpiesznie życie,<br />
jak potok płynie czas,<br />
/za rok, za dzień, za chwilę<br />
razem nie będzie nas./bis<span id="more-2908"></span></p>
<p>I młode lata nasze<br />
upłyną prędko w dal,<br />
/a w sercu pozostanie<br />
tęsknota, smutek, żal./bis</p>
<p>O, jeszcze młodość nasza,<br />
jakże szczęśliwi my,<br />
/o, niech przynajmniej teraz<br />
nie płyną gorzkie łzy./bis</p>
<p>Już nadszedł koniec szkoły,<br />
nam u rozstajnych dróg,<br />
/idącym w świat z otuchą<br />
niech błogosławi Bóg!/bis</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Jest to bardzo romantyczna i sentymentalna, uczuciowa piosenka o rozstaniu.</p>
<p>W pierwszej strofie mowa jest o tym, iż życie bardzo szybko mija. Przypomina rwącą wodę w potoku. W refrenie poeta zawarł myśl o tym, że zżyci ze sobą ludzie (przedszkole, szkoła, dom rodzinny, wakacje, praca itp.) i być może zaprzyjaźnieni wkrótce rozstaną się.</p>
<p>Młode lata szybko przeminą i odejdą w dal &#8211; młodość przeminie. Pozostawią w sercu poczucie tęsknoty i smutku za chwilami, kiedy wspólnie coś razem się przeżywało.</p>
<p>Jeszcze bohaterowie tej piosenki są młodzi, więc z tego mogą się cieszyć. Słowa refrenu wzywają ich do tego, aby nie płakali, nie wylewali łez (gorzkich &#8211; łez rozpaczy), bo wszystko przemija.</p>
<p>Nadszedł koniec szkoły i teraz każdy pójdzie w swoją drogę. Tym, którzy pójdą w świat, niech Bóg pobłogosławi i niech da im szczęście.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p>Autorem piosenki jest ksiądz Franciszek Leśniak (1846-1914), katecheta gimnazjalny, profesor seminarium duchownego, prałat kapituły tarnowskiej. Napisał ją na zakończenie roku szkolnego, aby wyrazić pewne uczucie żalu spowodowane rozstaniem się uczniów ze szkołą i ze sobą. Współcześnie piosenka jest używana podczas biesiad i przy okazji spotkań towarzyskich, gdy uczestnicy żegnają się na dłuższy lub nieokreślony czas. Na zakończenie roku szkolnego raczej mało kto ją śpiewa, chyba że są to uczestnicy wspólnej pożegnalnej biesiady. Pierwsze strofy mają charakter i wymowę uniwersalną, są nostalgiczne.</p>
<p><strong>Słowa piosenki wyrażają tęsknotę </strong>za mijającym czasem, światem, kończącą się wspólnotą, być może wolnością od poważnych obowiązków, żal spowodowany nadejściem kresu wspólnego przeżywania czegoś, jakichś ważnych wydarzeń rozciągającej się w określonej przestrzeni czasowej typu koniec szkoły, studiów, kolonii, turnusu wczasów, służby wojskowej, spotkania po latach, wesel i innych spotkań rodzinnych lub towarzyskich. Zawiera refleksję nad ulotnością życia, nieodparte wrażenie typu &#8220;dopiero co się poznaliśmy, a już trzeba się rozstać&#8221; &#8211; mówimy tak za każdym razem niezależnie od tego, czy mijają wspólnie spędzone 2, 5 czy 25 lat. Śpiewają je ludzie, których łączy nić przyjaźni lub inne uczucie.</p>
<blockquote><p>Życie jest ulotną chwilką a rozstania to także strach przed nieznanym</p></blockquote>
<p>Piosenka ta każdorazowo wyciska łzy. Znajduje się w repertuarze wielu zespołów muzycznych i chałturujących, można ją odnaleźć na płytach i składankach różnych wykonawców rockowych, tzw. disco polo i kapel biesiadnych.</p>
<h3>Na pewno tę piosenkę znasz, przesłuchaj</h3>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/e-1-hsfsmIo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/e-1-hsfsmIo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/stokrotka/" rel="bookmark" class="crp_title">Stokrotka</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/wolanie-o-cisze/" rel="bookmark" class="crp_title">Wołanie o ciszę</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/edyta-gorniak-to-nie-ja/" rel="bookmark" class="crp_title">Edyta Górniak &#8211; To nie ja</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/lombard-przezyj-to-sam/" rel="bookmark" class="crp_title">Lombard &#8211; Przeżyj to sam</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/uplywa-szybko-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniugacja</title>
		<link>http://mlektury.pl/koniugacja/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/koniugacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2010 00:00:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[czasownik]]></category>
		<category><![CDATA[koniugacja]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[Poświatowska]]></category>
		<category><![CDATA[przemijanie]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2910</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Haliny Poświatowskiej &#8220;Koniugacja&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzyła poetka i biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a ja minę ty miniesz on minie mijamy mijajmy woda liście umyła olszynienad wodą olszyna czerwona zmarzła moknie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Haliny Poświatowskiej &#8220;Koniugacja&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a title="epoka współczesności" href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzyła poetka i biografię w <a title="Poświatowska w Wiki" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Halina_Poświatowska">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">ja minę<br />
ty miniesz<span id="more-2910"></span><br />
on minie<br />
mijamy<br />
mijajmy<br />
woda liście umyła olszynienad wodą</p>
<p>olszyna<br />
czerwona<br />
zmarzła moknie<br />
mijam<br />
mijasz<br />
mija<br />
a zawsze tak samotnie</p>
<p>minąłeś<br />
minęłam<br />
już nas nie ma<br />
a ten szum wyżej<br />
to wiatr<br />
on tak będzie jeszcze wieczność wiał<br />
nad nami<br />
nad wodą<br />
nad ziemią</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>Koniugacja to odmiana czasownika </strong>- termin z nauki o języku. Czasownik odmienia się przez osoby, czas i liczbę, stronę, tryb itd. W pierwszej strofie poetka przedstawia odmianę czasownika mijać &#8211; w znaczeniu: mijania czasu. Człowiek nie jest istotą wieczną, wszystko mija wraz z czasem, zatem i każdy z nas/ludzi minie, umrze. W ostatnim wersie   widzimy olszynę (olcha- drzewo), którą obmył deszcz.</p>
<p><strong>Olcha rośnie na brzegu</strong>, czerwienieje, zmarzła, ginie &#8211; poetka porównuje ją do śmierci człowieka. Jest to śmierć samotna. Ludzie żyją razem ze sobą i nie dają się problemom, bo razem łatwiej je przezwyciężyć. W obliczu śmierci każdy jednak pozostaje sam, człowiek umiera w samotności.</p>
<p><strong>Nad światem przemijającym</strong>, człowiekiem i przyrodą pojawia się wiatr. Jest on wieczny, będzie wiał zawsze. Będzie wiał nad ludźmi, wodą i ziemią.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Człowiek nie jest wieczny</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p><strong>Wiersz dotyczy przemijania</strong>, jest nostalgiczny i smutny. Podmiot liryczny odmienia przez osoby czasownik &#8220;mijać&#8221; i stosuje anaforę (takie same początki wersów). W pierwszej strofie stosuje czas przyszły l. poj.  i teraźniejszy l. mn., w ostatniej czas przeszły w obu liczbach. Pomiędzy refleksją na temat trwania ukazuje drzewo, olszynę (olchę). Może ona symbolizować obumieranie przyrody, której czas także nie oszczędza. Obumiera i zamarza, aby całkowicie zginąć. Zastanawiające jest, dlaczego poetka odmieniła ten akurat czasownik? Szczególnie wartościowe są słowa wiersza dla młodych ludzi. Dzieci i młodzież szkolna nie zna czasowników typu mijać, cierpieć, umierać, starzeć się itp., skupia się natomiast na czasownikach typu: bawić się, szaleć, używać, pić, korzystać z życia itp. Każdy inny czasownik jest postrzegany jako &#8220;smęcenie&#8221;. <strong>Myślenie o przemijaniu</strong>, uświadomienie sobie przez każdego z ludzi, młodego i starego, że przemijamy, w zasadzie za życia umieramy, zmienia nastawienie do świata i innych ludzi. <strong>Świadomość śmierci</strong> i przemijania, ulotności życia powoduje, iż jego wartość zwielokrotnia się, zmieniamy stosunek do siebie, własnych problemów i postępowanie wobec innych. Zdawanie sobie sprawy z przemijania wywołuje powagę, człowiek poważny i świadomy pragnie przeżyć życie jak najlepiej, bo &#8220;drugi raz nie zaproszą nas na bal&#8221; &#8211; jak śpiewa Maryla Rodowicz. Bal w tej piosence jest symbolem życia właśnie, podobnie jak w wierszu Poświatowskiej czasownik &#8220;mijać&#8221;. Zawiera on w sobie sugestię, iż każdą chwilę należy wykorzystać w pełni, bo życie mamy jedno.</p>
<h3>Przesłuchaj piosenkę: &#8220;Niech żyje bal&#8221; (-&gt;Niech żyje życie!)</h3>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/mRDyKyB9gYU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/mRDyKyB9gYU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<h3>dodatek</h3>
<div id="attachment_2915" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><a href="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/olcha.jpg" rel="lightbox[2910]"><img class="size-full wp-image-2915" title="olcha" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/olcha.jpg" alt="" width="240" height="361" /></a><p class="wp-caption-text">Olszyna (olcha)</p></div>
<p><strong>Tak pomyślałem, że warto byłoby</strong> sięgnąć po jakieś informacje na temat olszyn &#8211; do encyklopedii. To bardzo popularne drzewo w Europie i pojawia się w wierszu nie po raz pierwszy, na przykład J. V. Goethe napisał sławne dzieło &#8220;Król olch&#8221; (&#8220;Król Elfów&#8221;). Olsze przypisywano nadzwyczajne własności. Liście olchy do dziś są &#8220;lekiem ludowym&#8221; na wrzody. Olszyna występuje prawie w całej Europie, od Hiszpanii po Skandynawię, a na wschodzie sięga po daleką Syberię. W Polsce rośnie na terenie całego kraju na stanowiskach bardzo wilgotnych.</p>
<p><strong>Olszyna lubi światło i szybko rośnie.</strong> Osiąga wysokość od 25 do 30 m i tworzy strzelisty pień, pokryty ciemnoszarą, prawie czarną, spękaną tafelkowato korowiną. W zimie bardzo łatwo ją rozpoznać po jajowatych, fioletowobrązowych pączkach osadzonych na trzonkach. Szerokie liście, odwrotnie jajowate do okrągłych, długości 5-9 cm, na szczycie tępe lub wycięte, są w młodości nieco lepkie.</p>
<p><strong>Ciekawostka:</strong> żółtawoczerwone drewno olszy stosuje się w budownictwie wodnym oraz do wyrobu ołówków i oklein. Węgiel z drewna olchowego używany jest do wyrobu prochu. (<a title="Wiki -&gt; olcha" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Olcha">więcej w Wikipedii</a>)</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/wolanie-o-cisze/" rel="bookmark" class="crp_title">Wołanie o ciszę</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/lombard-przezyj-to-sam/" rel="bookmark" class="crp_title">Lombard &#8211; Przeżyj to sam</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/edyta-gorniak-to-nie-ja/" rel="bookmark" class="crp_title">Edyta Górniak &#8211; To nie ja</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/zawsze-kiedy-chce/" rel="bookmark" class="crp_title">Zawsze kiedy chcę</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/koniugacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego klasycy</title>
		<link>http://mlektury.pl/dlaczego-klasycy/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/dlaczego-klasycy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2010 00:43:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Herbert]]></category>
		<category><![CDATA[klasycy]]></category>
		<category><![CDATA[klasycyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Peloponez]]></category>
		<category><![CDATA[Tukidydes]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2862</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Zbigniewa Herberta &#8220;Dlaczego klasycy&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzył poeta, a także biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a 1 w księdze czwartej Wojny Peloponeskiej Tukidydes opowiada dzieje swej nieudanej wyprawy pośród długich mów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Zbigniewa Herberta &#8220;Dlaczego klasycy&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a title="epoka współczesności" href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzył poeta, a także biografię w <a title="Herbert w Wiki" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Herbert">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">1</p>
<p>w księdze czwartej Wojny Peloponeskiej<br />
Tukidydes opowiada dzieje swej nieudanej wyprawy<span id="more-2862"></span></p>
<p>pośród długich mów wodzów<br />
bitew oblężeń zarazy<br />
gęstej sieci intryg<br />
dyplomatycznych zabiegów<br />
epizod ten jest jak szpilka<br />
w lesie</p>
<p>kolonia ateńska Amfipolis<br />
wpadła w ręce Brazydasa<br />
ponieważ Tukidydes spóźnił się z odsieczą</p>
<p>zapłacił za to rodzinnemu miastu<br />
dozgonnym wygnaniem</p>
<p>exulowie wszystkich czasów<br />
wiedzą jaka to cena</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Tikidydes to autor bardzo ważnego dzieła historycznego pt. &#8220;Wojna peloponeska&#8221; &#8211; uznawany dzięki temu za najwybitniejszego historyka antycznego. Opisuje w niej fakty z wojny pomiędzy Atenami i Spartą 431-404 p.n.e. W roku 424 p.n.e. był odpowiedzialny za strategię na wyspie Tazos. Gdy nie udało mu się na czas dotrzeć z odsieczą do Amfipolis, udał się na dobrowolne wygnanie na okres 20 lat. Niejako sam wymierzył sobie sprawiedliwość.</p>
<p>W części I wiersza poeta wykorzystał an tyczny motyw Tukidydesa. Widzimy kolonię ateńską Amfipolis, która została zagarnięta przez wojska spartańskie, ponieważ Tukidydes spóźnił się z wojskiem. Udał się wówczas na wygnanie. &#8220;Exulowie&#8221; &#8211; wygnańcy, banici są w stanie zrozumieć, co czuje się w takiej chwili. Epizod wygnania Tukidydesa ginie w całej historii wojny, wśród ważnych mów przywódców, bitew, oblężeń, zabiegów dyplomatycznych. Poeta przyrównuje go do &#8220;szpilki w lesie&#8221;, czegoś bardzo małego, co trudno odnaleźć. Dlaczego więc sam zadał sobie ten trud, aby ów epizod odnaleźć?</td>
</tr>
<tr>
<td>2</p>
<p>generałowie ostatnich wojen<br />
jeśli zdarzy się podobna afera<br />
skomlą na kolanach przed potomnością<br />
zachwalają swoje bohaterstwo<br />
i niewinność</p>
<p>oskarżają podwładnych<br />
zawistnych kolegów<br />
nieprzyjazne wiatry</p>
<p>Tucydydes mówi tylko<br />
że miał siedem okrętów<br />
była zima<br />
i płynął szybko</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">W drugiej części podmiot liryczny pokazuje współczesne mu bitwy i generałów, dowódców wielkich wojennych wydarzeń. W przypadku niepowodzenia ich kampanii tłumaczą się &#8220;na kolanach&#8221; przed społeczeństwem. Z reguły zachwalają swoją odwagę i uczciwość, twierdzą, że są niewinni, natomiast winnych poszukują wśród swoich podwładnych lub okoliczności zdarzeń. Tukidydes nie zrzucał odpowiedzialności na nikogo. Podawał fakty mówiące o tym, iż podążał z odsieczą, miał ze sobą siedem okrętów, była zima i śpieszył się. Z historii wiemy, że sam wymierzył sobie karę. Do Aten powrócił po 20 latach wygnania.</td>
</tr>
<tr>
<td>3</p>
<p>jeśli tematem sztuki<br />
będzie dzbanek rozbity<br />
mała rozbita dusza<br />
z wielkim żalem nad sobą</p>
<p>to co po nas zostanie<br />
będzie jak płacz kochanków<br />
w małym brudnym hotelu<br />
kiedy świtają tapety</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Trzecia strofa odkrywa być może prawdę o celu i istocie pisanie tego wiersza. Mowa jest w niej o sztuce i celu powstawania wielkich dzieł. Zdaniem poety wielka sztuka powinna skupiać się na sprawach najważniejszych dla ludzi. Rozbity dzbanek i mała rozbita dusza to symbole rzeczy z &#8220;wielkim żalem nad sobą&#8221; &#8211; to aluzja do tematów poruszanych przez sztukę. Zestawienie przymiotników &#8220;mały&#8221; i &#8220;wielki&#8221; w tej konstrukcji myślowej to kontrast, ironiczna ocena tego, czego poeta nie uznaje za ważne, aby o tym mówić w sztuce. Jeśli więc tego typu tematy pojawiają się na przykład w poezji, to niszczy jej wizerunek i ocenę wśród potomnych. Wyraźnie wskazuje na fakt, iż tego rodzaju spuścizna nie nobilituje sztuki, a wręcz przeciwnie ośmiesza ją i obniża wartość twórczą. Przypomina to noc kochanków w tanim hotelu, obraz ukazujący się, gdy wstaje kolejny dzień &#8211; &#8220;świtają tapety&#8221;.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2870" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-2870" title="Thukydides" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/Thukydides.jpg" alt="" width="200" height="291" /><p class="wp-caption-text">Thukydides</p></div>
<p>Tukidydes i jego poczucie sprawiedliwości może być dla współczesnych przykładem. Epizod związany z jego dobrowolnym wygnaniem, banicją, jest w gęstwinie innych wydarzeń z wojen peloponeskich unikalnym. W zasadzie niewielu dostrzegło jego wartości dydaktyczne i wagę. Dotyka on kwestii odpowiedzialności rządzących za działania, jakie podejmują. Kwestiami podobnymi zajmował się Sofokles w &#8220;Królu Edypie&#8221;, Jan Kochanowski w &#8220;Odprawie posłów greckich&#8221; czy Szekspir w &#8220;Makbecie&#8221;. Edyp był postacią tragiczną, jako król nie miał pojęcia, dlaczego Teby spotykają wciąż nowe plagi? Nie kojarzył tych faktów ze sobą i swoim postępowaniem jeszcze jako kawalera. Parys (Aleksander) nie ustąpił i nie oddał Heleny Menelaosowi, skazując tym samym Troję na wojnę, a obywateli na śmierć. Makbet tak zasmakował w rządzeniu, że mordował każdego, kto stawał mu na drodze do zaspokajania własnych ambicji lub znał prawdę o jego tyranii. Obaj rządzący władcy nie czuli się odpowiedzialni za kraj i nie widzieli wad w swoim postępowaniu. Król Edyp postąpił jednak zupełnie inaczej. Gdy dowiedział się prawdy o tym, że zabił własnego ojca i poślubił matkę, że to przez niego Tebańczycy cierpią, wymierzył sam sobie sprawiedliwość. Tukidydes także potrafił się przyznać i krytycznie ocenić swoje postępowanie. Współcześnie każdy urzędnik państwowy, od pracownika urzędu miejskiego do członka parlamentu i prezydenta, porusza się w sferze przepisów i podejmuje ważne dla jednostki i państwa decyzje. W mediach widujemy często ofiary złych decyzji i zupełny brak odpowiedzialności państwa  -urzędników &#8211; w momentach, gdy obywatel staje się ofiarą pomyłek urzędniczych lub złego prawa. Odwołuje się więc do sądów Unii Europejskiej i zawsze jest tak, iż za błędy urzędnika płaci całe społeczeństwo i to nie jest sprawiedliwe.</p>
<p>Czytając część trzecią wiersza, odnosimy wrażenie, iż dwie poprzednie były tylko pretekstem, wstępem czy uzasadnieniem do myśli głównej. Chodzi w niej o tematy podejmowane przez sztukę i jej &#8220;spłycanie&#8221;, dotykanie tematów płytkich i nijakich. To może być więc utwór krytykujący współczesną poecie wartość literatury i sztuki. Wskazówki i wnioski brzmią jak program lub credo poetyckie. Poeta chce pisać o rzeczach ważnych lub najważniejszych dla człowieka. Być może mówi o tym akurat w tym wierszu, ponieważ ktoś, środowisko twórców, ma mu za złe, że sięga po wątki antyczne. Łatwo więc udowadnia w pierwszej i drugiej części, iż korzystanie z dorobku antyku może mieć pozytywne wartości dla czasów współczesnych. W sumie najważniejsze jest, aby mówić o rzeczach istotnych dla człowieka bez względu na epokę. Na pytanie postawione w tytule dzieła &#8220;Dlaczego klasycy&#8221;, można odpowiedzieć na wiele sposobów. Herbert wybrał Tukidydesa, bo postać ta może funkcjonować jako symbol zbioru pewnych klasycznych wzorców etycznych. Chodzi o to, aby przypominać odbiorcy, że odpowiedzialność, odwaga, postawa heroiczna, skromność, patriotyzm, etyka i sprawiedliwość, uczciwość i otwartość to cechy uniwersalne i wartościowe zawsze, bez względu na czasy i okoliczności.</p>
<p>Wiersz jest zbudowany z 3 części, a te kolejno z 15, 12 i 8 wersów.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/dwie-krople/" rel="bookmark" class="crp_title">Dwie krople</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/ocalony/" rel="bookmark" class="crp_title">Ocalony</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/hrabia-henryk/" rel="bookmark" class="crp_title">hrabia Henryk</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/o-nierzadne-krolestwo/" rel="bookmark" class="crp_title">O nierządne królestwo</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/dlaczego-klasycy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przypowieść</title>
		<link>http://mlektury.pl/przypowiesc/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/przypowiesc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2010 00:00:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[dialog]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść]]></category>
		<category><![CDATA[Szymborska]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2318</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej &#8220;Przypowieść&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzy poetka, a także biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Rybacy wyłowili z głębiny butelkę. Był w niej papier, a na nim Takie były słowa: &#8220;Ludzie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej &#8220;Przypowieść&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzy poetka, a także biografię w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wis%C5%82awa_Szymborska">Wikipedii</a>.</p>
<table style="width: 100%;">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="60%">Rybacy wyłowili z głębiny butelkę. Był w niej papier, a na nim<br />
Takie były słowa: &#8220;Ludzie, ratujcie! Jestem tu, ocean mnie<span id="more-2318"></span><br />
wyrzucił na bezludna wyspę. Stoję na brzegu i czekam pomocy.<br />
Spieszcie się, jestem tu!&#8221;<br />
- brakuje daty. Pewnie już za późno. Butelka mogła długo<br />
pływać w morzu- powiedział rybak pierwszy.<br />
- i miejsce nie zostało oznaczone. Nawet ocean nie wiadomo<br />
który- powiedział rybak drugi.<br />
- ani za późno, ani za daleko. Wszędzie jest wyspa Tu-<br />
- powiedział rybak trzeci.<br />
Zrobiło się nieswojo, zapadło milczenie. Prawdy ogólne mają<br />
to do siebie.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Wiersz zawiera pewną historię. Otóż rybacy znaleźli butelkę, a w niej list. Niestety, z zapisanych w nim słów prośby o ratunek nie wynikało, kiedy i gdzie została napisana informacja. Być może ruszyliby z pomocą, ale tak naprawdę ocen jest zbyt rozległy. Akcje ratunkowe muszą być oparte o konkretne ustalenia, położenie geograficzne. W przeciwnym razie jest to szukanie przysłowiowej igły w stogu siana.Rozpoczyna się dialog pomiędzy rybakami. Stwierdzają oni, iż nie mogą wypłynąć na pomoc rozbitkowi, ponieważ w liście nie ma daty i nie wiadomo, jak długo leżał-pływał w wodzie. Nie zostało też określone miejsce, w którym rozbitek wylądował, więc nie bardzo wiedzą, w jakich rejonach go szukać. Nawet nie wiadomo, o jaki ocean chodzi? Z kolei trzeci rybak stwierdził, że jednak nie jest ani za późno, ani za daleko, bo wszędzie jest wyspa &#8220;Tu&#8221;.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p><span style="font-weight: normal;">Butelka z listem jest prośbą o miłość</span></p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2885" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><img class="size-full wp-image-2885" title="list" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/list.jpg" alt="" width="250" height="167" /><p class="wp-caption-text">List w butelce</p></div>
<p>&#8220;Przypowieść&#8221; jest metaforą, dotyczy zagubienia człowieka w świecie pełnym ludzi. Rozbitek przypomina człowieka chaotycznego, który w zasadzie nie wie, kim jest i w jakim miejscu swojego życia się znajduje. Wysyła do ludzi sprzeczne sygnały, bo z jednej strony chce być dostrzeżony i wydostać się z wyspy, ale z drugiej strony mówi im: &#8220;Czekajcie na kolejną butelkę z listem i wskazówkami bardziej szczegółowymi&#8221;. Zauważmy, że nie podał nawet trasy ewentualnego lotu czy rejsu, z powodu którego znalazł się w tak dramatycznej sytuacji. Słowem potrzebuje jeszcze jakiś czas pozostać samotny i z dala od świata, aby przemyśleć pewne rzeczy. Z jednej strony prosi o pośpiech, z drugiej, jeśli myśli racjonalnie, wie, że pośpiech jest w przypadku braku podstawowych informacji o kierunku poszukiwać &#8211; niemożliwy. Czy rozbitek myśli racjonalnie? Owszem, znalazł butelkę, napisał i wsadził do środka list, a potem wrzucił go do wody. Jednak czy wie, jak, w którą stronę woda poniesie ten list i czy w ogóle zostanie przez kogoś odnaleziony? Jakie jest prawdopodobieństwo dotarcia listu w ludzkie ręce? Taki jest mechanizm ludzkich uczuć właśnie. Ludzie nie tylko w młodzieńczym wieku, ale zawsze w życiu przypominają bezludną wyspę, są wyspami zagubionymi gdzieś na oceanie i bardzo im z tym źle. Dopiero przyjaźń i miłość daje ludziom wewnętrzny spokój. Gdy czujemy się kochani i potrzebni innym, wówczas przestajemy &#8220;wysyłać listy w butelkach&#8221;. Każda strona www, każdy kontakt na gg, każda ikonka lub jakikolwiek inny znak wysłany do kogokolwiek jest właśnie taką butelką z listem w środku.</p>
<blockquote><p>Bo życie to budowanie mostów pomiędzy wyspami, poszukiwanie szczęścia pomiędzy obojętnością</p></blockquote>
<p>Rybacy, cóż, dzielą się na dwie kategorie. Jedni pragną mieć gotowe i wszystkie namiary na rozbitka, inni wierzą, że wystarczy wyruszyć w morze i rozbitek się znajdzie. To zupełnie jak z samotnością, szczęściem, miłością i innymi uczuciami, emocjami, jakie można dzielić z ludźmi, bliskimi, znajomymi, kochanymi. Czasami, gdy samotność bardzo doskwiera i czujemy się odrzuceni, jak rozbitek, wychodzimy wraz ze swoją wyspą na spotkanie z innymi wyspami. Gdy natrafiamy na ludzkie odruchy sympatii i choćby jeden życzliwy uśmiech i spojrzenie, wracamy na swoją wyspę i czujemy się szczęśliwi. Szczęście przybliża nas do innych ludzi. Wiersz mówi właśnie o &#8220;prawdach ogólnych&#8221;, że nie można zamykać się na potrzeby innych ludzi i na świat, bo bywa, iż wystarczy otworzyć ramiona, aby dać innym sygnał szczęścia i samemu je odnaleźć. Nie jest potrzebny wówczas adres, szczegółowe namiary, bo tak naprawdę w poszukiwaniach ludzi chodzi o okazywanie sobie wzajemnie szacunku, zrozumienia, wyrozumiałości, tolerancji i odrobiny zainteresowania. Bez tego nie będziemy wyspami, ale skorupami zamkniętymi na świat i nigdy będąc w ich środku, nie doczekamy szczęścia. Butelka z listem jest prośbą o miłość.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/utopia/" rel="bookmark" class="crp_title">Utopia</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/spieszmy-sie/" rel="bookmark" class="crp_title">Śpieszmy się</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/listy/" rel="bookmark" class="crp_title">Listy</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/stare-dobre-malzenstwo-jest-juz-za-pozno/" rel="bookmark" class="crp_title">Stare Dobre Małżeństwo &#8211; Jest już za późno</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/przypowiesc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bajeczka o osiołku</title>
		<link>http://mlektury.pl/bajeczka-o-osiolku/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/bajeczka-o-osiolku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 00:48:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[bajka]]></category>
		<category><![CDATA[Fredro]]></category>
		<category><![CDATA[osiołek]]></category>
		<category><![CDATA[romantyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2320</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Aleksandra Fredry &#8220;Bajeczka o osiołku&#8221;. Zobacz informacje o epoce romantyzm, w której tworzył poeta i biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Osiołkowi w żłoby dano, W jeden owies, w drugi, siano. Uchem strzyże, głową kręci. I [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Aleksandra Fredry &#8220;Bajeczka o osiołku&#8221;.</strong> Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/romanztyzm/">romantyzm</a>, w której tworzył poeta i biografię w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Fredro">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="50%" bgcolor="#e3f2f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>Osiołkowi w żłoby dano,<br />
W jeden owies, w drugi, siano.<span id="more-2320"></span><br />
Uchem strzyże, głową kręci.<br />
I to pachnie, i to nęci.<br />
Od któregoż teraz zacznie,<br />
Aby sobie podjeść smacznie?<br />
Trudny wybór, trudna zgoda -<br />
Chwyci siano, owsa szkoda.<br />
Chwyci owies, żal mu siana.<br />
I tak stoi aż do rana,<br />
A od rana do wieczora;<br />
Aż nareszcie przyszła pora,<br />
Ze oślina pośród jadła -<br />
Z głodu padła.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9"><strong>Bohaterem bajeczki jest osiołek</strong>. Żłób to korytko służące do karmienia zwierząt. Osiołek miał dwa żłoby. Nasypano mu do jednego owies, a do drugiego siano. Zwierze miało problem, ponieważ nie wiedziało, od czego zacząć posiłek.</p>
<p><strong>Gdy chwytał siano</strong>, żal mu się robiło owsa i odwrotnie. Nie potrafił rozwiązać swojego problemu samodzielnie, więc stał do rana i był głodny. Sten niezdecydowania przedłużył się jednak na dłuższy okres i pomimo obfitości jedzenia osiołek zmarł, w dodatku z głodu.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Każda decyzja to wielkie wyzwanie dla człowieka</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2794" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/klapoluchy_duzy.jpg" rel="lightbox[2320]"><img class="size-full wp-image-2794" title="klapoluchy_duzy" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/klapoluchy_duzy.jpg" alt="" width="300" height="287" /></a><p class="wp-caption-text">Najsławniejszy osiołek Kłapouchy</p></div>
<p>Wiersz jest metaforą zachowań ludzkich. Zwierzęta nie mają dylematów w rodzaju opisanego w wierszu, człowiek owszem. Nie musi to zjawisko dotyczyć wyłącznie jedzenia, bo problem z podejmowaniem właściwej decyzji jest wszechobecny i dotyczy wszystkiego.<br />
<strong>PRZYKŁAD I</strong> Andrzej dostał od babci pieniążka. Miał kupić sobie loda. Stojąc w kolejce w cukierni, nie potrafił się zdecydować czy kupić loda z polewą czekoladową, czy też z cytrynową &#8211; uwielbiał oba smaki. Gdy sprzedawczyni zapytała, jakiego loda podać, zawahał się i stwierdził, że przyjdzie później.<br />
<strong>PRZYKŁAD II</strong> Ewa postanowiła zrzucić kilka kalorii, bo chciała latem ubrać swój wspaniały strój do pływania. W ubiegłym sezonie bardzo dobrze się w nim czuła i wszystkim się podobał. Codziennie zastanawiała się, od kiedy zacząć ograniczać zjadania łakoci. Mijał czas, przyszło lato i koleżanki zabrały Ewę na basen. Musiała ubrać całkiem inny strój, nowy. Odkrywał te jej części ciała, które chciała zakryć. Czuła się w nim fatalnie.<br />
<strong>PRZYKŁAD III</strong> Marcin bardzo chciał zostać siłaczem, jak Pudzianowski. To był jego największy idol. Problem w tym, że chłopak nie mógł się zdecydować, którego dnia rozpocząć treningi. Analizował i myślał w ten sposób: &#8220;W poniedziałek mam dodatkowe zajęcia z niemieckiego, we wtorek basen i pływanie, we środę kółko teatralne, a w czwartek znów dodatkowe zajęcia z niemieckiego&#8221; &#8211; Marcin uwielbiał ten język. Pozostawał więc piątek, aby zacząć ćwiczyć. Ale w piątek zaczyna się już weekend i organizm oczekuje relaksu &#8211; myślał młodzieniec. Ten sposób myślenia doprowadził go do pełnoletniości, gdy było już za późno na ćwiczenia i siłownię.<br />
<strong>PRZYKŁAD IV</strong> Ania szła do domu z zamiarem poświęcenia całego popołudnia na naukę. Kolejnego dnia miała sprawdzian z chemii, ale też lekcje, na których mogła być pytana, mianowicie historię i matematykę. Po obfitym obiedzie i zabawie z młodszą siostrą położyła się wygodnie na łóżku obłożona książkami. Nie mogła się zdecydować, z jakiego przedmiotu zacząć się uczyć najpierw. Gdy tak się zastanawiała nad wagą i objętością materiału, znużona zasnęła i wstała na kolację. Do szkoły poszła przygotowana w 20%&#8230;</p>
<blockquote><p>Człowiek często waha się i nie potrafi podjąć stanowczej decyzji. Z czego to wynika? Szczególnie w młodości postępujemy wg zasady: &#8220;Zjeść jabłko i mieć jabłko&#8221;, a przecież nie można mieć jabłka, kiedy się je zje i nie można trzymać go w nieskończoność, mimo że jest ładne, bo zgnije. Cóż, trzeba pamiętać, że życie jest jedno i odłożona na później decyzja, praca, przyjemność, obowiązek mogą być zupełnie niepotrzebne po czasie. Kto pije słodzoną herbatę, ten wie, że cukier jest mu potrzebny przed wypiciem tego napoju. Kto je na obiad kiełbaski z musztardą, temu musztarda jest potrzebna przed obiadem. &#8220;Musztarda po obiedzie&#8221; to znany związek frazeologiczny, powiedzenie, które charakteryzuje właśnie człowieka spóźnionego ze swoimi decyzjami. Z kolei powiedzenie &#8220;Nie odkładaj na jutro tego, co możesz zrobić dzisiaj&#8221; sugeruje, aby człowiek pracował i podejmował decyzje wówczas, gdy są one niezbędne do życia. Odkładanie ich na kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok może skończyć się nieszczęściem, jak w powyższej bajeczce. Czasami każdy z nas łapie się na tym, że jest takim właśnie niezdecydowanym osiołkiem.</p></blockquote>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/nic-dwa-razy/" rel="bookmark" class="crp_title">Nic dwa razy</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/skapy/" rel="bookmark" class="crp_title">Skąpy</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/sprawiedliwosc/" rel="bookmark" class="crp_title">Sprawiedliwość</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/wokulski-cz-1/" rel="bookmark" class="crp_title">Wokulski cz. 1</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/bajeczka-o-osiolku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oda do młodości</title>
		<link>http://mlektury.pl/oda-do-mlodosci/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/oda-do-mlodosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 00:12:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[bunt]]></category>
		<category><![CDATA[hymn]]></category>
		<category><![CDATA[manifest]]></category>
		<category><![CDATA[Mickiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[młodość]]></category>
		<category><![CDATA[oda]]></category>
		<category><![CDATA[romantyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2324</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Adama Mickiewicza &#8220;Oda do młodości&#8221;. Zobacz informacje o epoce romantyzmu, w której tworzył poeta i biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy; Młodości! dodaj mi skrzydła! Niech nad martwym wzlecę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Adama Mickiewicza &#8220;Oda do młodości&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a title="epoki-&gt; romantyzm" href="http://mlektury.pl/romantyzm">romantyzmu</a>, w której tworzył poeta i biografię w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Mickiewicz">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="45%" bgcolor="#e3f2f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;<br />
Młodości! dodaj mi skrzydła!<span id="more-2324"></span><br />
Niech nad martwym wzlecę światem<br />
W rajską dziedzinę ułudy:<br />
Kędy zapał tworzy cudy,<br />
Nowości potrząsa kwiatem<br />
I obleka w nadziei złote malowidła.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Bez serc&#8230; &#8211; to aluzja do ludzi poprzedniej epoki, ludzi oświecenie, dla których najważniejsze pojęcia to racjonalizm (ratio-rozum) i empiryzm (empirio-doświadczenie). Nie przywiązywali oni wagi lub też odrzucili rozważania na temat uczuć (oświeceniowy sentymentalizm), ducha, duchowości, metafizyki i religii. Dla młodych romantyków (Mickiewicz i przyjaciele) to szkielety tylko a nie prawdziwi ludzie, to &#8220;martwy świat&#8221;, ponad którym chce wzlecieć podmiot liryczny. Ten nowy świat nazywany &#8220;rajską dziedziną ułudy&#8221; to aluzja do otwarcia się młodego pokolenia na wyobraźnię, wsłuchanie się we własne, nowe potrzeby. Ten świat kojarzy się ze złotymi malowidłami wyrastającymi z nadziei, co można tłumaczyć jako symbole trwałych i ważnych dla pokolenia Mickiewicza wartości.</td>
</tr>
<tr>
<td>Niechaj, kogo wiek zamroczy,<br />
Chyląc ku ziemi poradlone czoło,<br />
Takie widzi świata koło,<br />
Jakie tępymi zakreśla oczy.<br />
Młodości! ty nad poziomy<br />
Wylatuj, a okiem słońca<br />
Ludzkości całe ogromy<br />
Przeniknij z końca do końca.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Apostrofa skierowana do wszystkich odbiorców i całej generacji w formie rozkazu lub wskazania wyboru. Mają oni przed sobą dwie drogi rozwoju: pierwsza to oświeceniowa, racjonalna i empiryczna skojarzona z &#8220;pomarszczonym czołem&#8221; &#8211; cecha wieku lub działań analitycznych, naukowych. Podmiot określa ich wzrok jako tępy, ponieważ zakreślany i widoczny nimi świat jest dla romantyków bardzo ograniczony.</p>
<p>&#8220;Młodości!&#8221; &#8211; wykrzyknik i jednocześnie apostrofa to wezwanie skierowane do młodej generacji, Jej symbolem i jednocześnie przymiotem jest młodość. Zatem podmiot wzywa ich wszystkich, aby &#8220;wylatywali ponad poziomy&#8221; &#8211; starali się widzieć to, czego nie dostrzegają naukowcy oświeceniowi, aby &#8220;przenikali&#8221; wszystkie ludzkie problemy, jak słońce przenika cały świat. Porównanie to ma oddać atmosferę porzucenia wszelkich norm i więzów, jakie ograniczają człowieka wewnętrznie i jego myśli.</td>
</tr>
<tr>
<td>Patrz na dół &#8211; kędy wieczna mgła zaciemia<br />
Obszar gnuśności zalany odmętem;<br />
To ziemia!<br />
Patrz. jak nad jej wody trupie<br />
Wzbił się jakiś płaz w skorupie.<br />
Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;<br />
Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,<br />
To się wzbija, to w głąb wali;<br />
Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;<br />
A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.<br />
Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:<br />
To samoluby!</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Kolejna strofa ukazuje podmiot już niejako ponad ziemią, ponad poziomami. Wraz z innymi wzbił się ponad nią i teraz wskazuje mu prawdę o świecie. Całą planetę nazywa &#8220;obszarem gnuśności&#8221;. Gnuśność to inaczej bezwład lub bezruch. W odniesieniu do ludzi to pojęcie o cechach negatywnych, synonim lenistwa i niechęci działania. Z kolei &#8220;odmęt&#8221; to określenie otchłani, czyli podwojenie wrażenia owej gnuśności, hiperbolizacja jej. Nad wody trupie, wymarłe, wzbił się jakiś &#8220;płaz w skorupie&#8221; &#8211; to aluzja i jednocześnie epitet określający starsze pokolenie ludzi oświecenia. Podmiot dochodzi do wniosku, iż całą tę generację można nazwać płazem, bo to gatunek długowieczny. Z kolei ich cechą zasadniczą jest wegetacja, brak otwarcia na świat i potrzeby młodych, zamknięcie się właśnie w skorupach. Żyją tylko dla siebie i to oni wyznaczają decydują o tym, jak kolejne pokolenia mają patrzeć na świat. Są także zarozumiali i zapatrzeni w siebie, płyną w tylko sobie znanym kierunku po ocenie (morzu) świata i z nikim się nie liczą. Jednak nadszedł kres ich panowania, bo oto rozbijają się o głaz i pękają jak bańka. Przypomina to opis statku dryfującego po morzu, który w pewnym momencie rozbija się o skały. Płazem tym czy też okrętem są starzy twórcy, głazem być może nowe pokolenie Mickiewicza i nowe potrzeby jego świata. W każdym razie porównanie tej generacji do płazów to chyba najmocniejsza krytyka z możliwych. To jeszcze nie koniec, poeta określa ich mianem &#8220;samoluby&#8221;. Samolub to synonim do egoisty i narcyza, do ludzi zapatrzonych w siebie i nie dopuszczających do siebie żadnych innych racji poza swoimi.</td>
</tr>
<tr>
<td>Młodości! tobie nektar żywota<br />
Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:<br />
Serca niebieskie poi wesele,<br />
Kiedy je razem nić powiąże złota.<br />
Razem, młodzi przyjaciele!&#8230;<br />
W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;<br />
Jednością silni, rozumni szałem,<br />
Razem, młodzi przyjaciele!&#8230;<br />
I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,<br />
Jeżeli poległym ciałem<br />
Dał innym szczebel do sławy grodu.<br />
Razem, młodzi przyjaciele!&#8230;<br />
Choć droga stroma i śliska,<br />
Gwałt i słabość bronią wchodu:<br />
Gwałt niech się gwałtem odciska,<br />
A ze słabością łamać uczmy się za młodu!</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Kolejna strofa rozpoczyna się wezwaniem pokolenia młodzieży, wykrzyknikiem. Podmiot stwierdza, iż młodość jest nektarem życia, najlepszym okresem, ale &#8220;smakuje&#8221; najlepiej, gdy spożywa się go wraz z innymi. To prawda, największą radość przeżywamy wówczas, gdy możemy ją dzielić z innymi ludźmi, na przykład przyjaciółmi, kolegami itd. Dlatego poeta wzywa wszystkich, aby zjednoczyli się, swoje siły i razem poszukiwali szczęścia. Nazywa ich przyjaciółmi, bo do przyjaciół kieruje ten manifest.</p>
<p>&#8220;I ten szczęśliwy&#8221; &#8211; podmiot zachęca wszystkich młodych do walki o nowy świat. Różnie może się zdarzyć, niektórzy mogą polec, przegrać, ale powinni mieć świadomość, że mimo to ich wkład w kreowanie świata będzie istotny i zauważalny. Wypowiedź podmiotu w tym fragmencie przypomina odprawę dowódcy przed główną potyczką. Droga walki, na jaką wkroczą, będzie trudna (stroma i śliska), ponieważ idą zdobywać szczyty. To symbolika wspinaczki ma być porównaniem do zdobywania najwyższych celów, nie poprzestawania na małych zwycięstwach. Receptą na zwycięstwo ma być walka bez pardonu, odpłacanie takim samym ciosem, jaki został wymierzony w ich stronę. Nie wolno im się poddawać i już od najmłodszych lat muszą radzić sobie ze słabością, nie mogą się przestraszyć.</td>
</tr>
<tr>
<td>Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,<br />
Ten młody zdusi Centaury,<br />
Piekłu ofiarę wydrze,<br />
Do nieba pójdzie po laury.<br />
Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;<br />
Łam, czego rozum nie złamie:<br />
Młodości! orla twych lotów potęga,<br />
Jako piorun twoje ramię.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Mickiewicz porównuje swoje pokolenie do mitycznego Herkulesa. Jako dziecko, niemowlę jeszcze, zabił on węża, a później pokonał Hydrę oraz Centaury i inne bestie, przeciwności losu. Generacja Mickiewicza jest tak samo silna i odważna, nie boi się niczego. Są gotowi na walkę i wielkie laury, sukcesy.</p>
<p>&#8220;Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga&#8221; to nakaz, aby młodzi przyjaciele potrafili widzieć oczyma wyobraźni i nie parzyli na świat wyłącznie rozumem. Mają także stawiać czoła wszelkim zawiłościom i &#8220;Łamać, czego rozum nie złamie&#8221;. Jest to wielkie przesłanie zawierające podstawowe i najważniejsze elementy filozofii romantycznej: włączenie wyobraźni i uczuć do kanonów życia codziennego.</td>
</tr>
<tr>
<td>Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy<br />
Opaszmy ziemskie kolisko!<br />
Zestrzelmy myśli w jedno ognisko<br />
I w jedno ognisko duchy!&#8230;<br />
Dalej, bryło, z posad świata!<br />
Nowymi cię pchniemy tory,<br />
Aż opleśniałej zbywszy się kory,<br />
Zielone przypomnisz lata.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Zespolenie razem w jeden wielki ludzki łańcuch to metafora działania. Podobnie jest nią próba &#8220;opasania&#8221; całej planety. Chodzi o ukazanie, aby zmiany dokonywane były na całym świecie, a nie tylko w jednym miejscu. By tego dokonać, muszą stanowić właśnie jeden organizm i być jednomyślni.</p>
<p>Podmiot zbiorowy ujawnia się, gdy Mickiewicz mówi za całe swoje pokolenie, posługując się czasownikami w liczbie mnogiej: pchniemy. Chodzi o ruszenie, wprawienie w ruch zmurszałego świata, który nie pasuje do nowej epoki. Stary świat nazwany jest tym razem &#8220;bryłą&#8221; posiadającą spleśniałą korę. Po jej zrzuceniu będzie można zobaczyć znowu jej młodość i świeżość.</td>
</tr>
<tr>
<td>A jako w krajach zamętu i nocy,<br />
Skłóconych żywiołów waśnią,<br />
Jednym &#8220;stań się&#8221; z bożej mocy<br />
Świat rzeczy stanął na zrębie;<br />
Szumią wichry, cieką głębie,<br />
A gwiazdy błękit rozjaśnią -</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Są kraje, w których może nowe idee młodych mogą spotkać się z wielkim oporem. Podmiot ma jednak nadzieję, że z czasem nowy świat zagości i tam, będzie przypominał nowe niebo.</td>
</tr>
<tr>
<td>W krajach ludzkości jeszcze noc głucha:<br />
Żywioły chęci jeszcze są w wojnie;<br />
Oto miłość ogniem zionie,<br />
Wyjdzie z zamętu świat ducha:<br />
Młodość go pocznie na swoim łonie,<br />
A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Na świecie jeszcze jest &#8220;noc głucha&#8221;, poeta zdaje sobie sprawę z faktu, iż romantyczne ideały nie dotarły wszędzie. Młodzi ludzie muszą je jednak przemyśleć głęboko w sercach i wówczas wszystko, cała budowa i wszelkie działania staną się możliwe. Dzięki młodości i przyjaźni mogą odnieść sukces.</td>
</tr>
<tr>
<td>Pryskają nieczułe lody<br />
I przesądy światło ćmiące;<br />
Witaj, jutrzenko swobody,<br />
Zbawienia za tobą słońce!</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Ostatnia strofa ukazuje już przyszły spodziewany sukces. Powitanie jutrzenki ma być symbolem zwycięstwa. &#8220;Zbawienie&#8221; to termin mistyczny i religijny. Nie miał racji bytu w oświeceniu, ale teraz młodzi stworzą nowy, lepszy świat, miłości, nadziei i wiary.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p><a title="By rozum był przy młodości - Jan Kochanowski" href="http://mlektury.pl/by-rozum-byl-przy-mlodosci/">&#8220;By rozum był przy młodości&#8230;&#8221;</a></p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p>Romantyzm w Europie rozwijał się po rewolucji francuskiej (1789 r.) i trwał do lat 40-tych. &#8220;Oda do młodości&#8221; powstała w 1820 r. a za  początek polskiego romantyzmu uznaje się rok 1822, w którym Adam Mickiewicz wydał tomik &#8220;Poezji&#8221; z balladami i romansami. Młodzi polscy romantycy byli awangardą intelektualną elit kraju znajdującego się pod zaborami. Czytali J. V. Goethego, F. Schillera i innych poetów europejskich. To między innymi literaturze Mickiewicza polski naród nie zapomniał o swojej tożsamości i kulturze. &#8220;Odę&#8221; A. Mickiewicza porównywano z &#8220;Odą&#8221; (&#8220;An die Freundschaft&#8221;) F. Schillera.</p>
<p>&#8220;Oda do młodości&#8221;, jak sama nazwa wskazuje, jest hymnem (pieśnią) na cześć wszystkich młodych ludzi, przyjaciół Mickiewicza i całej generacji romantyków. Poeta wzywa ich wszystkich do wspólnej walki o tworzenie nowego, lepszego świata niż ten, jaki znają, oświeceniowy. Ma poważne zastrzeżenia do poprzedniego pokolenia i nie podoba mu się to, co widzi, ideały epoki Niemcewicza i Rousseau. Różnie ich nazywa. Wynika to z między innymi z młodzieńczego buntu i energii twórczej. Wiersz nie zwiera jakiegoś planu działania i programu romantycznego wyznaczającego sposób kreowania świata. Mówi jedynie o walce, prawie do tworzenia nowego ładu na potrzeby młodych. Widać też cechy romantycznego indywidualizmu poetyckiego i postawę heroiczną. Zobacz informacje na temat filozofii <a title="epoki-&gt; romantyzm" href="http://epoki.mlektkury.pl/romantyzm/">epoki</a>, która znał także młody Mickiewicz.</p>
<p>Wiersz został napisany w 11 strofach o różnej ilości wersów (7, 4, 4, 12, 4, 12, 8, 8, 6, 6, 4) i różnej liczbie zgłosek (sylab). Są tutaj też rymy.</p>
<h3>dodatek</h3>
<div id="attachment_2819" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img class="size-full wp-image-2819 " title="studenci" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/studenci.jpg" alt="" width="300" height="225" /><p class="wp-caption-text">Młodość</p></div>
<p>W &#8220;Odzie do młodości&#8221; mamy do czynienia z buntem. Pojęcie to oznacza brak zgody na zastaną rzeczywistość. Najbliższym przejawem buntu znanego każdemu człowiekowi jest właśnie bunt pokoleniowy. Dzieci buntują się przeciwko nakazom i zakazom wprowadzonym do życia rodzinnego przez rodziców, często dla bezpieczeństwa dzieci. Któregoś dnia jednak dorastający człowiek mówi &#8220;nie&#8221; wszystkiemu, co ma związek ze światem dorosłych. Nie oznacza to, że jest gotowy do tworzenia nowych wartości i że nagle znalazł pomysł na siebie albo cel w życiu. Dla wielu uczniów sam bunt jest manifestem wspólnoty i deklaracją przynależności. Zatem gdy czasami jednej uczennicy nie chce się pisać notatek podczas zajęć, nakazuje im nauczyciel, inne to podchwytują i dla solidarności także nie piszą. Podobnie jest podczas sprawdzianów, gdy uczniowie solidarnie &#8220;zapomnieli się przygotować&#8221;. Otóż należy pamiętać, iż bunt to zjawisko także podlegające ocenie. Jest on częścią dynamizującą życie społeczne i kulturowe, powstaje właśnie z krytyki zastanej rzeczywistości i chęci kreacji nowych dziedzin. Zgubny jest tylko wówczas, gdy nie jest kreatywny. Tak się składa, iż na przykładzie buntu romantycznego możemy powiedzieć, iż przyniósł ze sobą wiele pozytywnych idei i arcydzieł literackich. Równie wielkie było oświecenie, epoka przed romantyzmem, a wobec jej reprezentantom wypowiada się tak krytycznie Mickiewicz w swoim dziele, nawet ich obraża, bo oskarża o marazm i egoizm.  Być może dał się ponieść młodzieńczemu porywowi serca i lekko przesadził?</p>
<p>Przypomnijmy może, że owi starzy i &#8220;zaskorupiali&#8221; mędrcy oświeceniowi wcześniej też byli młodzi i również walczyli ze &#8220;starymi&#8221;. Pokolenie oświecenia uważało wszystko co barokowe za zacofane i niegodne uwagi. W wierszu Mickiewicza teraz on jako reprezentant nowej generacji krytykuje ich postawy i światopogląd, czyli filozofię życia. &#8220;Za chwilę&#8221;, mówiąc metaforycznie, Adam Asnyk z pokolenia pozytywistów (następców romantyków) napisze wiersz &#8220;Do młodych&#8221;, który będzie manifestem kolejnego pokolenia. Na &#8220;Odę do młodości&#8221; można patrzeć właśnie przez pryzmat konieczności wymiany pokoleniowej. &#8220;Starzy&#8221; muszą ustąpić miejsca &#8220;młodym&#8221; &#8211; używam tu cudzysłowu, ponieważ przymiotniki: stary i młody  - nie muszą wcale oznaczać cechy wieku pokoleń, ale też sposób myślenia: przestarzały i nowoczesny. Nawiasem mówiąc, sam Mickiewicz pisząc &#8220;Odę&#8221;, użył formy klasycznej wiersza i nawiązał do antycznej mitologii. Mówi o Herkulesie, który w kolebce zadusił węże podrzucone przez nienawidzącą go Herę, hydrę zabił później.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/do-mlodych/" rel="bookmark" class="crp_title">Do młodych</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/daremne-zale/" rel="bookmark" class="crp_title">Daremne żale</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/romantyzm/" rel="bookmark" class="crp_title">Romantyzm</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/romantyzm-sprawdzian/" rel="bookmark" class="crp_title">Romantyzm, sprawdzian</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/oda-do-mlodosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piosenka o porcelanie</title>
		<link>http://mlektury.pl/piosenka-o-porcelanie/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/piosenka-o-porcelanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 00:32:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Miłosz]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[porcelana]]></category>
		<category><![CDATA[tęsknota]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2325</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Czesława Miłosza &#8220;Piosenka o porcelanie&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzył poeta, a także jego biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Różowe moje spodeczki, Kwieciste filiżanki, Leżące na brzegu rzeczki Tam kędy przeszły tanki. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Czesława Miłosza &#8220;Piosenka o porcelanie&#8221;.</strong> Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzył poeta, a także jego biografię w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czes%C5%82aw_Mi%C5%82osz">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="45%" bgcolor="#e3f2f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>Różowe moje spodeczki,<br />
Kwieciste filiżanki,<br />
Leżące na brzegu rzeczki<br />
Tam kędy przeszły tanki.<span id="more-2325"></span><br />
Wietrzyk nad wami polata,<br />
Puchy z pierzyny roni,<br />
Na czarny ślad opada<br />
Złamanej cień jabłoni.<br />
Ziemia, gdzie spojrzysz, zasłana<br />
Bryzgami kruchej piany.<br />
Niczego mi proszę pana<br />
Tak nie żal jak porcelany.</p>
<p>Zaledwie wstanie jutrzenka<br />
Ponad widnokrąg płaski<br />
Słychać gdzie ziemia stęka<br />
Maleńkich spodeczków trzaski.<br />
Sny majstrów drogocenne,<br />
Pióra zamarzłych łabędzi<br />
Idą w ruczaje podziemne<br />
I żadnej o nich pamięci.<br />
Więc ledwo zerwę się z rana<br />
Mijam to zadumany.<br />
Niczego mi proszę pana<br />
Tak nie żal jak porcelany.</p>
<p>Równina do brzegu słońca<br />
Miazgą skorupek pokryta.<br />
Ich warstwa rześko chrupiąca<br />
Pod mymi butami zgrzyta.<br />
O świecidełka wy płone<br />
Co radowałyście barwą<br />
Teraz ach zaplamione<br />
Brzydką zakrzepłą farbą.<br />
Leżą na świeżych kurhanach<br />
Uszka i denka i dzbany.<br />
Niczego mi proszę pana<br />
Tak nie żal jak porcelany.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Poeta wspomina zastawę stołową z porcelany, spodeczki i filiżanki. Zostały tam, gdzie przeszły czołgi (tanki), front. Wiatr nad nimi teraz wieje, pada na nie cień złamanej jabłoni i ziemia jest zasłana kwiatami drzewa (krucha piana). Zakończenie pierwszej strofy przechodzi w formę dialogu. Poeta rozmawia z jakimś &#8220;panem&#8221;, znajomym, zwierza się mu, że niczego mu tak nie jest żal, jak tej porcelany. Później okazuje się ten dialog refrenem powtarzalnym na zakończenie każdej strofy.</p>
<p>W strofie drugiej widzimy wschód słońca nad płaskim widnokręgiem. Dzieje się tam jakieś ważne wydarzenie, bo słychać odgłosy, jakby &#8220;ziemia stękała&#8221; (personifikacja). Może chodzić o działania wojenne i dudnienie wywołane odgłosami wojny (bomby, samoloty, czołgi, strzały i wybuchy). To one powodują, iż porcelana pęka i niszczeje. Szkoda tej porcelany, twierdzi podmiot, powstawała pod okiem wielkich mistrzów, którzy potrafili ukształtować filiżanki na podobieństwo łabędzi. Refren: podmiotowi żal tylko porcelany.</p>
<p>Płaski widnokrąg ustępuje miejsca równinie. Jest ona zupełnie pokryta rozkruszoną porcelaną, aż zgrzyta pod butami idących ludzi. W którymś momencie podmiot personalizuje je, nazywając świecidełkami. Cieszyły swoją barwą dawniej, a teraz są zaplamione zakrzepłą farbą (krew także krzepnie). Leżą wszędzie porozrzucane szczątki filiżanek, podstawek i dzbanków. Żal mu ich, kiedyś wyglądały zupełnie inaczej. Refren.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Życie jest kruche jak porcelana</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2772" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img class="size-full wp-image-2772" title="porcelana" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/porcelana.jpg" alt="" width="300" height="245" /><p class="wp-caption-text">Symbol dobrobytu i dostatku, ale też kruchości.</p></div>
<p><strong>WARIANT I.</strong> Porcelana jest krucha i nietrwała, trzeba się z nią obchodzić delikatnie. Podobnie delikatni są ludzie i wspomnienia, przeszłość. Może więc jest to jakaś literacka aluzja? Możliwe, iż ten wiersz to rodzaj epitafium, wspomnienie czasów, które już nie wrócą? Trwają w pamięci poety, jak te rozkruszone resztki porcelany. Najbardziej podmiot żałuje świata łączonego z porcelaną, może chwil wspólnie spędzanych z rodziną i znajomymi przy kawie, herbacie. Tej atmosfery być może i podobnych relacji już tam, gdzie przebywa obecnie, nie da się odtworzyć. Porcelana dla tych osób to symbol uczuć, jakie ich łączyły. To symbol także przemijania.</p>
<p><strong>WARIANT II.</strong> Zastanawiająca jest skala pokruszonych zastaw z porcelany. &#8220;Równina do brzegu słońca&#8221; aż zasłana jest miazgą porcelany. W pierwszej strofie wydawało się, iż chodzi o jedną zastawę stołową, rodzinną. Teraz są ich tysiące, bo miazga jest widoczna aż po horyzont. Skoro jest tysiące zastaw, może więc i rodzin przeżywających podobne uczucia jest więcej. To skłania do pewnych poszukiwań odniesień społecznych i politycznych. Wiersz powstał w 1947 roku, zatem tuż po II wojnie światowej. W tym czasie w Polsce decyzją i siłą zwycięzców &#8211; stalinowskiego ZSRR &#8211; doszło do zmiany ustroju politycznego. Polska Ludowa rządzona przez system socjalistyczny zagarnęła majątek ludzi bogatych, a klasa ziemiaństwa i kapitalistów, nawet bogatszych chłopów została ograbiona ze wszystkiego, z majątków i tytułów. Ozdobna i drogocenna porcelana może być symbolem warstwy społecznej istniejącej przed wojną, bowiem rozkoszowanie się trunkami z porcelanowych kubków należało do cech życia bogatego ziemiaństwa czy mieszczaństwa. Czesław Miłosz pochodził z zamożnej rodziny szlacheckiej pieczętującej się herbem Lubicz. Być może więc ten skromny wiersz, piosenka, jest cichym protestem przeciwko niesprawiedliwości dziejowej. Cóż więcej mógł zrobić człowiek, poeta, którego pozbawia się wszystkiego, co kochał?</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/gdziekolwiek/" rel="bookmark" class="crp_title">Gdziekolwiek</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/do-justyny-tesknosc-na-wiosne/" rel="bookmark" class="crp_title">Do Justyny tęskność na wiosnę</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/w-mojej-ojczyznie/" rel="bookmark" class="crp_title">W mojej ojczyźnie</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/daremne-zale/" rel="bookmark" class="crp_title">Daremne żale</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/piosenka-o-porcelanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ptasie plotki</title>
		<link>http://mlektury.pl/ptasie-plotki/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/ptasie-plotki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 00:46:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[bajka]]></category>
		<category><![CDATA[bójka]]></category>
		<category><![CDATA[międzywojnie]]></category>
		<category><![CDATA[Ptasie plotki]]></category>
		<category><![CDATA[Tuwim]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2330</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Julian Tuwim &#8220;Ptasie plotki&#8221;. Zobacz informacje o epoce międzywojnia, w której tworzył poeta, a także biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Przyszła gąska do kaczuszki, Obgadały kurze nóżki. Do indyczki przyszła kurka, Obgadały kacze piórka. Przyszła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Julian Tuwim &#8220;Ptasie plotki&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/miedzywojnie/">międzywojnia</a>, w której tworzył poeta, a także biografię w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julian_Tuwim">Wikipedii</a>.</p>
<table style="width: 100%;">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Przyszła gąska do kaczuszki,<br />
Obgadały kurze nóżki.<span id="more-2330"></span></p>
<p>Do indyczki przyszła kurka,<br />
Obgadały kacze piórka.</p>
<p>Przyszła kaczka do perliczki,<br />
Obgadały dziób indyczki.</p>
<p>Kaczka kaczce wykwakała,<br />
Co gęś o niej nagęgała.</p>
<p>Na to rzekła gęś, że kaczka<br />
Jest złodziejka i pijaczka.</p>
<p>O indyczce zaś pantarka<br />
Powiedziała, że plotkarka.</p>
<p>Teraz bójka wśród podwórka,<br />
Że aż lecą barwne piórka.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Wiersz w formie bajki przedstawia zwyczaj plotkowania. Gąska przyszła do kaczuszki, aby poplotkować na temat nóg kury. Z kolei kura przyszła do indyczki, aby poplotkować na temat piór kaczki. Kaczka plotkowała z perliczką na temat dziobu indyczki. I tak plotki trwałyby spokojnie, gdyby nie jedno zdarzenie.</p>
<p>W strofie czwartej jedna kaczka powiedziała innej o tym, co gęś naplotkowała o niej. Gęś nie wytrzymała i wyzwała kaczkę od złodziejek i pijaczek. Pantarka (perliczka) nazwała indyczkę plotkarką i tak zaczęła się bójka na podwórku, aż lecą piórka.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Plotki rodzą kłótnie, kłótnie kończą się bijatyką, bijatyka niszczy wszelkie więzi</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2765" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-2765 " title="ptaki" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/ptaki-300x165.jpg" alt="" width="300" height="165" /><p class="wp-caption-text">Ptasie/ludzkie plotki</p></div>
<p>Wiersz został napisany 8-zgłoskowcem o rymach żeńskich sąsiednich. Porusza problem złej cechy człowieka, jaką jest plotkowanie. Plotka to według słowników niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, powodująca utratę dobrego wizerunku osoby. Płeć nie odgrywa w przypadku tego zjawiska żadnej roli, bo zarówno dziewczęta,  kobiety lubią plotkować, jak i chłopcy czy mężczyźni. Zatem plotkowanie dotyczy wszystkich ludzi. Czasami bywa pasją lub nawykiem bardzo szkodliwym, którego nie sposób wykorzenić.<br />
Julian Tuwim pod postaciami ptactwa ukrył charaktery ludzkie. Wiersz jest więc przestrogą i ostrzeżeniem, do czego może doprowadzić proceder plotkowania. W szkole mamy z tym do czynienia nagminnie, ale też w każdej pracy znajdą się ludzie rozpowiadający niestworzone plotki, które szkodzą innym.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/muzeum/" rel="bookmark" class="crp_title">Muzeum</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/kadryl/" rel="bookmark" class="crp_title">Kadryl</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/na-dom-w-czarnolesie/" rel="bookmark" class="crp_title">Na dom w Czarnolesie</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/zawsze-kiedy-chce/" rel="bookmark" class="crp_title">Zawsze kiedy chcę</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/ptasie-plotki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wszelki wypadek</title>
		<link>http://mlektury.pl/wszelki-wypadek/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/wszelki-wypadek/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 00:55:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Szymborska]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>
		<category><![CDATA[wszelki]]></category>
		<category><![CDATA[wypadek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2319</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej &#8220;Wszelki wypadek&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzy poetka, a także biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Zdarzyć się mogło. Zdarzyć się musiało. Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej. Zdarzyło się nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej &#8220;Wszelki wypadek&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzy poetka, a także biografię w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wis%C5%82awa_Szymborska">Wikipedii</a>.</p>
<table style="width: 100%;">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Zdarzyć się mogło.<br />
Zdarzyć się musiało.<span id="more-2319"></span><br />
Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej.<br />
Zdarzyło się nie tobie.</p>
<p>Ocalałeś, bo byłeś pierwszy.<br />
Ocalałeś, bo byłeś ostatni.<br />
Bo sam. Bo ludzie. Bo w lewo. Bo w prawo.<br />
Bo padał deszcz. Bo padał cień.<br />
Bo panowała słoneczna pogoda.</p>
<p>Na szczęście był tam las.<br />
Na szczęście nie było drzew.<br />
Na szczęście szyna, hak, belka, hamulec,<br />
Framuga, zakręt, milimetr, sekunda.<br />
Na szczęście brzytw pływała po wodzie.</p>
<p>Wskutek, ponieważ, a jednak, pomimo.<br />
Co było to było gdyby ręka, noga,<br />
O krok, o włos<br />
Od zbiegu okoliczności.<br />
Więc jesteś?<br />
Prosto z uchylonej jeszcze chwili?<br />
Sieć jednooka, a ty przez to oko?<br />
Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.<br />
Posłuchaj<br />
Jak mi prędko bije twoje serce.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>Wszelki </strong>to przymiotnik, który wyszedł już z użycia. Oznacza to samo co: każdy lub wszystko jedno jaki, bez względu na różnice. W pierwszej strofie podmiot liryczny przedstawia okoliczności wypadku, jaki miał miejsce. Widział ów wypadek lub w nim uczestniczył, nie ma znaczenia. Po prostu wypadek ten miał miejsce i nie zdarzył się on tej osobie, którą podmiot określa zaimkiem &#8220;tobie&#8221;. Jest więc to ktoś znajomy.</p>
<p><strong>Ta znana</strong> osoba, być może bliska, ocalała, wyszła z wypadku bez szkód. Nie jest ważne, jak to się stało, czy akurat miał szczęście, bo był pierwszy lub ostatni, uratował się sam lub ktoś mu pomógł, poszedł w lewo lub w prawo, bo padał deszcz lub świeciło mocno słońce &#8211; te okoliczności nie są ważne.</p>
<p><strong>W strofie</strong> trzeciej podmiot mówi, iż na szczęście w miejscu wypadku był las i na szczęście nie było w nim drzew. Znajomy miał dużo szczęścia, bo szyna, hak, belka, hamulec, zakręt, milimetr, sekunda. Wymienione jednym ciągiem przedmioty mogły mieć decydujący wpływ na to, że ta osoba przeżyła. Gdyby je powiązać ze sobą, wyszłoby na to, iż mógł to być wypadek na przykład drogowy, w jakim uczestniczył znajomy. W ostatnim wersie podmiot nawiązuje do znanego powiedzenia: &#8220;tonący brzytwy się chwyta&#8221; &#8211; oznacza ono, iż okolicznościach ekstremalnych, człowiek łapie za cokolwiek, nawet za ostrze brzytwy, aby się uratować, choć wiadomo, że brzytwa jest ostra i chwytając ją, ryzykujemy utratę palców czy dłoni. W każdym razie taka sytuacja właśnie miała miejsce w przypadku owego znajomego.</p>
<p><strong>Ostatnia strofa</strong> ukazuje podmiot liryczny, który bezpośrednio wypowiada się do osoby mu bliskiej, jaką okazuje się być ów znajomy. Chodzi o ukochanego podmiotu. Być może przeżył on jakiś wypadek i był o włos od śmierci. Na szczęście przeżył. Udało mu się. Złożyły się na to wszystkie zbiegi okoliczności. Najważniejsze, że są i mogą być razem. Ona jest zdumiona i nie może się nadziwić losowi. Milczy z podziwu nad zdarzeniami i tragedią, jakiej on uniknął &#8211; &#8220;zatkało ją ze szczęścia&#8221;. Prosi go, a aby posłuchał bicia jej serca. Należy ono &#8211; metafora &#8211; w całości do niego, do ukochanego.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p><span style="font-weight: normal;">Łut szczęścia, wypadek, dwa takie same zdarzenia różnie interpretowane</span></p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p>Wiersz opisuje emocje, jakie towarzyszyły podmiotowi lirycznemu, kobiecie. Przeżywa ona bardzo wypadek swojego ukochanego. Niezależnie od tego, jak to się stało, iż on przeżył i nic mu się nie stało, ona wprost umiera z wrażenia. Z pewnością bała się o niego i fakt, że przeżył bardzo ją cieszy, mogą być razem. Gdy zdarza się nam jakiś wypadek i cudem unikamy najgorszych konsekwencji, nie che nam się wierzyć w to, co się stało. Wolimy też nie analizować wszystkich drobiazgów i okoliczności. Często wskazują one, że nie powinno nam się było udać wyjść z opresji, świadczy za tym logika i rozmiar wypadku, a jednak to się stało. Dlatego &#8220;Wszelki wypadek&#8221; może dotyczyć każdego zdarzenia w życiu człowieka. Nie warto go analizować, bo niczego tym nie wyjaśnimy, po prostu pomaga nam łut szczęścia, to wszystko.</p>
<p>Jest to wiersz nieregularny.</p>
<h3>dodatek</h3>
<div id="attachment_2763" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><img class="size-full wp-image-2763" title="wypadek" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/wypadek.jpg" alt="Wypadek" width="250" height="188" /><p class="wp-caption-text">Wypadek</p></div>
<p>Najwięcej &#8220;wszelkich wypadków&#8221; w szkole jest podczas semestralnej lub końcowej klasyfikacji. Wielu uczniów rozpoczynając wakacje, uświadamia sobie, jak blisko byli od życiowej porażki, włącznie z egzaminem poprawkowym i powtarzaniem klasy. Prawdą jest, że duża liczba tychże samych ludzi szybko o tym zapomina i za rok także z ogromnymi wyrzutami sumienia wyrusza na wakacje. Przez całe wakacje obiecywali sobie, że nie, ten kolejny rok będzie zmianą na lepsze. Wytrzymywali tylko kilka tygodni, a rok szkolny trwa aż 9 miesięcy.</p>
<p>Szkoła to miejsce, w którym dzieci i młodzież uczy się przede wszystkim tego, że nikt nie jest samowystarczalnym geniuszem, ale musi ciężko pracować na sukces. Gdy zapytałem swoich uczniów przy okazji omawiania wiersza &#8220;Pokolenie&#8221; K. K. Baczyńskiego, czego ich do tej pory nauczyła szkoła i życie, odpowiedzieli: &#8220;Robienia ściąg i kombinowania, jak nic nie robić a mimo to osiągać sukcesy&#8221;. To świetnie, że zdają sobie z tego sprawę, że uczą się oszukiwać samych siebie i świat szkolny. Ci sami uczniowie jednak stawiają rzeczywistości, w której żyją dużo wyższe wymagania niż sobie. Na przykład przed 18-stką zanoszą swoim dziadkom i rodzicom do domu katalogi ze sprzętem komputerowym i twierdzą: &#8220;Takiego laptopa bym chciał/a&#8221; albo &#8220;Możecie mi kupić mp5, skoro nie ma nigdzie w pobliżu czegoś lepszego&#8221;. A jakim ojcem i matką, jakimi pracownikami sami będą w przyszłości, jeśli dzisiaj potrafią jedynie liczyć na szczęście, nieuczciwość i litość nauczyciela? Ich życie będzie jednym wielkim przypadkiem, bo prawdą jest, iż do każdego sukcesu droga jest tylko jedna: ciężka praca. Kto w szkole nie nauczy się pracować uczciwie, ten prawdopodobnie życie spędzi w przekonaniu, że &#8220;Państwo ma mi dać&#8221;, państwo, czyli ci inni, którzy pracują uczciwie. &#8220;Wszelki wypadek&#8221; to wiersz o szczęściu. Przychodzi ono do człowieka być może raz w ciągu całego życia, &#8220;uśmiecha się&#8221; do nas bardzo rzadko, ale&#8230; na ten uśmiech też należy sobie zapracować.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/zawsze-kiedy-chce/" rel="bookmark" class="crp_title">Zawsze kiedy chcę</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/niektorzy-lubia-poezje/" rel="bookmark" class="crp_title">Niektórzy lubią poezję</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/jak-dobrze/" rel="bookmark" class="crp_title">Jak dobrze</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/nic-dwa-razy/" rel="bookmark" class="crp_title">Nic dwa razy</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/wszelki-wypadek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piosenka o końcu świata</title>
		<link>http://mlektury.pl/piosenka-o-koncu-swiata/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/piosenka-o-koncu-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 00:00:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[apokalipsa]]></category>
		<category><![CDATA[armagedon]]></category>
		<category><![CDATA[Miłosz]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2326</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Czesława Miłosza &#8220;Piosenka o końcu świata&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzył poeta, a także jego biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a W dzień końca świata Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji, Rybak naprawia błyszczącą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Czesława Miłosza &#8220;Piosenka o końcu świata&#8221;.</strong> Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzył poeta, a także jego biografię w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czes%C5%82aw_Mi%C5%82osz">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="40%" bgcolor="#e3f2f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>W dzień końca świata<br />
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,<br />
Rybak naprawia błyszczącą sieć.<span id="more-2326"></span><br />
Skaczą w morzu wesołe delfiny,<br />
Młode wróble czepiają się rynny<br />
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.</p>
<p>W dzień końca świata<br />
Kobiety idą polem pod parasolkami,<br />
Pijak zasypia na brzegu trawnika,<br />
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa<br />
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,<br />
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa<br />
I noc gwiaździstą odmyka.</p>
<p>A którzy czekali błyskawic i gromów,<br />
Są zawiedzeni.<br />
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,<br />
Nie wierzą, że staje się już.<br />
Dopóki słońce i księżyc są w górze,<br />
Dopóki trzmiel nawiedza różę,<br />
Dopóki dzieci różowe się rodzą,<br />
Nikt nie wierzy, że staje się już.</p>
<p>Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,<br />
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,<br />
Powiada przewiązując pomidory:<br />
Innego końca świata nie będzie,<br />
Innego końca świata nie będzie.</td>
<td bgcolor="#e3f2f9">Koniec świata to kataklizm nieodwołany. Kojarzy się z motywami literackimi, takimi jak apokalipsa, śmierć czy sąd ostateczny. W pierwszej strofie wiersza widzimy obraz przyrody, a mianowicie pszczoły, rybaka, delfiny, wróble i węża zachowujące się najzwyczajniej  w świecie, zgodnie z rytmem swoich potrzeb i biegiem życia.</p>
<p>Dzień końca świata przyniesie także zwyczajny obraz zachowań ludzkich. Kobiety będą szły pod parasolkami, pijak zaśnie na trawniku, sprzedawcy będą zachęcać przechodniów do robienia zakupów, ktoś będzie płynął łódką, a inny wieczorną porą zagra na skrzypcach.</p>
<p>Zawiodą się wszyscy ci ludzie, którym utrwalił się obraz końca świata jako przekaz biblijny z Apokalipsy św. Jana. Nie doczekają się błyskawic i gromów, a także jakichkolwiek innych śladów na niebie i znaków anielskich. Dopóki (anafora) będą trwać różne czynności codziennego świata, księżyc będzie świecił w górze, trzmiel usiądzie na róży, dzieci będą się rodziły, to nikt nie będzie chciał uwierzyć, że oto nadchodzi ten dzień ostateczny.</p>
<p>Poza staruszkiem przewiązującym pomidory, nikt nie wierzy w koniec świata. Tylko on powtarza zdanie o tym, że nie będzie innego końca świata, lecz właśnie taki, jakby normalny i cichy. Będzie to łagodne przejście z bytu w niebyt, bez hałasu i gromów. Staruszek ów byłby prorokiem, ale wolał zajmować się innymi sprawami. Być może jest symbolem starości, po której następuje koniec życia ludzkiego? Nie chodziłoby zatem o jednorazowy kataklizm pochłaniający wszystko i wszystkich, ale indywidualne odejście, śmierć każdego z ludzi nadchodzącą o nieznanej porze i godzinie.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Końcem świata dla każdego jest śmierć</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2569" class="wp-caption alignleft" style="width: 204px"><img class="size-full wp-image-2569" title="kobiety_parasolki" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/kobiety_parasolki.jpg" alt="" width="194" height="274" /><p class="wp-caption-text">Kobieta z parasolką</p></div>
<p><strong>Motyw śmierci </strong>jest często spotykany w literaturze. Biblia ukazała w Apokalipsie św. Jana wizję strasznego sądu, armagedonu, jaki ma nastąpić, gdy w końcu na ziemię zstąpi Pan. Będzie to sędzia groźny, któremu nikt się nie ostoi i każdemu zostaną policzone wszystkie grzechy. Średniowiecze przyniosło wizerunek śmierci w &#8220;Rozmowie Mistrza Polikarpa ze Śmiercią&#8221;. Miała to być postać kościotrupa wymachującego kosą i ścinającą wszystkie głowy. Zabiera czy też pozbawia ona życia wszystkich bez względu na wykształcenie, pochodzenie społeczne i majętności, a także niezależnie od wieku i długości życia. W renesansie powstała &#8220;Boska komedia&#8221; Dantego, a w niej wizja piekła jako miejsca męczeństwa wszelkiego rodzaju grzeszników.</p>
<p><strong>Tradycje ukazujące </strong>koniec świata jako element władzy Boga nad ludźmi na stałe utrwaliły się w świadomości kulturalnej Europy i świata. Miłosz napisał swoją wersję śmierci i końca świata. Dla niego prawdopodobnie końcem jest śmierć każdego człowieka. Wiersz zatytułował &#8220;Piosenka o końcu świata&#8221;, aby podkreślić łagodność procesu umierania. Nie będzie temu końcowi towarzyszyć jakaś specjalna aura ani groza. Będzie to proste przejście z życia w śmierć, istnienia w niebyt. Ukazuje zatem śmierć jako proces naturalny, nieodwołany element życia człowieka bez wielkich kataklizmów i wstrząsów. Uświadamia nam, że śmierć jest wśród nas na stałe, o nikim też nie zapomni, ale nie jest czymś wielkim i przełomowym, strasznym i budzącym grozę.</p>
<p><strong>Utwór ma budowę</strong> stroficzną. Są tu 4 strofy po 6, 7, 8 i 5 wersów. Jest to wiersz nieregularny.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/u-wrot-doliny/" rel="bookmark" class="crp_title">U wrót doliny</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/ramowy-plan-wypowiedzi/" rel="bookmark" class="crp_title">Ramowy plan wypowiedzi</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/stare-dobre-malzenstwo-wedrowka-zycie-jest-czlowieka/" rel="bookmark" class="crp_title">Stare Dobre Małżeństwo &#8211; Wędrówką życie jest człowieka</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/sprawozdanie-z-raju/" rel="bookmark" class="crp_title">Sprawozdanie z raju</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/piosenka-o-koncu-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pokolenie</title>
		<link>http://mlektury.pl/pokolenie/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/pokolenie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 00:00:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Baczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbowie]]></category>
		<category><![CDATA[kontrast]]></category>
		<category><![CDATA[pokolenie]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2328</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego “Pokolenie”. Zobacz informacje o epoce współczesność, w której tworzył poeta, a także biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Wiatr drzewa spienia. Ziemia dojrzała. Kłosy brzuch ciężki w gorę unoszą i tylko chmury &#8211; palcom czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego “Pokolenie”</strong>. Zobacz informacje o epoce <a title="epoki-&gt; współczesność" href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesność</a>, w której tworzył poeta, a także biografię w <a title="Wikipedia -&gt; Baczyński" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Kamil_Baczyński">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="40%" bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>Wiatr drzewa spienia. Ziemia dojrzała.<br />
Kłosy brzuch ciężki w gorę unoszą<span id="more-2328"></span><br />
i tylko chmury &#8211; palcom czy włosom<br />
podobne &#8211; suną drapieżnie w mrok.<br />
Ziemia owoców pełna po brzegi<br />
kipi sytością jak wielka misa.<br />
Tylko ze świerków na polu zwisa<br />
głowa obcięta strasząc jak krzyk.<br />
Kwiaty to krople miodu &#8211; tryskają<br />
ściśnięte ziemią, co tak nabrzmiała,<br />
pod tym jak korzeń skręcone ciała,<br />
żywcem wtłoczone pod ciemny strop.<br />
Ogromne nieba suną z warkotem.<br />
Ludzie w snach ciężkich jak w klatkach krzyczą.<br />
Usta ściśnięte mamy, twarz wilczą,<br />
czuwając w dzień, słuchając w noc.<br />
Pod ziemią drżą strumyki &#8211; słychać -<br />
Krew tak nabiera w żyłach milczenia,<br />
ciągną korzenie krew, z liści pada<br />
rosa czerwona. I przestrzeń wzdycha.<br />
Nas nauczono. Nie ma litości.<br />
Po nocach śni się brat, który zginął,<br />
któremu oczy żywcem wykłuto,<br />
Któremu kości kijem złamano,<br />
i drąży ciężko bolesne dłuto,<br />
nadyma oczy jak bąble &#8211; krew.<br />
Nas nauczono. Nie ma sumienia.<br />
W jamach żyjemy strachem zaryci,<br />
w grozie drążymy mroczne miłości,<br />
własne posągi &#8211; źli troglodyci.<br />
Nas nauczono. Nie ma miłości.<br />
Jakże nam jeszcze uciekać w mrok<br />
przed żaglem nozdrzy węszących nas,<br />
przed siecią wzdętą kijów i rąk,<br />
kiedy nie wrócą matki ni dzieci<br />
w pustego serca rozpruty strąk.<br />
Nas nauczono. Trzeba zapomnieć,<br />
żeby nie umrzeć rojąc to wszystko.<br />
Wstajemy nocą. Ciemno jest, ślisko.<br />
Szukamy serca &#8211; bierzemy w rękę,<br />
nasłuchujemy: wygaśnie męka,<br />
ale zostanie kamień &#8211; tak &#8211; głaz.<br />
I tak staniemy na wozach, czołgach,<br />
na samolotach, na rumowisku,<br />
gdzie po nas wąż się ciszy przeczołga,<br />
gdzie zimny potop omyje nas,<br />
nie wiedząc: stoi czy płynie czas.<br />
Jak obce miasta z głębin kopane,<br />
popielejące ludzkie pokłady<br />
na wznak leżące, stojące wzwyż,<br />
nie wiedząc, czy my karty iliady<br />
rzeźbione ogniem w błyszczącym złocie,<br />
czy nam postawią, z litości chociaż,<br />
nad grobem krzyż.<br />
22 VII 1943 r.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Wiersz zaczyna opis lata, gdy wszystko już dojrzałe i kłosy (personifikacja) nadają się do pracy żniwiarzy. Ten obraz spokoju zakłócają jednak ciemne chmury na niebie. Ziemia jest pełna owoców i plonów, czas na zbieranie ich. Ze świerków na polu zwisa głowa obcięta. Ma działać jako ostrzeżenie. W kwiatach buszują pszczoły, zbierając obfity nektar. Ziemia jest nabrzmiała, pełna ciał poskręcanych jak korzenie drzew. Są to pewnie ofiary wojny. Ogromne nieba sunące z warkotem to metafora samolotów zrzucających bomby. Widzimy też ludzi śpiących ciężko, bo niepewnie, a ich sny porównane są do klatek, są więc męczące a ludzie prawdopodobnie stłoczeni i nawet śpiący nie mają poczucia wolności od strachu.</p>
<p>Ludzie schowani przed śmiercią i nieprzyjacielem mają wilcze twarze. Czuwają i pilnują się, nasłuchują i czekają na okazję, aby zaatakować. Siedzą w ciszy tak głuchej, że słychać pulsującą w żyłach krew. Podmiot porównuje je do strumyków. Atmosfera strachu i wyczekiwania na dalsze wydarzenia jest bardzo nerwowa. Wzdychająca przestrzeń to personifikacja strachu i wyczekiwania na kolejne ruchy nieprzyjaciół, niepewności, że śmierć może nadejść znienacka.</p>
<p>&#8220;Nas nauczono&#8221; to fragment wypowiedzi podmiotu, który mówi za całe pokolenie, swoich bliskich współtowarzyszy niedoli. Musieli zapomnieć o litości i sumieniu. Pamiętają o męczeńskiej śmierci swoich bliskich, ofiarach wojny i czują, że muszą ich pomścić. Żyją w jamach, jak zwierzęta zasypani strachem. Przypominają ludzi z epoki kamiennej, troglodytów żyjących przed wiekami. Musieli zapomnieć też o miłości, szlachetnym uczuciu wiążącym ludzi. Nie mają sił na dalszą ucieczkę przed ścigającym ich okupantem, którego symbolem są sieci pełne kijów i ofiar, kobiet i dzieci.</p>
<p>Nauczono ich, aby zapomnieli o swoim człowieczeństwie i ludzkich odruchach. Nie powinni analizować sytuacji, ponieważ logika jej nie obejmie i nie wytłumaczy. Przypominają nocne widma, nasłuchujące nadejście śmierci. &#8220;Biorą do ręki serca&#8221; to metafora poszukiwania ostatnich uczuć ludzkich, o których muszą zapomnieć i zamienić serca w twarde głazy, aby przeżyć ten straszny okres. Później jednak powstaną zahartowani w walce, na wozach i czołgach, samolotach i na zgliszczach odpowiedzą wrogowi ciosem za cios.</p>
<p>Walką odpowiedzą za to wszystko, co ich spotkało, nie poddadzą się. Podmiot nawiązuje do antycznej wojny opisanej w &#8220;Iliadzie&#8221; pod Troją. Być może bowiem podzielą los obrońców Ilionu. Zdaje sobie sprawę z faktu, iż jego pokolenie bierze udział w ważnych, przełomowych wydarzeniach historycznych swojego narodu. Porównuje ten los do zapisanych kart antycznej mitologii. W ostatnich wersach przedstawia refleksję na temat przyszłości. Jest ciekawy, czy po ich śmierci pozostanie w pamięci kolejnych pokoleń jakiś ślad? Chciałby, aby na grobach postawiono im krzyże. Walczący i ginący za ojczyznę pragną mieć choć własne groby i krzyże, nie chcą umierać anonimowo. To pokolenie tragiczne, musi walczyć i ginąć, nie wie też, jak zostanie zapamiętana ich ofiara, czy zyskają uznanie w oczach przyszłych pokoleń.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Pamiętamy o wszystkich poległych za ojczyznę</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2556" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><img class="size-full wp-image-2556" title="powstancy" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/powstancy.jpg" alt="" width="250" height="297" /><p class="wp-caption-text">Pokolenie Kolumbów (powstańców 1944)</p></div>
<p>Utwór &#8220;Pokolenie&#8221; ukazuje obraz życia i ofiary, jaką złożyło pokolenie Baczyńskiego na ołtarzu wolności. Początkowe wersy zawierają kontrast pomiędzy dwoma światami: pokojem i wojną, rajem i piekłem. Razi on swoja wyrazistością. Pierwszy świat jest pełen piękna i obfitości przyrody, dojrzałe drzewa, kłosy, kwiaty pełne nektaru to symbole życia i szczęścia. Przyroda zatacza kolejne cykle rozwoju, słońce i cała natura rozwijają się swoim rytmem, ale niektórzy &#8211; pokolenie Baczyńskiego &#8211; muszą zapomnieć o tym szczęściu. Drugi świat zestawiony z tym pięknem to cierpienie i niedola, wyrzeczenia i ofiara życia ludzi walczącego o wolność kraju. Oba światy wykluczają się wzajemnie.<br />
<strong> Wiersz dotyczy </strong>wydarzeń II wojny światowej. Przyniosła ona wiele bólu i cierpienia, zamieniła polską ziemię w jeden wielki obszar działań wojennych. Pokolenie młodzieży, Kolumbów, musiało zapomnieć o wielu ideałach życia w pokoju. Chwyciło za karabiny i działało w konspiracji, dokonywało często heroicznych czynów, aby dać sygnał światu, że Polska walczy i nie podda się faszystom oraz komunistom. Obraz tej młodzieży przedstawił Roman Bratny w powieści &#8220;Kolumbowie rocznik 20&#8243; a także Aleksander Kamiński w powieści &#8220;Kamienie na szaniec&#8221;. Z kolei wiersz Baczyńskiego jest podobny do manifestu pokolenia, ponieważ podmiot liryczny wypowiada się, stosując liczbę mnogą, za wszystkich rówieśników walczących z okupantem. Stosuje zaimki osobowe liczby mnogiej i anafory: &#8220;Nas nauczono&#8221;. Utwór został napisany 9 i 10- zgłoskowcem ze średniówką po 5 zgłosce.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/dwie-krople/" rel="bookmark" class="crp_title">Dwie krople</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/do-justyny-tesknosc-na-wiosne/" rel="bookmark" class="crp_title">Do Justyny tęskność na wiosnę</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/piesn-o-zolnierzach-z-westerplatte/" rel="bookmark" class="crp_title">Pieśń o żołnierzach z Westerplatte</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/strach/" rel="bookmark" class="crp_title">Strach</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/pokolenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zosia Samosia</title>
		<link>http://mlektury.pl/zosia-samosia/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/zosia-samosia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Jun 2010 00:00:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[bajka]]></category>
		<category><![CDATA[międzywojnie]]></category>
		<category><![CDATA[samosia]]></category>
		<category><![CDATA[Tuwim]]></category>
		<category><![CDATA[Zosia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2332</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Juliana Tuwima “Zosia &#8211; Samosia”. Zobacz informacje o epoce międzywojnia, w której tworzył poeta, a także biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Jest taka Zosia, Nazwano ją Zosia-Samosia, Bo wszystko &#8220;Sama! Sama! Sama!&#8221; Ważna mi dama! Wszystko sama [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Juliana Tuwima “Zosia &#8211; Samosia”</strong>. Zobacz informacje o epoce <a title="epoka współczesności" href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">międzywojnia</a>, w której tworzył poeta, a także biografię w <a title="Herbert w Wiki" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julian_Tuwim">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="35%" bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>Jest taka Zosia,<br />
Nazwano ją Zosia-Samosia,<br />
Bo wszystko &#8220;Sama! Sama! Sama!&#8221;<br />
Ważna mi dama!<span id="more-2332"></span><br />
Wszystko sama lepiej wie,<br />
wszystko sama robić chce,<br />
Dla niej szkoła, książka, mama<br />
nic nie znaczą &#8211; wszystko sama!<br />
Zjadła wszystkie rozumy,<br />
Więc co jej po rozumie?<br />
Uczyć się nie chce &#8211; bo po co,<br />
Gdy sama wszystko umie?<br />
A jak zapytać Zosi:<br />
- Ile jest dwa i dwa?<br />
- Osiem!<br />
- A kto był Kopernik?<br />
- Król!<br />
- A co nam Śląsk daje?<br />
- Sól!<br />
- A gdzie leży Kraków?<br />
- Nad Wartą!<br />
- A uczyć się warto?<br />
- Nie warto!<br />
Bo ja sama wszystko wiem<br />
i śniadanie sama zjem,<br />
I samochód sama zrobię<br />
I z wszystkim poradzę sobie!<br />
Kto by się tam uczył, pytał,<br />
Dowiadywał się i czytał,<br />
Kto by sobie głowę łamał,<br />
Kiedy mogę sama, sama!<br />
- Toś ty taka mądra dama?<br />
A kto głupi jest!<br />
- Ja sama</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>Samosia to osoba</strong>, która wszystko chce zrobić sama. Poeta pokazuje sposób myślenia takiej osoby na przykładzie Zosi. Jest to mała dziewczynka pragnąca o wszystkim w swoim życiu decydować sama. Wykrzykniki &#8220;Sama!&#8221; padające z jej ust świadczą o tym, że podchodzi do życia bardzo pewnie i jest (lub jej się wydaje) osobą samodzielną. Jednak określenia: &#8220;sama lepiej wie&#8221; świadczą o naiwności dziewczynki lub pysze &#8211; zarozumialstwie. Jej ewentualna pycha i zarozumialstwo są cechami niewinnymi, wynikają bowiem z nieświadomości niż ze złego charakteru.</p>
<p><strong>Wiersz przeistacza się</strong> w dialog poety z Zosią po tym, jak okazało się, iż dla dziewczynki szkoła, nauka, mama, książka nic nie znaczą. Uważa bowiem siebie za najmądrzejszą. Z dialogu dowiadujemy się prawdy o poziomie wiedzy dziecka. Nie jest budująca, gdyż na każdym kroku poeta przyłapuje Zosię na nieścisłościach. Nie jest prawdą, że 2&#215;2 jest 8, nie jest prawdą wiedza dziewczynki o tym, iż Kopernik był królem, a na Śląsku wydobywana jest sól i że Kraków leży nad Wartą. Zosia jednak nie chce uczyć się i dowiedzieć prawdy o swoich błędach. Potwierdza to kolejnymi stwierdzeniami: &#8220;ja sama wszystko wiem&#8221;. Zresztą pojęcie prawdy i wiedzy ścisłej jest zapewne obce dzieciom.</p>
<p><strong>Dalej dziewczynka twierdzi</strong>, że sama zje śniadanie, zrobi samochód i z wszystkim poradzi sobie sama. Nie chce przy tym dowiadywać się i uczyć, bo sama jest w stanie odnaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania.</p>
<p><strong>Poeta na zakończenie wiersz</strong>a przyłapuje dziewczynkę na nieznajomości pojęcia &#8220;głupota&#8221;. Pyta Zosię podstępnie: &#8220;A kto głupi jest!&#8221; i ona odpowiada, że ona, &#8220;sama&#8221;.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Dzieciństwo przynosi odpowiedzi na wiele pytań</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2406" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><img class="size-full wp-image-2406 " title="zosia" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/zosia.jpg" alt="" width="250" height="156" /><p class="wp-caption-text">Zosia...</p></div>
<p><strong>Wiersz Tuwima pokazuje sympatyczną</strong> dziewczynkę <strong>Zosię</strong>. Wydaje się jej, iż zna lub może znać odpowiedzi na wszystkie pytania bez nauki i pomocy dorosłych. Na koniec dialogu przyznaje się do swojej głupoty, ale czyni to z rozpędu i bez zastanawiania się. Skoro wszystko robi sama i sama jest najmądrzejsza, to zapewne najgłupsza też może być &#8211; dziecko nie podejrzewa, aby dorosły zadawał jej pytanie mogące ją ośmieszyć lub zdemaskować jej niewiedzę. Ona w ogóle takich pojęć nie zna, nie wie też, co to jest żart i ironia, podstęp i prowokacja. Świat dziecka jest wolny od takich pojęć i emocji.</p>
<blockquote><p>Dzieci są największymi optymistami i dla nich wszystko jest proste.</p></blockquote>
<p><strong>W wierszu widzimy reprezentantów </strong>dwóch różnych światów: dzieci i dorosłych. Zosia reprezentuje świat najmłodszych. Dzieci są szczere, prawdomówne i kontaktowe. Na zadawane pytania potrafią odpowiadać z grzeczności, ponieważ podświadomie czują, że po pierwsze dorośli pytają o rzeczy ważne, po drugie dialog z dorosłymi to obowiązek dziecka, po trzecie dialog to element samorealizacji i kreacji świata dziecka. Na pytanie o działanie matematyczne 2&#215;2 Zosia odpowiada 8. Kojarzy, że chodzi o liczby, a osiem jest liczbą, więc jej zdaniem mówi prawdę. Matematycznie odpowiedź jest błędna, ale dla Zosi ważniejsze od działania matematycznego, na którym się nie zna, bo nikt jej nie uczył, są odpowiedzi i utrzymanie dialogu. Jej ambicja nakazuje odpowiadać i czyni to z zastosowaniem mądrej i prostej logiki skojarzeń.</p>
<p><strong>Dorośli mają zupełnie </strong>inne kryteria rozumienia pojęcia mądrości. W świecie tym wszystko wynika z relacji empirycznych i racjonalnych.<strong> </strong>Aby nawiązać dialog z dzieckiem, dorośli używają często języka obcego dzieciom. W tym przypadku dorosły chce podważyć lub sprawdzić wiedzę Zosi, która uważa, że zna odpowiedzi na wszystkie pytania i potrafi poradzić sobie sama z każdym rodzajem wiedzy. Ma zaufanie do świata i wydaje się jej, iż wszystko o nim wie. Podmiot liryczny reprezentuje świat dorosłych. Chce zweryfikować wiedzę Zosi. Skoro dziewczynka twierdzi, że wie wszystko i nie potrzebuje nauczyciela, szkoły, bo jest w stanie sama odpowiedzieć na każde pytanie, to dorosły próbuje ustalić, na ile samodzielność równa się wiedzy ścisłej. Okazuje się, iż dziecko nie wie, kim był Kopernik, ale kojarzy, że to człowiek &#8211; brawo, Zosia mogłaby przecież odpowiedzieć, że Kopernik to maszynka do krojenia sera. Zosia nie wie, nad jaką rzeką leży Kraków, ale kojarzy, że chodzi o nazwę rzeki &#8211; brawo, bo przecież dziecko samo dowiedziało się, co to takiego Warta i świetnie skojarzyło, że Warta i Wisła to rzeki.</p>
<h3>dodatek: tylko dla rodziców</h3>
<p><strong>Zarówno Zosia jak i dorosły poeta </strong>dysponują inteligencją. Większą wyobraźnię jednak posiada dziecko, ponieważ samodzielnie potrafi kojarzyć rzeczy i przedmioty, działania i logiczne zawiłości. Mimo że nie chodzi jeszcze do szkoły i nie przeszła podstawowego kursu ogólnokształcącego, Zosia potrafi prowadzić rzeczowy dialog. Okazuje się też, że dziewczynka jest szczęśliwa i dobrze się bawi, nazywając zjawiska i rzeczy, które dokoła siebie zauważa. Nie wie też, że dorosły testuje jej inteligencję i stawia niestosowne pytania, gdyż wykraczają one poza możliwości dziecka. Na koniec dialogu dorosły pyta o głupotę i Zosia przyznaje, że jest głupia. Pytanie to i odpowiedź potwierdzają fakty, że zadawane wcześniej pytania wykraczały poza poziom wiedzy dziecka i nie powinny były paść. Skoro dziecko nie rozumie różnicy pomiędzy pojęciami: mądry &#8211; głupi, zadawanie jej pytania: &#8220;Kto jest głupi?&#8221; jest próbą ośmieszenia jej i dyskryminacji świata wyobraźni dziecka. Stawia to dorosłego w bardzo niekorzystnym świetle: jest zarozumiały, zadufany w sobie i ograniczony. Podstępnie wciąga dziecko w grę, aby potwierdzić z góry założoną tezę: człowiek bez nauki szkolnej jest głupi. Takie podejście do świata dziecka i jego wyobraźni jest krzywdzące i niepedagogiczne.</p>
<h3>dodatek: dwa warianty interpretacji</h3>
<p><strong>WARIANT I. </strong><strong>Wiersz o Zosi samosi jest</strong> satyrą na świat dorosłych, w którym dochodzi często do pewnych przewartościowań i gry pozorów. Tytuły ukończonych kierunków studiów, różnego rodzaju szkoły i fakultety, setki dokumentów zaświadczających o odbytych szkoleniach nie są w żadnym razie dowodem na ludzką mądrość. Wręcz przeciwnie świadczą o tym, że dany człowiek wciąż poszukuje wiedzy i nigdy nie jest pewien, że posiadł ją w całości. Z kolei Zosia, dzieci są otwarte na naukę i potrafią optymistycznie patrzeć na świat. Ich kreatywność jest miarą inteligencji, na której opiera się istota postępu całej cywilizacji.</p>
<p><strong>Różnica pomiędzy światem dziec</strong>i i dorosłych jest taka, że dorośli nie potrafią przyznać się do swojej głupoty: niewiedzy, a dzieci w swojej naiwności i szczerości owszem. Głupota w świecie dziecka nie kojarzy się z niczym złym, natomiast wśród dorosłych to kategoria oznaczająca kogoś najmniej godnego zaufania. Zadając dziecku pytanie: &#8220;Kto jest głupi?&#8221; &#8211; dorosły zdradza zwykle swój poziom inteligencji i chęci dominacji, czyli własnej głupoty i niedojrzałości. Wiersz ostrzega przed takim zachowaniem wobec dzieci.</p>
<p><strong>WARIANT II. </strong><strong>&#8220;Zosia samosia&#8221; to chęć</strong> wskazania dzieciom drogi do poznawania świata, wręcz konieczności uczenia się wiedzy w taki sposób, w jakim funkcjonuje już ona w świecie starszych dzieci i dorosłych. Wiedzie ona bowiem poprzez ogromny trud pracy szkolnej. Nieodzownym jej elementem jest nauczyciel, ktoś, kto wskaże kierunek rozwoju. W przeciwnym razie, bez pomocy nauczyciela i książek, dziecko może stanąć w miejscu i jego rozwój zostanie przerwany. Niestety, na przykładzie Zosi widać, że sama chęć nazywania i kojarzenia, sama inteligencja w życiu nie wystarcza. Do wrodzonej inteligencji, mądrości, sprytu i optymizmu trzeba dodać jeszcze wiele lat nauki, aby móc rozumieć świat. Nie ma to jednak związku z byciem głupim lub mądrym, szczęśliwym lub nieszczęśliwym.</p>
<h3>dodatek: uczony i nieuk</h3>
<div class="wp-caption alignleft" style="width: 220px"><img src="http://1.s-nk.pl/img/logo_standard_2010" alt="dialogi na forach" width="210" height="90" /><p class="wp-caption-text">dialogi na forach</p></div>
<p><strong>Wiersz przypomina dialog</strong> pomiędzy człowiekiem wykształconym i analfabetą, doświadczonym i obytym z żyjącym nieświadomie. W dialogu tym ten pierwszy chce się dowartościować kosztem drugiego. Wiadomo powszechnie, iż wiedza ścisła nie jest miernikiem osiąganego w życiu szczęścia. Wykształcenie nie jest gwarancją mądrości, ani też głupota nie jest cechą ludzi pozbawionych szkolnej ogłady. Na forach użytkowników naszej-klasy można rozpoznać takich ludzi. Nawiązujący ze sobą kontakt po 20-30 latach znajomi prowadzą ze sobą różne dialogi. Na przykład dwóch kolegów ze szkolnej ławy wypomina sobie: &#8220;Ty zostałeś nauczycielem? W jaki sposób zdobywasz u dzieci autorytet?&#8221; &#8211; aluzja do tego, że ten obecnie nauczający sam kiedyś nie chciał się uczyć. Zadający mu dość kąśliwe pytanie zapomina jednak, że minęło 20-30 lat od ich ostatniego spotkania i ten drugi mógł wykorzystać lepiej ten czas, aby teraz być doskonałym nauczycielem i mieć u uczniów ogromny autorytet, podczas gdy ów zadający pytanie nie ma żadnego autorytetu i szacunku u własnych nastoletnich dzieci. Z kolei druga rozmowa może wyglądać tak: &#8220;Wszystkiego bym się spodziewał, ale że zostałeś poetą i piszesz wiersze, to wielkie zaskoczenie?!&#8221; &#8211; pyta kolega kolegę sprzed 25 lat. W pytaniu zawarta jest ironia, ponieważ zadający pytanie pamięta ze szkolnych lat, że ów znany obecnie pisarz i poeta nie potrafił w szkole średniej czytać, mając około 20 lat (!) i nigdy nie przeczytał żadnej lektury. Stracili jednak ze sobą kontakt na 25 lat i ten, który nie czytał i był wtórnym analfabetą, teraz jest pisarzem i ludzie czytają jego wiersze w internecie. Który z bohaterów obu dialogów jest głupi? Zapewne ten, któremu się wydaje, że jest mądrzejszy. Fora naszej klasy pękają od zdań wyrażających zdziwienie, że ta lub inna osoba osiągnęła w życiu to lub owo, bo w dzieciństwie i młodości na coś takiego się nie zapowiadało.</p>
<p><strong>Wszyscy ci ludzie jako żywo</strong> przypominają Zosię-samosię. Na drodze do zdobywania wiedzy jesteśmy w większości sami. Tylko w wieku szkolnym pomagają nam nauczyciele, potem wszystko zależy od nas.</p>
<blockquote><p>Na tym polega właśnie życiowa mądrość, że kto poszukuje wiedzy i nie poprzestaje na już zdobytej, ten zadziwia świat i samego siebie</p></blockquote>
<h3>dodatek: punkt widzenia dzieci</h3>
<p><strong>Utwór przenosi czytelnika </strong>w odległe czasy dzieciństwa i pokazuje, jak proste i niewinne  jest myślenie dziecka. To przypomina mi jedną historię z życia wziętą. Starsze dzieci rywalizowały w pewnej rodzinie o miłość babci, a ta wszystkie swoje uczucia przelewała na najmłodszego czterolatka Maćka. Starszy brat i siostra byli zazdrośni o to. Podczas Bożego Narodzenia babcia bardzo wychwalała przed rodziną Maćka, od ochów i achów było pełno w całym domu. Starszy brat złapał jednak Maćka w drugim pokoju i gdy babcia opowiadała jeszcze wrażenia ze wspólnej zabawy z Maciusiem, ów wbiegł do pokoju z okrzykiem: &#8220;Ja jestem najgłupszy, ja zostanę królem idiotów!&#8221;. Wszyscy zamilkli z przerażenia. Tylko babcia nie dała się podejść. Przywołała do siebie Maćka i zapytała, kto kazał mu biegać po pokoju i wykrzykiwać to zdanie? Usłyszała prawdę. Wezwała natychmiast przed swoje marsowe oblicze starszego brata Maćka, Miłosza, głównego winowajcę. Ten burknął coś w rodzaju: &#8220;To wszystko przez ciebie, babciu. Mówisz o Maćku, że jest najmądrzejszy z nas wszystkich. Jak to jest możliwe, skoro on nawet nie rozumie, co powtarza?&#8221; Zapadła krótka cisza i w sercu babci burza umilkła, wszystko zrozumiała. Przytulała i przepraszała wszystkich. Teraz wiedziała, iż nie powinna &#8220;zamykać serca&#8221; na inne wnuki.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/ona-kiedy-powiem-sobie-dosc/" rel="bookmark" class="crp_title">ONA &#8211; Kiedy powiem sobie dość</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/cebula/" rel="bookmark" class="crp_title">Cebula</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/niektorzy-lubia-poezje/" rel="bookmark" class="crp_title">Niektórzy lubią poezję</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/pan-od-przyrody/" rel="bookmark" class="crp_title">Pan od przyrody</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/zosia-samosia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śpieszmy się</title>
		<link>http://mlektury.pl/spieszmy-sie/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/spieszmy-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 00:10:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>
		<category><![CDATA[Twardowski]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>
		<category><![CDATA[życzliwość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2329</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Jana Twardowskiego &#8220;Śpieszmy się&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzył poeta i jego biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą zostaną po nich buty i telefon głuchy tylko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Jana Twardowskiego &#8220;Śpieszmy się&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzył poeta i jego biografię w <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Jan_Twardowski">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="50%">Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą<br />
zostaną po nich buty i telefon głuchy<br />
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze<span id="more-2329"></span><br />
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje<br />
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna<br />
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy<br />
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Jest to wiersz o miłości do ludzi. Poeta uważa, że należy śpieszyć się z kochaniem ludzi, czyli okazywaniem sobie wzajemnego szacunku, sympatii, tolerancji i zwykłej życzliwości. Po tych, którzy odchodzą, pozostają jedynie buty i głuche telefony &#8211; głuche, bo nikt ich nie używa, nie dzwoni do zmarłych.Tak się składa, iż w życiu wszystko co nieważne i nudne, najbardziej się wlecze &#8211; trwa długo, za długo. Z kolei ciekawe i miłe, szczęśliwe chwile przemijają tak nagle, że nikt się tego nie spodziewa, nie zdążymy się nimi nacieszyć. Gdy przemijają te szczęśliwe chwile, zalega nieznośna cisza. Nie ma jej, gdy żyjemy intensywnie, pracujemy, bawimy się. Po rozstaniu się z kimś bliskim rozpaczamy. Jest to uczucie czyste, jak narodziny.</td>
</tr>
<tr>
<td>Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna<br />
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście<br />
przychodzi jednocześnie jak patos i humor<br />
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">W drugiej strofie podmiot liryczny rozpoczyna swoje rady skierowane do adresata, każdego czytelnika. Twierdzi, że nikt nie powinien być pewny tego, że na wszystko ma jeszcze czas. Człowiek ma tendencję do tego, aby wszystko odkładać na później. Nie możemy być pewni siebie, ponieważ przyszłość jest wielką niewiadomą. W dodatku pewność siebie zabiera wyczucie wrażliwości, stajemy się objojętni na innych, na świat. nie zauważamy niczego poza sobą. Czasami tylko odczuwamy patos &#8211; powagę chwili lub humor &#8211; radość, ale przeplatają się one gdzieś na marginesie życia i są niedostrzegane.</td>
</tr>
<tr>
<td>Tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu<br />
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon<br />
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy<br />
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć<br />
kochamy wciąż za mało i stale za późno</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Ludzie umierają i ginie po nich ślad, jak po ptakach. Latem śpiewają one swoje trele, a potem nagle milkną. Nikt nie zastanawia się, co się z nimi dzieje, przyjmujemy to jako rzecz normalną. Być może nie zauważamy piękna ich śpiewania, nie doceniamy tego, czym są w życiu człowieka drozdy. Poeta mówi przewrotnie, może ironicznie, iż aby dobrze widzieć, często należy zamknąć oczy. Powoduje to chwilę refleksji i zadumy, koncentracji uwagi na rzeczach przez nas pomijanych. Przechodzą one niezauważone i niedoceniane w ludzkim życiu. Podobnie jak inni ludzie są dla nas tłem wydarzeń, na które nie zwracamy zupełnie uwagi. Większym ryzykiem, mówi poeta, są narodziny człowieka niż śmierć. Życie staje się większą niewiadomą niż śmierć, ma więcej alternatyw do dyspozycji, może się w nim dziać wiele rzeczy, zdarzeń, wyborów ludzkich niż po śmieci.</p>
<p>Za mało kochamy, my &#8211; ludzie &#8211; i zawsze za późno. Dostrzegamy bowiem zalety innych, gdy nie ma ich obok nas, gdy zaczyna nam ich brakować.</td>
</tr>
<tr>
<td>Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze<br />
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Poeta głośno myśli. Nie chce pisać, mówić, przekazywać nam prawdy o miłości bliźniego wiele razy. Nie chce też pisać o tych sprawach wiele. Ma zamiar napisać raz i to powinno wystarczyć. Chodzi tu być może o uzmysłowienie rangi słów, odkrywanej prawdy, której nie powinno się powtarzać. Zrozumienie prawdy o życiu ma uczynić ludzkie życie stabilnym, bez wstrząsów. Zrozumiawszy te prawdy, człowiek stanie się silny i łagodny niczym delfin.</td>
</tr>
<tr>
<td>Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą<br />
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą<br />
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości<br />
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Ostatnia strofa jeszcze raz wyraźnie zachęca do bycia życzliwym wobec innych. Przykazanie miłości nakazuje nam kochać się wzajemnie i szanować. Ludzie odchodzą szybko, umierając. Ci, którzy nie odchodzą w znaczeniu: umierają &#8211; także nie powracają często. Chodzi o to, że każde spotkanie z drugim człowiekiem może być ostatnie. Dlatego też, będąc w gronie osób, nie można być pewnym, kto odejdzie tylko na chwilę, a kto na zawsze. Podobnie o miłości nie można nigdy powiedzieć, że jest pierwszą lub ostatnią, ponieważ nie znamy przyszłości.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Pozostaw po sobie szacunek i tęsknotę</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p>Jest to wiersz mówiący o kruchości życia ludzkiego. Nie wiadomo jak długo może żyć człowiek. W każdej chwili z różnych powodów można skądś odejść. Może to być klasa, szkoła, dom, mieszkanie lub ławka pod blokiem. Dlatego też ludzie powinni siebie zauważać i szanować. Każda wspólnie spędzona chwila z bliskimi osobami lub tylko znajomymi może okazać się ostatnią.</p>
<h3>dodatek</h3>
<div id="attachment_2383" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><a href="http://blog.mlektury.pl/polska-szkola-komuna-zintegrowana/"><img class="size-full wp-image-2383  " title="w_szkole" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/w_szkole.jpg" alt="Zobacz artykuł o polskiej szkole" width="250" height="185" /></a><p class="wp-caption-text">Zob. art. &quot;Polska szkoła...&quot;</p></div>
<p>&#8220;Śpieszmy się&#8221; to wiersz o życzliwości. Na dzień dziecka mój syn, uczeń klasy III szkoły podstawowej, założył zieloną koszulkę z namalowanymi wielkimi czarnymi okularami. Po powrocie ze szkoły zapytałem, jak kolegom i koleżankom podobała się jego zabawna zielona koszula? Odpowiedział, że nikt jej nawet nie zauważył. Jego siostra obecna podczas rozmowy, gimnazjalistka, powiedziała coś w rodzaju: &#8220;Tato, czasy mówienia sobie komplementów przez uczniów dawno minęły. Teraz chodzi o to, aby każdego zniszczyć, ośmieszyć lub poniżyć, w ostateczności wykazać obojętność na to, co mówi, jak mówi, w co jest ubrany&#8221;. To bardzo przykre, bo jeśli uczniowie żyją ze sobą przez kilka lat szkoły w małej społeczności klasowej, nie są dla siebie uprzejmi i mili, to wyrastają w toksycznych warunkach. Dlatego czytając wiersz Twardowskiego, warto zadać sobie pytanie: &#8220;Kiedy będziesz miły dla kolegów i koleżanek, gdy skończysz szkołę i rozejdziecie się w różne strony świata? A czy to nie będzie już za późno?&#8221;</p>
<p>Dzieci i młodzież w szkole żyją tak, jakby oszczędzali prawdziwą życzliwość i miłość, okazywanie ludzkich uczuć na czas pozaszkolny. Gdy jednak opuszczamy siebie nawzajem (kończą się zajęcia, wyrastamy, wyjeżdżamy, chorujemy, umieramy i odchodzimy na zawsze), na ludzkie odruchy: miłość, wyrozumiałość, sympatię, tolerancję, życzliwość jest już za późno. Wszyscy tak chętnie zapisują się na nk do swojej klasy, aby zaznaczyć przynależność do grupy, ale w rzeczywistości, w codziennym życiu nie są dla siebie mili, dzielą się na grupki, stronnictwa, a często zwalczają się między sobą. Uczucie nienawiści i obojętności, poczucie wyższości nad innymi w klasie, w pracy, w życiu dorosłym nie prowadzi do niczego dobrego. Stwarza jedynie konflikty i poczucie osamotnienia, a przecież każdy człowiek pragnie być kochany i lubiany, pragnie żyć w przyjaźnie z innymi. Komplement i uśmiech tak niewiele kosztuje&#8230;</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/przypowiesc/" rel="bookmark" class="crp_title">Przypowieść</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/jestem-julia/" rel="bookmark" class="crp_title">Jestem Julią</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/sprawiedliwosc/" rel="bookmark" class="crp_title">Sprawiedliwość</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/czysci/" rel="bookmark" class="crp_title">Czyści</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/spieszmy-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Utopia</title>
		<link>http://mlektury.pl/utopia/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/utopia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2010 00:00:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[idealizm]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[system]]></category>
		<category><![CDATA[Szymborska]]></category>
		<category><![CDATA[ustrój]]></category>
		<category><![CDATA[utopia]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2335</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej &#8220;Utopia&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesności, w której tworzy poetka, a także biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Wyspa na której wszystko się wyjaśnia. Tu można stanąć na gruncie dowodów. Nie ma dróg innych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej &#8220;Utopia&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzy poetka, a także biografię w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wis%C5%82awa_Szymborska">Wikipedii</a>.</p>
<table style="width: 100%;">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Wyspa na której wszystko się wyjaśnia.<br />
Tu można stanąć na gruncie dowodów.<br />
Nie ma dróg innych oprócz drogi dojścia.<br />
Krzaki aż uginają się od odpowiedzi.<span id="more-2335"></span></p>
<p>Rośnie tu drzewo Słusznego Domysłu<br />
o rozwikłanych wiecznie gałęziach.</p>
<p>Olśniewająco proste drzewo Zrozumienia<br />
przy źródle, co się zwie Ach Więc To Tak.</p>
<p>Im dalej w las, tym szerzej się otwiera<br />
Dolina Oczywistości.</p>
<p>Jeśli jakieś zwątpienie, to wiatr je rozwiewa.</p>
<p>Echo bez wywołania głos zabiera<br />
i wyjaśnia ochoczo tajemnice światów.</p>
<p>W prawo jaskinia, w której leży sens.</p>
<p>W lewo jezioro Głębokiego Przekonania.<br />
Z dna odrywa się prawda i lekko na wierzch wypływa.</p>
<p>Góruje nad doliną Pewność Niewzruszona.<br />
Ze szczytu jej roztacza się Istota Rzeczy.</p>
<p>Mimo powabów wyspa jest bezludna,<br />
a widoczne po brzegach drobne ślady stóp<br />
bez wyjątku zwrócone są w kierunku morza.<br />
Jak gdyby tylko odchodzono stąd<br />
i bezpowrotnie zanurzano się w topieli.</p>
<p>W życiu nie do pojęcia.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>Utopia to w przenośni </strong>- mrzonka, czyli coś nierealnego. Oznacza także ustrój społeczny, pewien system idealnego społeczeństwa, polityczny, który jest nierealny &#8211; utopijny, nie do spełnienia. Tytuł zatem wskazuje, iż będzie tu mowa o jakimś nierealnym świecie. W pierwszej strofie widzimy wyspę, ale nie jest to zwykła wyspa. Jest tutaj bowiem pełno dowodów, jakich i czego? &#8211; tego nie wiemy. Nie ma na niej dróg poza drogą dojścia, a krzaki uginają się od odpowiedzi. Zatem jest to tylko metaforyczna wyspa, miejsce mogące stanowić dowód na istnienie utopii.</p>
<p><strong>W kolejnych strofach</strong> pojawiają się nazwy i określenia pisane wielką literą: drzewo Słusznego Domysłu, drzewo Zrozumienia, źródło o nazwie Ach Więc To Tak, Dolina Oczywistości, jezioro Głębokiego Przekonania, szczyt górski Pewność Niewzruszona, z którego roztacza się widok &#8211; Istota Rzeczy. Pojęcia te mogą mieć znaną z życia ludzkiego symbolikę. Drzewo Słusznego Domysłu można skojarzyć z rajską jabłonią. Z niej Ewa zerwała jabłko i ludzie stracili szansę na raj. Drzewo Zrozumienia symbolizuje wspólnotę ludzką, ideał społecznego bytu, w którym wszyscy rozumieją potrzeby innych ludzi i szanują je. To mogłoby być idealne, gdyby zostało zrealizowane i rzeczywiście ludzie wzajemnie rozumieliby się dobrze, bez słów albo też mieliby do siebie wszyscy szacunek, tolerancję.</p>
<p><strong>Zdanie &#8220;Ach, więc to tak&#8221;</strong> wypowiadamy zwykle wówczas, gdy nagle zrozumiemy, że coś, czego baliśmy się pomyśleć, wykonać, jest w polu naszych możliwości. Można zatem powiedzieć, iż owo źródło wiary w siebie jest na wyspie dostępne dla wszystkich i każdy może z niego czerpać. Dolina Oczywistości to miejsce, gdzie poznaje się prawdę. W rzeczywistości musi upłynąć wiele czasu i doświadczeń, aby człowiek był w stanie ustalić co jest prawdą, &#8220;oczywistą oczywistością&#8221;, niezmienną racją. Jeśli moglibyśmy rodzic się z wiedzą lub zdobyć ją w Dolinie, życie mogłoby być prostsze.</p>
<p><strong>Jakby dopełnieniem</strong> poznawania prawdy jest Głębokie Przekonanie i Pewność Niewzruszona. Symbolizują one odwieczne ludzkie wątpliwości dotyczące prozy życia i filozofii jako nauki. Ludzie wciąż i od zawsze mieli wątpliwości co do podejmowanych decyzji życiowych. Gdyby zatem można było się ich pozbyć, byłoby wspaniale. Być pewnym siebie, pewnym niewzruszenie to cechy ludzkie na wyspie. &#8220;Istota Rzeczy&#8221; to sedno wszelkich ludzkich poszukiwań odpowiedzi na najważniejsze pytania o powstaniu świata i dążeniu człowieka do doskonałości, to wiedza o tym świecie i życiu po śmierci. Na wyspie jest ona znana, w normalnym ludzkim świecie niestety nie. Na wyspie rośnie drzewo mądrości i prawdopodobnie każdy może z niego zbierać owoce, spożywać je. Może to przenośnia mówiąca o mądrości mieszkańców wyspy.</p>
<p><strong>W przedostatniej strofie</strong> podmiot zaskakuje nas konstatacją na temat wyspy, mianowicie twierdzi, iż to bezludna wyspa. Przy brzegach widoczne są ślady stóp, w dodatku drobne, być może dziecięce. W dodatku wskazują one na to, że mieszkańcy odeszli stamtąd w stronę wody. Zatem odpłynęli do innego świata, na inną wyspę lub woleli utonąć w otchłaniach wody niż żyć na owej idealnej wyspie.</p>
<p><strong>Ostatnie zdanie zamykające</strong> wiersz można odczytać dwojako: taka wyspa idealna, gdzie wszystkim żyje się świetnie i każdy jest pewien swego &#8211; nie istnieje; druga interpretacja może być aluzją do przedostatniej strofy, otóż każdy chciałby żyć na takiej pięknej wyspie i to niemożliwe w rzeczywistości, że ludzie stamtąd uciekli&#8230;</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Marzenia to utopia, a mimo to wszyscy marzymy&#8230;</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2361" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><img class="size-full wp-image-2361" title="guliwer" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/06/guliwer.jpg" alt="" width="250" height="172" /><p class="wp-caption-text">Podróże Guliwera</p></div>
<p><strong>Tradycje rozważań o utopii</strong> sięgają literatury oświecenia. Pojawiły się wraz z powieścią J. Swifta &#8220;Podróże Guliwera&#8221; (1726 r.), w której pisarz przedstawił idealne społeczeństwa i ośmieszył tradycyjny sposób kreacji świata powieści przygodowej. Z tego wzorca skorzystał I. Krasicki, tworząc pierwszą polską powieść &#8220;Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki&#8221; (1776 r.). Akcję dzieła umieścił właśnie na wyspie, o nazwie Nipu, gdzie panują doskonałe zasady społecznego życia. Takich miejsc na mapie świata jednak nie ma.<br />
<strong>&#8220;Utopia&#8221; to wiersz</strong> aluzja do idealnej krainy, która nie istnieje, do systemu politycznego i społecznego iście z wyspy Krasickiego. To wiersz satyra właśnie na sposób myślenia ujawniający tęsknotę do poszukiwań systemów idealnych, co samo w sobie jest absurdalne i w rzeczywistości nierealne. Wiersz Szymborskiej może demaskować każdy system polityczny, społeczny czy religijny, który z obywatela, jednostki lub wierzącego robi niewolnika uzależnionego od struktur organizacyjnych. Hasła pisane wielkimi literami w wierszu mogą stanowić rodzaj instytucji lub dogmatów. Mają one za zadanie uszczęśliwiać ludzi i czynić ich doskonałymi. Koncepcja polegająca na tezie, że człowiek mógłby być doskonały, żyć w świecie idealnym, np. bez wykroczeń, grzechów, jest utopią &#8211; mrzonką, niedorzecznością.<br />
<strong>To satyra na wszelkiego rodzaju idealizm społeczny</strong>. Człowiek z natury nie jest idealny i nie potrafiłby żyć w idealnym świecie, gdzie wszystko jest prawdą, oczywistością i nie ma żadnych wątpliwości. Dla przykładu komuniści wierzyli w to, że system socjalistyczny nie posiada żadnych wad i w zasadzie prawa rządzące światem społecznym w tym ustroju politycznym są niepodważalne. Systemy te jednak, socjalizm i komunizm, okazały się utopijne. Uciekający z wyspy-raju ludzie mogą przypominać uciekinierów albo emigrantów z krajów, w których rządził system zaimplementowany przez <strong>Wielkiego Brata</strong> (tak G. Orwell nazwał Stalina). Z wspaniałego kraju ludzie nie uciekaliby&#8230;</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/przypowiesc/" rel="bookmark" class="crp_title">Przypowieść</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/sprawozdanie-z-raju/" rel="bookmark" class="crp_title">Sprawozdanie z raju</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/cebula/" rel="bookmark" class="crp_title">Cebula</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/niektorzy-lubia-poezje/" rel="bookmark" class="crp_title">Niektórzy lubią poezję</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/utopia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prośba o wyspy szczęśliwe</title>
		<link>http://mlektury.pl/prosba-o-wyspy-szczesliwe/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/prosba-o-wyspy-szczesliwe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 00:00:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Gałczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Hades]]></category>
		<category><![CDATA[międzywojnie]]></category>
		<category><![CDATA[pola elizejskie]]></category>
		<category><![CDATA[raj]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2336</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego &#8220;Prośba o wyspy szczęśliwe&#8221;. Zobacz też informacje o epoce międzywojnia, w której tworzył poeta oraz jego biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego &#8220;Prośba o wyspy szczęśliwe&#8221;.</strong> Zobacz też informacje o epoce <a title="epoki-&gt; międzywojnie" href="http://mlektury.pl/miedzywojnie/">międzywojnia</a>, w której tworzył poeta oraz jego biografię w <a title="Wiki-&gt; Gałczyński" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ga%C5%82czy%C5%84ski_Konstanty_Ildefons">Wikipedii</a>.</p>
<table width="100%">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="60%">A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,<br />
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj<span id="more-2336"></span><br />
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań<br />
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.</p>
<p>Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,<br />
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,<br />
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,<br />
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Wyspy szczęśliwe to w mitologii greckiej część Hadesu, w której było miejsce zarezerwowane dla ludzi dobrych, pełnych wszelkich cnót. Po śmierci mogli tam cieszyć się wiecznym spokojem i szczęściem. Dla poety są symbolem świata pełnego miłości i rozkoszy. Zwraca się bezpośrednio do ukochanej osoby, prosi, aby zabrała go do tego wspaniałego świata. Używa określeń: zacałuj, ukołysz, uśpij, zasyp, otumań i nie przebudź &#8211; jakby chciał powiedzieć: nie przestawaj robić tych rzeczy, ponieważ one są oznaką wielkiej miłości, zaufania do partnerki, a także przyjemności.</p>
<p>W drugiej strofie podmiot prosi, aby ukochana pokazała mu wielkie wody, rozmowy gwiazd, by pozwoliła mu słuchać motyle. Chce przybliżyć się do nich i czuć miłość swojej partnerki. Motyle mogą być symbolem emocji i rozkoszy przepływającej przez ciało partnerki. Podobnie woda i zieleń mogą symbolizować cały wielki świat przyjemności, jaki towarzyszy erotyce, aktowi miłości &#8211; stanowi on jedną z najpiękniejszych momentów, czynności, jakie człowiek wykonuje w życiu, uruchamiając wszystkie zmysły rozkoszy i będąc szczęśliwym.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Żyjemy tylko dla miłości</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p><div id="attachment_2419" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><img class="size-full wp-image-2419" title="Wyspy" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/wyspy.jpg" alt="" width="250" height="250" /><p class="wp-caption-text">Wyspy...</p></div><br/><br />
<strong>WARIANT I</strong> Poeta prosi, aby partnerka &#8220;uśpiła go&#8221;, ale wydaje się, iż nie ma najmniejszego zamiaru spać w tej chwili. Sen jest symbolem odejścia ze świata realnego do tego wymarzonego, przyjemnego, skojarzonego z miłością. Wiersz ma charakter erotyczny a &#8220;wyspy szczęśliwe&#8221; są tu symbolem raju i szczęścia, jakie osiąga para kochanków podczas aktu miłości.<br />
<strong>WARIANT II</strong> Można wskazać na elementy oniryczne &#8211; senne i interpretować wiersz jako hymn na cześć snu.<br />
<strong>WARIANT III</strong> Wiersz ten może być pożegnaniem kochanków, z których jedno umiera.<br />
<strong>WARIANT IV</strong> To prośba dziecka usypianego przez matkę.<br />
Wiersz jest nieregularny i zbudowany z dwóch strof.<br />
<br/></p>
<h3>dodatek</h3>
<p>Zobacz dość smutną piosenkę &#8211; interpretację w wykonaniu Anny German<br />
<br/><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/KYaCmvyK50Q&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/KYaCmvyK50Q&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<br/></p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/wolanie-o-cisze/" rel="bookmark" class="crp_title">Wołanie o ciszę</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/lombard-przezyj-to-sam/" rel="bookmark" class="crp_title">Lombard &#8211; Przeżyj to sam</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/edyta-gorniak-to-nie-ja/" rel="bookmark" class="crp_title">Edyta Górniak &#8211; To nie ja</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/przy-okraglym-stole/" rel="bookmark" class="crp_title">Przy okrągłym stole</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/prosba-o-wyspy-szczesliwe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sonety &#8211; Mikołaj Sęp Szarzyński</title>
		<link>http://mlektury.pl/sonety-mikolaj-sep-szarzynski/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/sonety-mikolaj-sep-szarzynski/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 01:00:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[barok]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[sonet]]></category>
		<category><![CDATA[Szarzyński]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2067</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja &#8220;Sonetów&#8221; Mikołaja Sępa Szarzyńskiego. Zobacz wiadomości o epoce baroku, w której tworzył poeta oraz biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a SONET I O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego Echej, jak gwałtem obrotne obłoki I Tytan [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja &#8220;Sonetów&#8221; Mikołaja Sępa Szarzyńskiego.</strong> Zobacz wiadomości o epoce <a title="epoki-&gt; barok" href="http://mlektury.pl/barok/">baroku</a>, w której tworzył poeta oraz biografię w <a title="Wikipedia-&gt; Szarzyński" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Miko%C5%82aj_S%C4%99p_Szarzy%C5%84ski">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="45%" bgcolor="#a8d3e4">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>
<h2>SONET I</h2>
<p><strong><br />
O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego<span id="more-2067"></span><br />
</strong></p>
<p>Echej, jak gwałtem obrotne obłoki<br />
I Tytan prętki lotne czasy pędzą,<br />
A chciwa może odciąć rozkosz nędzą<br />
Śmierć &#8211; tuż za nami spore czyni kroki.</p>
<p>A ja, co dalej, lepiej cień głęboki<br />
Błędów mych widzę, które gęsto jędzą<br />
Strwożone serce ustawiczną żędzą,<br />
I z płaczem ganię młodości mej skoki.</p>
<p>O moc, o rozkosz, o skarby pilności,<br />
Choćby nie darmo były, przedsię szkodzą,<br />
Bo nasze chciwość od swej szczęśliwości<br />
Własnej (co Bogiem zowiemy) odwodzą</p>
<p>Niestałe dobra. O, stokroć szczęśliwy,<br />
Który tych cieniów w czas zna kształt prawdziwy!</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Poeta twierdzi już w samym tytule, iż życie jest krótkie i bardzo niepewne &#8211; kruche. Pierwsza strofa przynosi obraz porównania ludzkiego życia do obłoków. Patrząc w górę, można zauważyć, iż chmury nie mająwpływu na to, w którą stronę lecą, ponieważ o tym decyduje wiatr. Za kres życia odpowiedzialna jest śmierć. Podmiot liryczny określa ją przymiotnikiem: chciwa. Pędzi ona w ślad za każdym i tylko czeka, aby zabić.</p>
<p>Im człowiek (podmiot) jest starszy, tym większe cienie &#8211; wady &#8211; błędy, jakie miały miejsce w jego przeszłości dostrzega wyraźniej. Mówiąc o swojej młodości, przychodzi mu nawet płakać. Ma żal do siebie za głupotę, złe postępowanie i bezmyślność. Jego serce i życie zdominowane było wówczas dogadzaniu swoim żądzom, czyli własnym przyjemnością.</p>
<p>Siła, rozkosz, pilność to cechy, o które należało walczyć i dbać. To im poświęcał wiele swojego czasu. Teraz jest zdania, że walka ta była dla niego szkodliwa, ponieważ choć przynosiła przyjemności, to jednak odwracała uwagę od rzeczy w życiu ważniejszych, np. zapomniał o Bogu.</p>
<p>Dobra niestałe, przemijające rozpraszają ludzką uwagę. To znaczy ograniczają myślenie do rzeczy przyziemnych. Zapewne szczęsliwym jest ktoś, kto tego typu &#8220;cieniów&#8221; z przeszłości &#8211; wspomnień nie posiada.</p>
<p>Utwór jest zbudowany z 4 strof, czterowersowe są strofy 1-3, ostatnia ma 2 wersy. Poeta określa ten gatunek wiersza <strong>sonetem</strong>.</td>
</tr>
<tr>
<td>
<h2>Sonet II</h2>
<p><strong>Na one słowa Jopowe:<br />
Homo natus de muliere, brevi vivens tempore etc.</strong></p>
<p>Z wstydem poczęty człowiek, urodzony<br />
Z boleścią, krótko tu na świecie żywie,<br />
I to odmiennie, nędznie, bojaźliwie,<br />
Ginie, od słońca jak cień opuszczony.</p>
<p>I od takiego (Boże nieskończony,<br />
W sobie chwalebnie i w sobie szczęśliwie<br />
Sam przez się żyjąc) żądasz jakmiarz chciwie<br />
Być miłowany i chcesz być chwalony.</p>
<p>Dziwne są Twego miłosierdzia sprawy.<br />
Tym sie Cherubim (przepaść zrozumności)<br />
Dziwi zdumiały i stąd pała prawy<br />
Płomień, Serafim, w szczęśliwej miłości.</p>
<p>O święty Panie, daj, niech i my mamy<br />
To, co mieć każesz, i Tobie oddamy!</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">„Człowiek zrodzony z niewiasty ma krótkie i bolesne życie&#8221; &#8211; powiada cytat z Biblii.</p>
<p>Człowiek poczynany jest kosztem wstydu a przychodzi na świat kosztem bólu swojej matki &#8211; twierdzi poeta. Krótko żyjemy na świecie. Cierpimy nędzę i niedostatek, na co dzień towarzyszy nam strachu. Przypominamy opuszczony przez słońce cień.</p>
<p>Podmiot liryczny dziwi się, iż od takiego nędznego człowieka Bóg, byt niezależny i nieskończony, żąda mimo wszystko miłości i pochwał.</p>
<p>Podmiot zwraca się bezpośrednio do Boga, twierdząc, iż dziwne jest Jego miłosierdzie. Cherubin i Serafin to aniołowie z najwyższego chóru niebieskiego (Serafin miał trzy pary skrzydeł). Podmiot mówi o nich w kontekście najważniejszych cech Boga: wyrozumiałości i miłości, jaką darzy swoich aniołów.</p>
<p>W ostatnich dwóch wersach poeta prosi Boga o to, aby zesłał ludziom szczęście i miłość, chwałę. W zamian za to oni będą oddawać mu to samo, będą mieli powody do wychwalania i dziękowaniu Bogu.</td>
</tr>
<tr>
<td>
<h2>SONET III</h2>
<p><strong>Do Naświętszej Panny</strong></p>
<p>Panno bezrówna, stanu człowieczego<br />
Wtóra ozdobo, nie psowała w której<br />
Pokora serca ni godność pokory,<br />
Przedziwna Matko Stworzyciela swego!</p>
<p>Ty, głowę starwszy smoka okrutnego,<br />
Którego jadem świat był wszystek chory,<br />
Wzięłaś jest w niebo nad wysokie chory,<br />
Chwalebna, szczęścia używasz szczyrego.</p>
<p>Tyś jest dusz naszych jak księżyc prawdziwy,<br />
W którym wiecznego baczymy promienie<br />
Miłosierdzia, gdy na nas grzech straszliwy<br />
Przywodzi smutnej nocy ciężkie cienie!</p>
<p>Ale [Ty] zarzą już nam nastań raną,<br />
Pokaż Twego słońca światłość żądaną.</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Wiersz ma podtytuł &#8220;Do Najświętszej Panny&#8221; i do Niej jest skierowany. Poeta twierdzi, iż NP jest ozdobą ludzkiego stanu. Dała przykład pokory i godności, nauczyła tego wiernych. Przedziwna i bezrówna to epitety wskazujące na niezrównane cechy i wielkość NP.</p>
<p>W drugiej strofie poeta przypomina, iż to Matka Boska pokonała szatana, węża w raju. On to zaraził cały świat grzechem i tylko dzięki miłosierdziu NP ludzkość nie zginęła. Następnie została zabrana do nieba i do niej ludzie zanoszą swoje modlitwy.</p>
<p>Porównanie do księżyca dającego ma spotęgować wielkość i rolę NP w życiu człowieka. Rozświetla Ona noc, ludzie czekają na jej miłosierdzie i wstawiennictwo do Boga. &#8220;Ciężkie cienie grzechu&#8221; to wskazanie na przemijalność ludzkiego życia i niedoskonałości. Za błędy i przewinienia człowiek będzie musiał odpowiedzieć.</p>
<p>W ostatnich dwóch wersach podmiot liryczny prosi NP o &#8220;pożądana światłość&#8221; &#8211; aby skierowała swoją uwagę na ludzkie prośby i wpłynęła na miłosierdzie Boga dla ludzi.</td>
</tr>
<tr>
<td>
<h2>SONET IV</h2>
<p><strong>O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem</strong></p>
<p>Pokój &#8211; szczęśliwość, ale bojowanie<br />
Byt nasz podniebny. On srogi ciemności<br />
Hetman i świata łakome marności<br />
O nasze pilno czynią zepsowanie.</p>
<p>Nie dosyć na tym, o nasz możny Panie!<br />
Ten nasz dom &#8211; ciało, dla zbiegłych lubości<br />
Niebacznie zajźrząc duchowi zwierzchności,<br />
Upaść na wieki żądać nie przestanie.</p>
<p>Cóż będę czynił w tak straszliwym boju,<br />
Wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie?<br />
Królu powszechny, prawdziwy pokoju,<br />
Zbawienia mego jest nadzieja w Tobie!</p>
<p>Ty mnie przy sobie postaw, a przezpiecznie<br />
Będę wojował i wygram statecznie!</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Pokój jest szczęściem, ale życie człowieka wypełnia walka. Jest to ciągła wojna z szatanem nazywanym hetmanem ciemności. On to bardzo się stara, aby zepsuć ludzi, spowodować, by grzeszyli.</p>
<p>Ciało jest domem duszy, a szatan chce go zniszczyć. Żąda upadku człowieka i nigdy nie przestanie czynić tego typu starań.</p>
<p>Pytanie retoryczne, co może zdziałać bezbronny i wątły człowiek rozdarty na pół &#8211; świadczy o niedoskonałości każdego z ludzi. Ścierają się w nas bowiem dwa światy. Szatan kusi grzechem, często mu ulegamy, a z drugiej strony pragniemy być godni miłości Boga. On jest królem i całą nadzieją człowieka na życie wieczne.</p>
<p>W ostatnich wersach poeta prosi Boga o to, aby był przy nim, a wówczas szatan zostanie pokonany.</td>
</tr>
<tr>
<td>
<h2>SONET V</h2>
<p><strong>O nietrwałej miłości rzeczy świata tego</strong></p>
<p>I nie miłować ciężko, i miłować<br />
Nędzna pociecha, gdy żądzą zwiedzione<br />
Myśli cukrują nazbyt rzeczy one,<br />
Które i mienić, i muszą się psować.</p>
<p>Komu tak będzie dostatkiem smakować<br />
Złoto, sceptr, sława, rozkosz i stworzone<br />
Piękne oblicze, by tym nasycone<br />
I mógł mieć serce, i trwóg się warować?</p>
<p>Miłość jest własny bieg bycia naszego,<br />
Ale z żywiołów utworzone ciało<br />
To chwaląc, co zna początku równego,<br />
Zawodzi duszę, której wszystko mało,</p>
<p>Gdy Ciebie, wiecznej i prawej piękności,<br />
Samej nie widzi, celu swej miłości.</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">To wiersz poświęcony ludzkiej miłości, zamiłowaniu do gromadzenia wszelkiego majątku i dóbr materialnych. Poeta zauważa, iż kochać i nie kochać dobrobytu to dwie postawy, ale jeden koniec. Dobra materialne są potrzebne, ale często dają złudne przeświadczenia, bo raz pomagają w życiu, innym razem je psują.</p>
<p>Złoto, odwaga, sława, rozkosz i uroda przemijają. Nie ma człowieka, który by był nasycony tymi dobrami, cechami, bo zawsze chce się ich mieć więcej. Człowiek staje się zachłanny i pazerny. Nie można pomimo posiadania wszystkiego przestać się o siebie martwić. Zawsze coś, choroba, wypadek, może człowieka pewnego siebie zaskoczyć.</p>
<p>Miłość jest najważniejsza w życiu ludzkim. Mamy też ciało, które składa się z wielu żywiołów, czyli ma różne potrzeby, które nam sygnalizuje. Z kolei dusza ma całkiem inne potrzeby i dla niej potrzeby materialne ciała to za mało, aby mogła istnieć i być szczęśliwa.</p>
<p>Celem miłości jest Bóg i wieczność. Dlatego też poeta w ostatnich wersach mówi o potrzebie widzenia działania Boga.</td>
</tr>
<tr>
<td>
<h2>Budowa sonetów Szarzyńskiego</h2>
</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Poeta zastosował budowę sonetu francuskiego o trzech strofach czterowersowych plus jednej dwuwersowej. Wiersze te napisał 11-zgłoskowcem o rymach żeńskich i rozłożeniu abba, abba, cdcd, ee.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Człowiek to istota bardzo krucha</p></blockquote>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/sprawiedliwosc/" rel="bookmark" class="crp_title">Sprawiedliwość</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/plonaca-zyrafa/" rel="bookmark" class="crp_title">Płonąca żyrafa</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/szybki-wiersz/" rel="bookmark" class="crp_title">Szybki wiersz</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/o-milosci/" rel="bookmark" class="crp_title">O miłości</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/sonety-mikolaj-sep-szarzynski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żona modna</title>
		<link>http://mlektury.pl/zona-modna/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/zona-modna/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 May 2010 01:00:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Krasicki]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[oświecenie]]></category>
		<category><![CDATA[satyra]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2066</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja satyry Ignacego Krasickiego &#8220;Żona modna&#8221;. Zobacz też informacje o epoce oświecenia, w której tworzył poeta oraz jego biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a &#8220;A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił, Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił&#8221;. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja satyry Ignacego Krasickiego &#8220;Żona modna&#8221;.</strong> Zobacz też informacje o epoce <a title="epoki-&gt; oświecenie" href="http://mlektury.pl/oswiecenie/">oświecenia</a>, w której tworzył poeta oraz jego biografię w <a title="Wikipedia-&gt; Krasicki" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Krasicki">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="58%" bgcolor="#e2f2ef">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>&#8220;A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił,<br />
Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił&#8221;.<span id="more-2066"></span><br />
- &#8220;Bóg zapłać&#8221;. &#8211; &#8220;Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz,<br />
Alboż to szczęścia swego jeszcze nie pojmujesz?<br />
Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie ogniwa?&#8221;<br />
- &#8220;Nie ze wszystkim; luboć to zazwyczaj tak bywa,<br />
Pierwsze czasy cukrowe&#8221;. &#8211; &#8220;Toś pewnie w goryczy?&#8221;<br />
- &#8220;Jeszczeć!&#8221; &#8211; &#8220;Bracie, trzymaj więc, coś dostał w zdobyczy!<br />
Trzymaj skromnie, cierpliwie, a milcz tak jak drudzy,<br />
Co to swoich małżonek uniżeni słudzy,<br />
Z tytułu ichmościowie, dla oka dobrani,<br />
A jejmość tylko w domu rządczyna i pani,<br />
Pewnie może i twoja?&#8221; &#8211; &#8220;Ma talenta śliczne:<br />
Wziąłem po niej w posagu cztery wsie dziedziczne,<br />
Piękna, grzeczna, rozumna&#8221;. &#8211; &#8220;Tym lepiej&#8221;. &#8211; &#8220;Tym gorzej.<br />
Wszystko to na złe wyszło i zgubi mnie sporzej;<br />
Piękność, talent wielkie są zaszczyty niewieście,<br />
Cóż po tym, kiedy była wychowana w mieście&#8221;.<br />
- &#8220;Alboż to miasto psuje?&#8221; &#8211; &#8220;A któż wątpić może?<br />
Bogdaj to żonka ze wsi!&#8221; &#8211; &#8220;A z miasta?&#8221; &#8211; &#8220;Broń Boże!<br />
Źlem tuszył, skorom moją pierwszy raz obaczył,<br />
Ale, żem to, co postrzegł, na dobre tłumaczył,<br />
Wdawszy się już, a nie chcąc dla damy ohydy,<br />
Wiejski Tyrsys, wzdychałem do mojej Filidy.<br />
Dziwne były jej gesta i misterne wdzięki,<br />
A nim przyszło do szlubu i dania mi ręki,<br />
Szliśmy drogą romansów, a czym się uśmiechał,<br />
Czym się skarżył, czy milczał, czy mówił, czy wzdychał,<br />
Wiedziałem, żem niedobrze udawał aktora,<br />
Modna Filis gardziła sercem domatora.<br />
I ja byłbym nią wzgardził; ale punkt honoru,<br />
A czego mi najbardziej żal, ponęta zbioru,<br />
Owe wioski, co z mymi graniczą, dziedziczne,<br />
Te mnie zwiodły, wprawiły w te okowy śliczne.<br />
Przyszło do intercyzy. Punkt pierwszy: że w mieście<br />
Jejmość przy doskonałej francuskiej niewieście,<br />
Co lepiej (bo Francuzka) potrafi ratować,<br />
Będzie mieszkać, ilekroć trafi się chorować.<br />
Punkt drugi: chociaż zdrowa, czas na wsi przesiedzi,<br />
Co zima jednak miasto stołeczne odwiedzi.<br />
Punkt trzeci: będzie miała swój ekwipaż własny.<br />
Punkt czwarty: dom się najmie wygodny, nieciasny,<br />
To jest apartamenta paradne dla gości,<br />
Jeden z tyłu dla męża, z przodu dla jejmości.<br />
Punkt piąty: a broń Boże! &#8211; Zląkłem się. A czego?<br />
&#8220;Trafia się &#8211; rzekli krewni &#8211; że z zdania wspólnego<br />
Albo się węzeł przerwie, albo się rozłączy!&#8221;<br />
&#8220;Jaki węzeł?&#8221; &#8220;Małżeński&#8221;. Rzekłem: &#8220;Ten śmierć kończy&#8221;.<br />
Rozśmieli się z wieśniackiej przytomni prostoty.<br />
A tak płacąc wolnością niewczesne zaloty,<br />
Po zwyczajnych obrządkach rzecz poprzedzających<br />
Jestem wpisany w bractwo braci żałujących.<br />
Wyjeżdżamy do domu. Jejmość w złych humorach:<br />
Czym pojedziem?&#8221; &#8220;Karetą&#8221;. &#8220;A nie na resorach ?&#8221;<br />
Daliż ja po resory. Szczęściem kasztelanie,<br />
Co karetę angielską sprowadził z zagranic,<br />
Zgrał się co do szeląga. Kupiłem. Czas siadać.<br />
Jejmość słaba. Więc podróż musiemy odkładać.<br />
Zdrowsza jejmość, zajeżdża angielska kareta.<br />
Siada jejmość, a przy niej suczka faworyta.<br />
Kładą skrzynki, skrzyneczki, woreczki i paczki,<br />
Te od wódek pachnących, tamte od tabaczki,<br />
Niosą pudło kornetów, jakiś kosz na fanty;<br />
W jednej klatce kanarek, co śpiewa kuranty,<br />
W drugiej sroka, dla ptaków jedzenie w garnuszku,<br />
Dalej kotka z kocięty i mysz na łańcuszku.<br />
Chcę siadać, nie masz miejsca; żeby nie zwlec drogi,<br />
Wziąłem klatkę pod pachę, a suczkę na nogi.<br />
Wyjeżdżamy szczęśliwie, jejmość siedzi smutna,<br />
Ja milczę, sroka tylko wrzeszczy rezolutna.<br />
Przerwała jejmość myśli: &#8220;Masz waćpan kucharza ?&#8221;<br />
&#8220;Mam, moje serce&#8221;. &#8220;A pfe, koncept z kalendarza,<br />
Moje serce! Proszę się tych prostactw oduczyć!&#8221;<br />
Zamilkłem. Trudno mówić, a dopieroż mruczyć.<br />
Więc milczę. Jejmość znowu o kucharza pyta.<br />
&#8220;Mam, mościa dobrodziejko&#8221;. &#8220;Masz waćpan stangryta?&#8221;<br />
&#8220;Wszak nas wiezie&#8221;. &#8220;To furman. Trzeba od parady<br />
Mieć inszego. Kucharza dla jakiej sąsiady<br />
Możesz waćpan ustąpić&#8221;. &#8220;Dobry&#8221;. &#8220;Skąd?&#8221; &#8220;Poddany&#8221;.<br />
&#8220;To musi być zapewne nieoszacowany -<br />
Musi dobrze przypiekać reczuszki, łazanki,<br />
Do gustu pani wojskiej, panny podstolanki.<br />
Ustąp go waćpan. Przyjmą pana Matyjasza,<br />
Może go i ksiądz pleban użyć do kiermasza.<br />
A pasztetnik?&#8221; &#8220;Umiał ci i pasztety robić&#8221;.<br />
&#8220;Wierz mi waćpan, jeżeli mamy się sposobić<br />
Do uczciwego życia, weźże ludzi zgodnych,<br />
Kucharzy cudzoziemców, pasztetników modnych,<br />
Trzeba i cukiernika. Serwis zwierściadlany<br />
Masz waćpan i figurki piękne z porcelany ?&#8221;<br />
&#8220;Nie mam&#8221;. &#8220;Jak to być może? Ale już rozumiem<br />
I lubo jeszcze trybu wiejskiego nie umiem,<br />
Domyślam się. Na wety zastawiają półki,<br />
Tam w pięknych piramidach krajanki, gomółki,<br />
Tatarskie ziele w cukrze, imbier chiński w miodzie,<br />
Zaś ku większej pociesze razem i wygodzie<br />
W ładunkach bibułowych kmin kandyzowany,<br />
A na wierzchu toruński piernik pozłacany.<br />
Szkoda mówić, to pięknie, wybornie i grzecznie,<br />
Ale wybacz mi waćpan, że się stawię sprzecznie.<br />
Jam niegodna tych parad, takiej wspaniałości&#8221;.<br />
Zmilczałem, wolno było żartować jejmości.<br />
Wjeżdżamy już we wrota, spojźrzała z karety:<br />
&#8220;A pfe, mospanie, parkan, czemu nie sztakiety?&#8221;<br />
Wysiadła, a z nią suczka i kotka, i myszka;<br />
Odepchnęła starego szafarza Franciszka,<br />
Łzy mu w oczach stanęły, jam westchnął. W drzwi wchodzi.<br />
&#8220;To nasz ksiądz pleban!&#8221; &#8220;Kłaniam&#8221;. Zmarszczył się dobrodziej.<br />
&#8220;Gdzie sala?&#8221; &#8220;Tu jadamy&#8221;. &#8220;Kto widział tak jadać!<br />
Mała izba, czterdziestu nie może tu siadać&#8221;.<br />
Aż się wezdrgnął Franciszek, skoro to wyrzekła,<br />
A klucznica natychmiast ze strachu uciekła.<br />
Jam został. Idziem dalej. &#8220;To pokój sypialny&#8221;.<br />
&#8220;A pokój do bawienia?&#8221; &#8220;Tam, gdzie i jadalny&#8221;.<br />
&#8220;To być nigdy nie może! A gabinet ?&#8221; &#8220;Dalej.<br />
Ten będzie dla waćpani, a tu będziem spali&#8221;.<br />
&#8220;Spali? Proszę, mospanie, do swoich pokojów.<br />
Ja muszę mieć osobne od spania, od strojów,<br />
Od książek, od muzyki, od zabaw prywatnych,<br />
Dla panien pokojowych, dla służebnic płatnych.<br />
A ogród?&#8221; &#8220;Są kwatery z bukszpanu, ligustru&#8221;.<br />
&#8220;Wyrzucić! Nie potrzeba przydatniego lustru,<br />
To niemczyzna. Niech będą z cyprysów gaiki,<br />
Mruczące po kamyczkach gdzieniegdzie strumyki,<br />
Tu kiosk, a tu meczecik, holenderskie wanny,<br />
Tu domek pustelnika, tam kościół Dyjanny.<br />
Wszystko jak od niechcenia, jakby od igraszki,<br />
Belwederek maleńki, klateczki na ptaszki,<br />
A tu słowik miłośnie szczebiocze do ucha,<br />
Synogarlica jęczy, a gołąbek grucha,<br />
A ja sobie rozmyślam pomiędzy cyprysy<br />
Nad nieszczęściem Pameli albo Heloisy&#8230;&#8221;<br />
Uciekłem, jak się jejmość rozpoczęła zżymać,<br />
Już też więcej nie mogłem tych bajek wytrzymać,<br />
Uciekłem. Jejmość w rządy. Pełno w domu wrzawy,<br />
Trzy sztafety w tygodniu poszło do Warszawy,<br />
W dwa tygodnie już domu i poznać nie można,<br />
Jejmość w planty obfita, a w dziełach przemożna,<br />
Z stołowej izby balki wyrzuciwszy stare,<br />
Dała sufit, a na nim Wenery ofiarę.<br />
Już alkowa złocona w sypialnym pokoju,<br />
Gipsem wymarmurzony gabinet od stroju.<br />
Poszły słojki z apteczki, poszły konfitury,<br />
A nowym dziełem kunsztu i architektury<br />
Z półek szafy mahoni, w nich książek bez liku,<br />
A wszystko po francusku: globus na stoliku,<br />
Buduar szklni się złotem, pełno porcelany,<br />
Stoliki marmurowe, zwierściadlane ściany.<br />
Zgoła przeszedł mój domek warszawskie pałace,<br />
A ja w kącie nieborak, jak płacę, tak płacę.<br />
To mniejsza, lecz gdy hurmem zjechali się goście,<br />
Wykwintne kawalery i modne imoście,<br />
Bal, maszki, trąby, kotły, gromadna muzyka,<br />
Pan szambelan za zdrowie jejmości wykrzyka,<br />
Pan adiutant wypija moje stare wino,<br />
A jejmość w kącie szepcząc z panią starościną,<br />
Kiedy ja się uwijam jako jaki sługa,<br />
Coraz na mnie pogląda, śmieje się i mruga.<br />
Po wieczerzy fejerwerk. Goście patrzą z sali;<br />
Wpadł szmermel między gumna, stodoła się pali.<br />
Ja wybiegam, ja gaszę, ratuję i płaczę,<br />
A tu brzmią coraz głośniej na wiwat trębacze.<br />
Powracam zmordowany od pogorzeliska,<br />
Nowe żarty, przymówki, nowe pośmiewiska.<br />
Siedzą goście, a coraz więcej ich przybywa,<br />
Przekładam zbytni ekspens, jejmość zapalczywa<br />
Z swoimi czterma wsiami odzywa się dwornie.<br />
&#8220;I osiem nie wystarczy&#8221; &#8211; przekładam pokornie.<br />
&#8220;To się wróćmy do miasta&#8221;. Zezwoliłem, jedziem;<br />
Już tu od kilku niedziel zbytkujem i siedziem.<br />
Już&#8230; ale dobrze mi tak, choć frasunek bodzie,<br />
Cóż mam czynić? Próżny żal, jak mówią, po szkodzie&#8221;.</td>
<td bgcolor="#e2f2ef"><strong>Wiersz jest zbudowany w formie dialogu</strong>. Przysłuchujemy się rozmowie dwóch kolegów, Piotra i przyjaciela <strong>Piotra</strong>. Ten drugi gratuluje mu ożenku. Piotr nie jest za bardzo szczęśliwy. Pomimo wielu zalet swojej żony, a także majątku, który otrzymał z jej posagu &#8211; 4 wsie &#8211; narzeka na jej miejskie wychowanie i maniery.<br />
<br/><br />
<br/><br />
<strong>Przed ślubem jeździł </strong>do swojej wybranki serca, aby z nią romansować i zdobywać jej serce. Już wówczas nie podobały mu się jej maniery, ale postawił sobie zdobycie jej za punkt honoru. Przeważyły jednak owe wioski, jakie miała wnieść w wianie, bowiem ziemie te graniczą z jego ziemiami.<br />
<br/><br />
<br/><br />
<strong>Przed ślubem spisano intercyzę</strong>, czyli umowę przedślubną. W niej młoda pani zagwarantowała sobie, że będzie miała francuską damę do towarzystwa i ilekroć będzie chora, zamieszka w mieście. Ponadto zimę będzie spędzała w mieście, będzie miała swój powóz i wynajmą w mieście skromny dom, gdzie mąż będzie miał pokój osobny. Rodzina śmiała się z niego i tej umowy.<br />
<br/><br />
<br/><br />
<strong>Pierwszego dnia po ślubie</strong> zaczęła się jego męka. Wraz z żoną <br/>miał jechać na wieś. Żona zażyczyła sobie karety na resorach w miejsce zwykłego powozu. Dlatego on musiał kupić karetę angielską. Wówczas pani zachorowała i musiał odłożyć podróż. Z kolei gdy wyzdrowiała, wsiadła do karety, ale zabrała ze sobą tyle niepotrzebnych rzeczy i wszystkie swoje zwierzęta, że zabrakło miejsca siedzącego dla męża. W końcu wziął na kolana psa a pod pachę klatkę z kanarkiem i tak ruszyli w drogę.<br />
<br/><br />
<br/><br />
<strong>Podczas drogi żona zaczęła</strong> wypytywać go o wszystko. Gdy on udzielił pierwszej odpowiedzi, zakończył określeniem &#8220;Moje serce&#8221; wypowiedzianym pod adresem żony. Ofuknęła go za to bardzo i prosiła, aby więcej takich prostackich zwrotów nie używał. Następnie spytała o stangreta, poprosiła, aby zatrudnił nowego od parady, a także kazała mu zwolnić kucharza i przyjąć niejakiego <br/>, potem spytała o pasztetnika. <strong>Piotr </strong>stwierdził, że kucharz potrafi robić pasztety, ale żona poprosiła, aby wziął ludzi modnych zza granicy. Powinien także zatrudnić cukiernika, zdaniem żony. Zapytała o zastawy stołowe z porcelany i bardzo się zdziwiła, gdy mąż odpowiedział, że takowych nie posiada. Wyśmiała zwyczaj podawania deserów na półkach, na których poustawiane są różnego rodzaju przysmaki. Ona na to nie wyraża zgody.<br />
<br/><br />
<br/><br />
<strong>Wjeżdżali już w bramę</strong> jego dworu, gdy zauważyła parkan, płot drewniany i ofuknęła go za to. Następnie wysiadając, nie podała dłoni Franciszkowi, służącemu, który pomagał gościom wysiąść z powozów, nie uszanowała też księdza, nawet na niego nie patrząc. Weszła od razu do jadalni i zaczęła ją krytykować. To była za mała jadalnia, aby pomieścić co najmniej 40 osób. Służba przestraszyła się jej i zaczęła uciekać.<br />
<br/><br />
<br/><br />
<strong>Weszli do sypialni i tutaj też</strong> nie podobało się żonie, bo domagała się osobnej niż mąż sypialni, a ponadto pokojów do muzyki, bawialni, dla pokojówek, dla potrzeb garderoby. Następnie przeszli do ogrodu. Nakazała przerobić go na modę francuską. Zasadzić inne krzewy, dodać wanny, strumyki, gaje cyprysów, klateczki dla ptaków i mały salonik dla niej. Tam miała zamiar czytać o losach Pameli i Heloizy&#8230; <strong>Piotr </strong>miał dosyć tego gadania żony i uciekł z ogrodu.<br />
<br/><br />
<br/><br />
<strong>Gdy żona zaczęła </strong>w domu swoje rządy, zaczął się hałas i rozkazy. W tygodniu do Warszawy jeździli kurierzy trzykrotnie, robiąc tam zakupy. Wkrótce dom szlachecki zamieniła niemal w pałac, wszędzie i wszystko przerabiając na modę francuską. Sypialnia i inne pokoje tonęły w ozdobach, w gabinecie pojawiły się barokowe gipsowe wykończenia i malowidła na suficie. <strong>Piotr </strong>zamienił się w sponsora wszelkich wymagań żony i siedział cicho, aby nie narażać się żonie.<br />
<br/><br />
<br/><br />
<strong>Ich dwór zaczął tętnić życiem</strong>. Na zaproszenie żony pojawiło się mnóstwo gości. Odbywały się bale i przyjęcia. Któregoś dnia ktoś podpalił stodołę fajerwerkami. Mąż rzucił się gasić pożar, a pozostali dowcipkowali i śmiali się z niego. Żona zrobiła z niego po prostu służącego. Któregoś dnia w końcu powiedział żonie, odważył się, że w takim tempie ich majątek szybko zniknie i nie wystarczy nawet osiem wiosek. Wówczas żona namówiła go, aby wyjechali do miasta. Tak też zrobili. Właśnie Piotr opowiada, jak to siedzą w mieście od czterech dni i wydają pieniądze, a on nie ma nic do powiedzenia, bo żona z jego zdaniem się nie liczy. Wszytko to jednak jego wina i ma, czego chciał. Również w jego przypadku sprwadziło się powiedzenie, że mądry Polak po szkodzie.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Życie na pokaz to domena żony modnej i próżnych ludzi</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p><strong>Poeta przedstawia rozmowę</strong>, z której wynika, że główna postać żony to osoba pełna pomysłów na kreowanie świata. Ma ona dużą wiedzą o modzie i pragnie wprowadzać wszystkie swoje pomysły w życie. W zasadzie ma tylko dwie wady: nie zna wartości pieniędzy i pracy, jaką trzeba włożyć, by zyskać środki finansowe na zaspokojenie jej &#8220;artystycznych potrzeb&#8221; związanych z modą, a drugą wadą jej charakteru jest brak skromności i chęć dominacji nad otoczeniem. Ze swojego domu zrobiła dwór magnacki, ważny był dla niej efekt i rozgłos w towarzystwie, a nie dobro rodziny. Z kolei z męża zrobiła pantoflarza, czyli kogoś, z czyim zdaniem nie trzeba się liczyć. Ogólnie satyra krytykuje właśnie wszystkie tego typu zachowania włącznie z całkowitym zaślepieniem modą na oświeceniową francuszczyznę. Wszystko co pochodziło z Francji polska szlachta przyjmowała jako dogmat w dziedzinie mody i zachowania, a nawet konwenansów. Znikał polska tradycja i narodowa kultura, a także język. Szlachta i arystokracja rozmawiała ze sobą po francusku. &#8220;Żona modna&#8221; to satyra na próżność ludzką i głupotę. Pokazuje także konsekwencje związków małżeńskich, których siłą łączącą są majątki a nie uczucia. Tytułowy Piotr dostał, czego chciał &#8211; cztery wioski leżące przy jego ziemiach, powiększył swoje posiadłości, ale to nie było prawdziwe małżeństwo ani miłość. Taki związek nie ma przyszłości.<br />
Satyra została napisana wierszem ciągłym, 13-zgłoskowcem z rymami żeńskimi sąsiednimi.</p>
<h3>dodatek</h3>
<div id="attachment_2399" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><img class="size-full wp-image-2399" title="modnisia" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/modnisia.jpg" alt="" width="250" height="219" /><p class="wp-caption-text">Modnisia</p></div>
<p><strong>W polskiej i europejskiej</strong> kulturze kobiety są wychowywane od najmłodszych lat w kulcie urody, piękna i mody. Dlatego też małe dziewczynki stroją się przed lustrem i są wówczas w swoim żywiole. W klasach starszych, 5-6 uczennice przynoszą ze sobą do szkoły kosmetyki i zaczynają się malować. W szkole nie ma mody na ubieranie się, dominują raczej trendy dżinsowe, a dziewczęta (chłopcy także) są granatowe w różnych odcieniach. Gdy jakiś uczeń wyróżnia się ubiorem od pozostałych, ma poczucie, że nie pasuje do otoczenia i kolejnego dnia woli się przebrać w rzeczy przeciętne.</p>
<p><strong>W starszych klasach </strong>gimnazjum i w szkole średniej dziewczęta używają kosmetyków i farb do włosów, szamponów, odżywek i wszystkiego, co jest modne na rynku, włącznie z wizytami u kosmetyczek i fryzjerów. Nie dotyczy to ubrań, bo zasada skromnego dżinsowego szkolnego przebrania dominuje i tutaj. Co by się jednak stało, jak wyglądałaby szkoła, gdyby dziewczęta zaczęły postępować tak, jak żona bohatera satyry Krasickiego? Szkoła zamieniłaby się w&#8230; wybieg, czyli miejsce pokazu mody. Czy to byłoby złe? Z pewnością nie dla samopoczucia dziewcząt z natury obdarzonych poczuciem piękna i estetyki. Nauka jednak zeszłaby na plan drugi. Co robiliby chłopcy, którzy z kolei z natury stronią od luster i mody? Chodziliby na siłownie trenować mięśnie? Raczej na komputery ćwiczyć kciuki i palce na myszkach i joystickach.</p>
<p><strong>Zarówno w odniesieniu do </strong>mody jak i charakteru płci ważne jest, aby <strong>zachować umiar</strong>. Postępowanie żony modnej dowodzi, iż ludzie potrafią zapomnieć o realnym świecie i poddać się ideom, które po pierwsze nie są stosowne do okoliczności, po drugie ich realizacja przekracza możliwości finansowe konkretnych idealistów. To dobrze, gdy ma się jakieś ideały, wzorce, pasje, chce się być modnym i na bieżąco iść za trendami światowymi. Jednak należy pamiętać, co jest celem głównym w życiu i w związku dwojga ludzi. W szkole zaś najważniejsza jest nauka i nie ma ocen za modne ubiory czy fryzury.</p>
<blockquote><p>Być modnym, wyróżniać się z tłumu, mieć teatr i scenę, na której się gra&#8230; Każdy tego pragnie.</p></blockquote>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/pijanstwo/" rel="bookmark" class="crp_title">Pijaństwo</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/malarze/" rel="bookmark" class="crp_title">Malarze</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/do-krola/" rel="bookmark" class="crp_title">Do króla</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/zosia-samosia/" rel="bookmark" class="crp_title">Zosia Samosia</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/zona-modna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Płonąca żyrafa</title>
		<link>http://mlektury.pl/plonaca-zyrafa/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/plonaca-zyrafa/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 01:00:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[brzydota]]></category>
		<category><![CDATA[Grochowiak]]></category>
		<category><![CDATA[płonąca żyrafa]]></category>
		<category><![CDATA[turpizm]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2040</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Stanisława Grochowiaka &#8220;Płonąca żyrafa&#8221;. Zobacz informacje o epoce współczesność, w której tworzył poeta, a także jego biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Tak To jest coś Biedna konstrukcja człowieczego lęku Żyrafa kopcaca się pomaleńku Tak To [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Stanisława Grochowiaka &#8220;Płonąca żyrafa&#8221;</strong>. Zobacz informacje o epoce <a title="epoka-&gt; współczesność" href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesność</a>, w której tworzył poeta, a także jego biografię w <a title="Wikipedia-&gt;Grochowiak" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Grochowiak">Wikipedii</a>.</p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td width="35%" bgcolor="#a8d3e4">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td>Tak<br />
To jest coś<br />
Biedna konstrukcja człowieczego lęku<br />
Żyrafa kopcaca się pomaleńku<br />
Tak<br />
To jest coś</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Wiersz (z tomu &#8220;Menuet z pogrzebaczem, 1958 r.) &#8220;rozpoczyna się tytułem&#8221; tożsamym z obrazem Salvadora Dali&#8217;ego: &#8220;Płonąca żyrafa&#8221; i można go zobaczyć, powiększyć w dodatku poniżej. W zasadzie należałoby także wyjaśnić sobie pojęcie surrealizmu, ponieważ w tym nurcie został on namalowany. Z kolei wiersz jest literacką aluzją lub interpretacją tego obrazu. Dobrze więc się składa: dwa w jednym &#8211; wielkie malarskie dzieło plus wiersz polskiego poety wyjaśniający, jak można słowami przedstawić ten sam temat. <span id="more-2040"></span>Rozpoczyna się od stwierdzenia, że człowiek boi się i &#8220;to jest coś&#8221; &#8211; określenie można interpretować jako podkreślenie dumy ludzkiej lub odwrotnie, ironicznie. Czy kopcąca się żyrafa i ludzkie lęki mają coś wspólnego? Co ma wartość: żyrafa czy lęk? Któe ze stwierdzeń jest ironią, a które pochwałą ludzkiego życia? Trudno określić. Być może ma to być porównanie człowieka z jego ułomnościami do płonącej żyrafy. Dlaczego ona płonie? Nie biegnie do wody, nie gasi pożaru, ponieważ nie myśli, przyjęła swój los z godnością i umiera w mękach. Czy to może być metafora ludzkiego życia?</td>
</tr>
<tr>
<td>Coś z tamtej sciany z aspiryny i potu<br />
Ta mordka podobna do roztrzaskanego kulomiotu<br />
Tak<br />
To jest cos</p>
<p>Czemu próchniejecie od brody do skroni<br />
Jaki wam ząbek w pustej czaszce dzwoni<br />
Tak<br />
To jest coś</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Jest to aluzja do obrazów, jakie wieszamy sobie na ścianach. Mogą na nich być twarze stanowiące reklamy różnych lekarstw i wysiłku, jakie wkładamy w nasze życie. To jest coś, to znaczy stanowi ów wysiłek jakąś wartość podobnie do twarzy. Nie jest to piękna buzia, ale roztrzaskana. Mimo tego jest piękna, jest czymś.</p>
<p>Pytanie o próchniejące kości człowieka, to pytanie retoryczne o przyczyny śmierci. Ząbek w czaszce może być aluzją do przemijania, do zęba czasu. W metaforycznym zwrocie coś &#8220;nadgryzł ząb czasu&#8221; to konstatacja dla człowieka bardzo przykra, bowiem dotyczy przemijania.</td>
</tr>
<tr>
<td>Coś co nas czeka<br />
Użyteczne i groźne<br />
Jak noga<br />
Jak serce<br />
Jak brzuch i pogrzebacz</p>
<p>Ciemna mogiła człowieczego nieba<br />
Tak<br />
To jest coś</p>
<p>O wiersz ja ten piszę<br />
Sobie a osłom<br />
Dwóm zreumatyzowanym<br />
Jednemu z bólem zęba<br />
Oni go pojmą<br />
Tak<br />
To jest cos</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Wskazania na części ciała i mogiłę sprawiają wrażenie konkluzji na temat kruchości ludzkiego życia. Na każdego kiedyś przyjdzie pora i będzie musiał odejść z tego świata i pozostanie po nas tylko garstka popiołu.</p>
<p>Niebem nazywa poeta grób, w którym każdy zostanie pochowany. Zwierza się z faktu pisania tego wiersza sobie i &#8220;dwóm osłom&#8221; &#8211; osobom chorym na reumatyzm. Jedna z nich dodatkowo cierpi na ból zęba. &#8220;To jest coś&#8221; &#8211; to ironia z faktu, że tylko trzy osoby będą wiedziały, o co chodzi po przeczytaniu tego dzieła, zrozumieją go właściwie.</td>
</tr>
<tr>
<td>Bo życie<br />
Znaczy:</p>
<p>Kupować mięso Ćwiartować mięso<br />
Zabijać mięso Uwielbiać mięso<br />
Zapładniać mięso Przeklinać mięso<br />
Nauczać mięso i grzebać mięso</p>
<p>I robić z mięsa I mysleć z mięsem<br />
I w imię mięsa Na przekór mięsu<br />
Dla jutra mięsa Dla zguby mięsa<br />
Szczególnie szczególnie w obronie mięsa</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Tutaj poeta podsumowuje swoje rozważania na temat ludzkiej egzystencji. Kluczem interpretacyjnym jest tu pojęcie &#8220;mięso&#8221; &#8211; dotyczy ono ludzkiego organizmu. Jest parafrazą życia poprzez porównanie go do bycia kawałkiem mięsa. Ciało człowieka to mięso. Tak się składa, że ludzie są drapieżnikami, bo zjadają mięso. Na swojej drodze życiowej spotykają innych ludzi, drapieżników jedzących mięso. O współżyciu intymnym, wychowaniu dzieci, starzeniu się i umieraniu, chowaniu zmarłych poeta również mówi jak o procesie dotyczącym kawałka, kawałków mięsa.</p>
<p>Patrzenie na ludzkie życie, jak na życie kawałka mięsa jest charakterystyczne dla turpistów. Wskazywali oni na cielesność i fizyczność ciała człowieka. W procesie starzenia się, marszczy się ono, a potem umiera, gnije i jest pożerane przez robactwo, inne mięso.</td>
</tr>
<tr>
<td>A ONO SIĘ PALI</p>
<p>Nie trwa<br />
Nie stygnie<br />
Nie przetrwa i w soli<br />
Opada<br />
I gnije<br />
Odpada<br />
I boli</p>
<p>Tak<br />
To jest coś</td>
<td bgcolor="#a8d3e4">Na obrazie Dali widać konstrukcję zbudowaną ze stelażu, kości oblepionych mięsem, różnymi ludzkimi organami i mięśniami. Z kolei w tle dostrzegamy palące się ciało żyrafy. Jej palenie się może symbolizować kolejne etapy ludzkiego życia, a potem umieranie, a nawet cierpienie. Nie ma jednak rady na śmierć i na życie. Jakby było ono jakimś problemem fizjologicznym, bowiem z takowych procesów się składa: trwania, stygnięcia, opadania, gnicia i bólu.</p>
<p>Końcowy wniosek &#8220;to jest coś&#8221; &#8211; to ironiczne podsumowaniem ludzkiego życia widzianego przez pryzmat fizjologii. Poeta &#8220;otwiera nam oczy&#8221; na prawdę o nas samych.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Życie jest brzydsze niż myślimy, ale o tym sza&#8230;</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2051" class="wp-caption alignleft" style="width: 215px"><img class="size-full wp-image-2051 " style="http: //mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/Plonaca-zyrafa-1937.jpg;" title="Plonaca zyrafa, 1937" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/Plonaca-zyrafa-1937.jpg" alt="" width="205" height="340" /><p class="wp-caption-text">Płonąca zyrafa, Salvadore Dali - 1937</p></div>
<p>Na zdjęciu po lewej stronie widzimy obraz Salvadora Dali będący plastycznym wzorcem dla Stanisława Grochowiaka. Jego opis może dopełniać analizę i interpretację wiersza. Tak więc pierwszy plan ukazuje postać kobiecą stojącą z wyciągniętymi ramionami, a jej nogi sprawiają wrażenie ruchu. Być może scena ta symbolizuje chęć poruszania się i ucieczki przed ogniem, lecz jest za późno. Głowa postaci płonie. To symbol przemijania i śmierci, przed którą nie można uciec.</p>
<p>W lewej nodze i pod klatką piersiową widać szuflady &#8211; są to freudowskie zakamarki ludzkiej duszy, pewne różniące ludzi szczegóły, sekrety i tajemnice. Można je odkrywać na seansach terapeutycznych u psychologa.</p>
<p>Widoczne jest też rusztowanie, drewniane czy metalowe, na którym to &#8220;zawieszone&#8221; są mięśnie, mięso ludzkie. Przypomina ono układ kostny. Widoczny stelaż jest podobny do rusztowania, jakie stawia się przy budowanych budynkach. Być może jest to sygnał, aluzja sugerująca, iż człowiek nie jest doskonały, jeszcze trzeba lub można coś &#8220;dobudować&#8221;. Rusztowanie to może być też postrzegane jako symbol  niesamodzielności, człowiek niczym kukła ma odegrać jakieś role, a życie to przedstawienie. Po odegraniu ról człowiek staje się niepotrzebny i może spłonąć &#8211; umrzeć.</p>
<p>Z kolei wielkość konstrukcji na pierwszym oraz drugim planie może być sugestią, że człowiek jest istotą wielką, ale pomimo to ulega rozkładowi podobnie jak tytułowa żyrafa na trzecim planie w oddali. Zwierze to płonie, nie ma dla niego ratunku. Odruchem palącego się człowieka, w przypadku pożaru lub wypadku, jest szukanie wody, aby zagasić pożar. Podobnie inni widząc palącego się, próbują go gasić. Na obrazie Dali nie ma takich odruchów ludzkich, postaci godzą się na unicestwienie, nie mają żadnej alternatywy, nikt i nic nie jest w stanie ich uratować. To bardzo przykra konkluzja i adekwatna w odniesieniu do śmierci. Na końcu życia każdego z ludzi są momenty, w których już nic nie jest w stanie zmienić losu i nadchodzi śmierć.</p>
<p>Surrealistyczny &#8211; dziwaczny, absurdalny &#8211; obraz malarza Grochowiak uzupełnił poprzez pokazanie brzydoty i fizyczności ludzkiego ciała na zasadach turpizmu. Jest to estetyka brzydoty, wskazywanie w poezji i literaturze na nieestetyczne elementy ludzkiego życia. Nie chcemy na nie patrzeć, nie chcemy też myśleć o sobie jak o &#8220;kupie mięsa&#8221;. Tak, wiemy, zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy drapieżnikami i skończymy po śmierci w żołądkach robaków &#8211; tyle chce nam powiedzieć poeta. Nie mamy na to żadnego wpływu i wolimy patrzeć na piękno, póki żyjemy&#8230;</p>
<p>Wiersz ma luźną budowę, nie ma podziału na strofy, ale na części. Wśród nich są i klasyczne strofy pisane wierszem regularnym z rymami żeńskimi.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/sonety-mikolaj-sep-szarzynski/" rel="bookmark" class="crp_title">Sonety &#8211; Mikołaj Sęp Szarzyński</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/czysci/" rel="bookmark" class="crp_title">Czyści</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/strach/" rel="bookmark" class="crp_title">Strach</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/gdy-stopnieja-juz-sniegi/" rel="bookmark" class="crp_title">Gdy stopnieją już śniegi</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/plonaca-zyrafa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skumbrie w tomacie</title>
		<link>http://mlektury.pl/skumbrie-w-tomacie/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/skumbrie-w-tomacie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 01:00:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[Gałczyński]]></category>
		<category><![CDATA[krytyka]]></category>
		<category><![CDATA[makrele]]></category>
		<category><![CDATA[międzywojnie]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[satyra]]></category>
		<category><![CDATA[Skumbrie w tomacie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2032</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego &#8220;Skumbrie w tomacie&#8221;. Zobacz też informacje o epoce międzywojnia, w której tworzył poeta oraz jego biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Raz do gazety &#8220;Słowo Niebieskie&#8221; (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie) przyszedł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego &#8220;Skumbrie w tomacie&#8221;.</strong> Zobacz też informacje o epoce <a title="epoki-&gt; międzywojnie" href="http://mlektury.pl/miedzywojnie/">międzywojnia</a>, w której tworzył poeta oraz jego biografię w <a title="Wiki-&gt; Gałczyński" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ga%C5%82czy%C5%84ski_Konstanty_Ildefons">Wikipedii</a>.</p>
<table style="width: 100%;">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Raz do gazety &#8220;Słowo Niebieskie&#8221;<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
przyszedł maluśki staruszek z pieskiem.<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Skumbrie i pstrąg to rzeczowniki pojawiające się często w wierszu niczym refren. Skumbrie w tomacie to nazwa konserwy rybnej z makreli lub innej ryby morskiej w sosie pomidorowym. Tomat &#8211; to pomidor. Z kolei pstrąg to ryba słodkowodna. Wiersz przedstawia pewną historię. Zaczyna się ona od przyjścia do czasopisma o nazwie &#8220;Słowo Niebieskie&#8221; pewnego małego &#8211; niewysokiego starszego pana z pieskiem.<span id="more-2032"></span></td>
</tr>
<tr>
<td>- Kto pan jest, mów pan, choć pod sekretem!<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
- Ja jestem król Władysław Łokietek.<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Obecny w redakcji pracownik zagadnął przybysza, kim jest. Ten przedstawił się jako król Władysław Łokietek &#8211; co musiało wzbudzić podejrzenia o poczytalność gościa. Władysław I Łokietek żył bowiem w latach 1260 lub 1261-1333, był księciem łęczyckim i kujawskim od roku 1267, a królem Polski został  w 1320 roku.</td>
</tr>
<tr>
<td>Siedziałem &#8211; mówi &#8211; długo w tej grocie,<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
dłużej nie mogę&#8230; skumbrie w tomacie!<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Podający się za Łokietka starzec twierdził, iż długo siedział w grocie. Być może to aluzja do jaskini, symbolu jakiegoś rodzaju zapóźnienia, zacofania.</td>
</tr>
<tr>
<td>Zaraza rośnie świątek i piątek.<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
Idę w Polskę robić porządek.<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Stwierdza, że przybył, aby zrobić w Polsce porządek, ponieważ szerzy się w państwie zaraza, choroba &#8211; aluzja polityczna do jakichś wrogów, rywali lub być może wad społecznych, które poeta zauważał w życiu społecznym i zdiagnozował.</td>
</tr>
<tr>
<td>Na to naczelny kichnął redaktor<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
i po namyśle powiada: &#8211; Jak to?<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Zanim redaktor naczelny zadał pytanie przybyszowi, sam kichnął. Być może ten fakt świadczył o tym, iż naczelny także jest zarażony tą tajemniczą chorobą.</td>
</tr>
<tr>
<td>Chce pan naprawić błędy systemu?<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
Był tu już taki dziesięć lat temu.<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Redaktor stwierdza także, iż dziesięć lat wcześniej był tam już ktoś taki, chciał zrobić to samo co on. Ponieważ wiersz został opublikowany w 1936 roku, można się domyślać, że chodzi o wyrażenie aluzji do postaci marszałka Piłsudskiego, który dokonał zamachu stanu w 1925 roku. On też chciał naprawić &#8220;błędy systemu&#8221; &#8211; chodzi o sposób rządzenia krajem.</td>
</tr>
<tr>
<td>Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło.<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
Krew się polała, a potem wyschło.<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Określenie mianem &#8220;szlachetny&#8221; Piłsudskiego to to samo, co powiedzenie: &#8220;Chciała dobrze&#8221;. Strzelanie &#8211; to już wyraźna aluzja do przewrotu majowego z 1925 roku. Przelał krew Polaków, ale w chwilę później już było wszystko w porządku.</td>
</tr>
<tr>
<td>- Ach, co pan mówi? -jęknął Łokietek;<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
łzami w redakcji zalał serwetę.<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Na słowa redaktora Łokietek rozpłakał się, łzy spadły także na redakcyjną serwetę.</td>
</tr>
<tr>
<td>- Znaczy się, muszę wracać do groty,<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
czyli że pocierp, mój Władku złoty!<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Łokietek zrozumiał, że powinien wrócić z powrotem do groty. &#8220;Władku złoty!&#8221; to aluzja okresu panowania Łokietka. To jemu Polska zawdzięcza zjednoczenie i powstanie po okresie dzielnicowym. Dzięki Łokietkowi kraj nad Wisłą stał się monolitem, a potem rozwinął się w jedno z największych mocarstw Europy.</td>
</tr>
<tr>
<td>Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!<br />
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)<br />
Chcieliście Polski, no to ją macie!<br />
(skumbrie w tomacie pstrąg)</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">Zakończenie jest rodzajem kpiny lub też aluzją do aktualnej, międzywojennej polityki państwa polskiego. Przez cały XIX wiek Polska znajdowała się pod władzą trzech mocarstw, które podzieliły polskie ziemie pomiędzy siebie. Rozbicie dzielnicowe i rozbiory miały zatem pewne cechy wspólne, bowiem kraj był podzielony na części sobie obce politycznie i gospodarczo. Potrzebny był taki rząd czy władca w Polsce, który by po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku zjednoczył wszystkich. Tylko wtedy mógłby powstać twór państwowy podobny do mocarstwa Łokietka. Tak się jednak nie stało. Polacy zdaniem poety nie radzili sobie z rządzeniem krajem.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Skumbrie w tomacie (Polska) zamknięte na świat, genialne, jedyne i skończone. A może jednak ograniczone?</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<div id="attachment_2482" class="wp-caption alignleft" style="width: 365px"><a href="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/skumbrie.jpg" rel="lightbox[2032]"><img class="size-full wp-image-2482" title="skumbrie" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/skumbrie.jpg" alt="Skumbrie w tomacie" width="355" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Skumbrie w tomacie</p></div>
<p><strong>&#8220;Skumbrie w tomacie&#8221; </strong>to refren rytmizujący wypowiedź w wierszu. Czyni z niego swego rodzaju dialog kabaretowy. Nie konserwa rybna, ale diagnoza społeczeństwa i przede wszystkim władzy jest tutaj najważniejsza. Z kolei konserwa może być aluzją do myśli konserwatywnych dominujących w polskiej polityce międzywojnia. Konserwatyzm to przywiązanie do tradycji i niechęć do podejmowania działań reformatorskich. Dlatego też wiersz można interpretować jako krytykę konserwatystów, polityków zadowolonych ze stanu, kondycji, w jakiej znajduje się państwo.</p>
<p><strong> Jak wiadomo konserwa jest</strong> zrobiona z metalu &#8211; aluzja do zbrojeń? &#8211; nie da się jej też zmodyfikować bez naruszania zawartości. Być może poeta porównywał rząd do takiej właśnie konserwy, zamkniętej próżniowo, do której nic z zewnątrz nie dociera, żadna prawda i racja, bo rządzący stoją na stanowisku, że &#8220;wiedzą lepiej&#8221;. Są przy tym zarozumiali i zatwardziali, zamknięci w swoich programach lub wadach niczym &#8220;skumbrie w tomacie&#8221;. Są zamknięci w swoim świecie jak ryby w konserwie i nie dopuszczają do siebie żadnych słów krytyki czy chęci dialogu drugiej strony (zawsze stron jest kilka, np. rządzący i rządzeni). Być może jest to też aluzja do sposobu sprawowania władzy.</p>
<p><strong>Powtarzana jak w litanii</strong> czy jak mantra formuła (&#8220;skumbrie w tomacie&#8221;) ma sprawić, że Polacy uwierzą w to, co mówi i powtarza rząd, a z czym nie zgadza się poeta. Idąc tym tropem interpretacji skumbriami można by określić rząd, natomiast pstrągiem na przykład premiera czy prezydenta wywodzącego się z innego kręgu politycznego, skumbrie to puszka z rybami słonowodnymi, pstrągi z kolei to ryba słodkowodna. Być może pstrąg to aluzja do poety czy też jednostek pragnących jakichś zmian, typu Łokietek. Nie mogą jednak mieć wpływu na politykę &#8220;konserwy&#8221;, bo dotrzeć do niej nie sposób, ponadto składa się z makrel lub innych ryb morskich. Fakt, iż wszyscy chcieli wolności i własnego kraju. Wiersz kończy jednak konkluzja, że Polacy nie potrafią rządzić Polską i wolność została przez nich przyjęta jako zło konieczne. Bardziej jednoznacznej krytyki rządu i polityki państwa napisać już nie można</p>
<p><strong>Najwyraźniej Gałczyński nie należał</strong> do zwolenników elit rządzących krajem, nie akceptował &#8220;zarazy szerzącej się w świątek i piątek&#8221;. Ponieważ wiersz ukazał się w piśmie endeckim &#8220;Prosto z mostu&#8221; &#8211; endeckim, czyli politycznie sprzyjającym dawnej partii zob. <a title="Wikipedia-&gt; Narodowa Demokracja" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowa_Demokracja">Narodowa Demokracja</a> &#8211; oskarżano poetę o szerzenie nienawiści do mniejszości narodowych.</p>
<p><strong>Wiersz został napisany</strong> z podziałem na strofy, dziesięciozgłoskowcem &#8211; w każdej strofie trzy wersy, a czwarty 6- zgłoskowcem &#8211; z rymami żeńskimi przeplatanymi o rozłożeniu abab.</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/odys/" rel="bookmark" class="crp_title">Odys</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/piesn-v/" rel="bookmark" class="crp_title">Pieśń V</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/do-justyny-tesknosc-na-wiosne/" rel="bookmark" class="crp_title">Do Justyny tęskność na wiosnę</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/piesn-o-zolnierzach-z-westerplatte/" rel="bookmark" class="crp_title">Pieśń o żołnierzach z Westerplatte</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/skumbrie-w-tomacie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kot w pustym mieszkaniu</title>
		<link>http://mlektury.pl/kot-w-pustym-mieszkaniu/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/kot-w-pustym-mieszkaniu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 01:00:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[kot]]></category>
		<category><![CDATA[Mizia]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[Szymborska]]></category>
		<category><![CDATA[współczesność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=2015</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej &#8220;Kot w pustym mieszkaniu&#8221;. Zobacz także informacje o epoce współczesności, w której tworzy poetka oraz jej biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Umrzeć &#8211; tego się nie robi kotu. Bo co ma począć kot [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej &#8220;Kot w pustym mieszkaniu&#8221;</strong>. Zobacz także informacje o epoce <a title="epoki-&gt; współczesność" href="http://mlektury.pl/wspolczesnosc/">współczesności</a>, w której tworzy poetka oraz jej biografię w <a title="Wikipedia-&gt; Szymborska" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wis%C5%82awa_Szymborska">Wikipedii</a>.</p>
<table style="width: 100%;">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="45%">Umrzeć &#8211; tego się nie robi kotu.<br />
Bo co ma począć kot<br />
w pustym mieszkaniu.<br />
Wdrapywać się na ściany.<br />
Ocierać między meblami.<br />
Nic niby tu nie zmienione,<br />
a jednak pozamieniane.<br />
Niby nie przesunięte,<br />
a jednak porozsuwane.<br />
I wieczorami lampa już nie świeci.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>Bohaterem wiersza jest kot</strong>, któremu umarł/a pan/i. Widzimy sposób myślenia &#8220;obrażonego&#8221; zwierzęcia. Ta personifikacja kota ma uzmysłowić odbiorcy fakt, iż kot ma ludzkie uczucia i nie jest świadomy sytuacji, w jakiej znalazł/a się jego pan/i. Kot nie zna pojęcia śmierci, rozpieszczony i przyzwyczajony do specjalnego traktowania zastanawia się, co się stało. Nie wie, co może robić sam w pustym mieszkaniu? Niby to to samo mieszkanie, ale niektóre przedmioty były tam poruszone, przestawione i nie świeci się wieczorem lampa.<span id="more-2015"></span></td>
</tr>
<tr>
<td>Słychać kroki na schodach,<br />
ale to nie te.<br />
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,<br />
także nie ta, co kładła.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>W którymś momencie na schodach</strong> było słychać kroki, ale nie rozpoznał ich jako znajome. Podobnie nie rozpoznał ręki kładącej na talerzyku rybę dla niego. Ma zatem nowego pana/panią.</td>
</tr>
<tr>
<td>Coś się tu nie zaczyna<br />
o swojej zwykłej porze.<br />
Coś się tu nie odbywa<br />
jak powinno.<br />
Ktoś tutaj był i był,<br />
a potem nagle zniknął<br />
i uporczywie go nie ma.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9">K<strong>ot zauważa, iż rzeczy i wydarzenia</strong>, przyzwyczajenia nie dzieją się tak, jak dawniej. Pamięta, niedokładnie, ale jednak kogoś innego, kto mieszkał w tym domu i zajmował się nim. Ten ktoś zniknął nagle i odtąd nie pokazuje się, nie wraca.</td>
</tr>
<tr>
<td>Do wszystkich szaf sie zajrzało.<br />
Przez półki przebiegło.<br />
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.<br />
Nawet złamało zakaz<br />
i rozrzuciło papiery.<br />
Co więcej jest do zrobienia.<br />
Spać i czekać.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>Zajrzał do szaf i półek</strong>, pod dywany, nawet pod papiery, do których w ogóle nie mógł się wcześniej zbliżać. Wyraźnie poszukiwał tego kogoś, kogo pamiętał, lecz zapomniał. Zrobił w zasadzie wszystko, co można, ale go nie znalazł. Poszedł więc spać.</td>
</tr>
<tr>
<td>Niech no on tylko wróci,<br />
niech no się pokaże.<br />
Już on się dowie,<br />
że tak z kotem nie można.<br />
Będzie się szło w jego stronę<br />
jakby się wcale nie chciało,<br />
pomalutku,<br />
na bardzo obrażonych łapach.<br />
O żadnych skoków pisków na początek.</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>W ostatniej strofie kot &#8220;odgraża się&#8221;.</strong> Gdy wróci ten ktoś, do kogo był przyzwyczajony, to on już mu wyjaśni kilka spraw. Da mu odczuć, że nie powinien tak postępować z kotem. Nie pokaże po sobie cienia radości z powodu powrotu tego kogoś. Będzie bardzo obrażony i da mu to odczuć.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Śmierć jest zawsze zaskoczeniem</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p><div id="attachment_2472" class="wp-caption alignleft" style="width: 211px"><img class="size-medium wp-image-2472  " title="Szymborska_i_kot_500" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/Szymborska_i_kot_500-201x300.jpg" alt="" width="201" height="300" /><p class="wp-caption-text">Szymborska i Mizia</p></div><br/></p>
<p><strong>Personifikacja </strong>kota może sugerować, iż nie chodzi tu o czworonoga, ale o człowieka i relacje międzyludzkie. Gdy odchodzi od nas ktoś bliski lub musimy rozstać się z kimś kochanym, wówczas dopiero zdajemy sobie sprawę, że to będzie wielka strata. Kot nie rozpoznaje obcych dłoni i nie pamięta, kim był poprzedni właściciel, pan lub pani. Nawet żyjąc wiele lat obok lub z drugim człowiekiem, nie poznajemy go do końca, dlatego zamiast imienia pana lub jakiejkolwiek innej nazwy, podmiot używa zaimków &#8220;ktoś&#8221;, &#8220;on&#8221;. Pomimo to żal po stracie tej osoby jest ogromny.<br/></p>
<p><strong>Wiersz bywa interpretowany</strong> jako element biografii poetki. Napisała go po śmierci swojego ukochanego &#8211; Kornela Filipowicza &#8211; a kot nazywał się Mizia i istniał naprawdę. Pod maską kota poetka wyraziła swój ból po stracie życiowego przyjaciela.<br />
<br/><br/><br/></p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/szczur-i-kot/" rel="bookmark" class="crp_title">Szczur i kot</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/muzeum/" rel="bookmark" class="crp_title">Muzeum</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/zawsze-kiedy-chce/" rel="bookmark" class="crp_title">Zawsze kiedy chcę</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/pochwala-zlego-o-sobie-mniemania/" rel="bookmark" class="crp_title">Pochwała złego o sobie mniemania</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/kot-w-pustym-mieszkaniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hymn do Nirwany</title>
		<link>http://mlektury.pl/hymn-do-nirwany/</link>
		<comments>http://mlektury.pl/hymn-do-nirwany/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 00:55:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rr</dc:creator>
				<category><![CDATA[analiza wiersza]]></category>
		<category><![CDATA[hymn]]></category>
		<category><![CDATA[modernizm]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[nirwana]]></category>
		<category><![CDATA[Tetmajer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mlektury.pl/?p=1997</guid>
		<description><![CDATA[Analiza i interpretacja wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera &#8220;Hymn do Nirwany&#8221;. Zobacz informacje o epoce modernizmu, w której tworzył poeta i biografię w Wikipedii. t e k s t i n t e r p r e t a c j a Z otchłani klęsk i cierpień podnoszę głos do ciebie, Nirwano! Przyjdź twe królestwo jako na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Analiza i interpretacja wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera &#8220;Hymn do Nirwany&#8221;.</strong> Zobacz informacje o epoce <a href="http://mlektury.pl/modernizm/">modernizmu</a>, w której tworzył poeta i biografię w <a title="Wikipedia-&gt; Tetmajer" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Przerwa-Tetmajer">Wikipedii</a>.</p>
<table style="width: 100%;">
<tbody>
<tr>
<td bgcolor="#e2f3f9">t e k s t</td>
<td>i n t e r p r e t a c j a</td>
</tr>
<tr>
<td width="50%">Z otchłani klęsk i cierpień podnoszę głos do ciebie,<br />
Nirwano!<br />
Przyjdź twe królestwo jako na ziemi, tak i w niebie,<br />
Nirwano!<span id="more-1997"></span><br />
Złemu mnie z szponów wyrwij, bom jest utrapień srodze,<br />
Nirwano!<br />
I niech już więcej w jarzmie krwawiącym kark nie chodzę,<br />
Nirwano!<br />
Oto mi ludzka podłość kałem w źrenice bryzga,<br />
Nirwano!<br />
Oto się w złości ludzkiej błocie ma stopa ślizga,<br />
Nirwano!<br />
Oto mię wstręt przepełnił, ohyda mię zadusza,<br />
Nirwano!<br />
I w bólach konwulsyjnych tarza się moja dusza,<br />
Nirwano!<br />
O przyjdź i dłonie twoje połóż na me źrenice,<br />
Nirwano!<br />
Twym unicestwiającym oddechem pierś niech sycę,<br />
Nirwano!<br />
Żem żył, niech nie pamiętam, ani wiem, że żyć muszę,<br />
Nirwano!<br />
Od myśli i pamięci oderwij moją duszę,<br />
Nirwano!<br />
Od oczu mych odegnaj złe i nikczemne twarze,<br />
Nirwano!<br />
Człowiecze zburz przede mną bożyszcza i ołtarze,<br />
Nirwano!<br />
Niech żywot mię silniejszych, słabszych śmierć nie uciska,<br />
Nirwano!<br />
Niech błędny wzrok rozpaczy przed oczy mi nie błyska,<br />
Nirwano!<br />
Niech otchłań klęsk i cierpień w łonie się twym pogrzebie,<br />
Nirwano!<br />
I przyjdź królestwo twoje na ziemi, jak i w niebie,<br />
Nirwano!</td>
<td bgcolor="#e2f3f9"><strong>W duchu modlitwy</strong>, pieśni religijnej i litanii znanej z kościoła podmiot liryczny personifikuje Nirwanę, a następnie zwraca się do niej. Wylicza wszystkie złe rzeczy, jakie go spotkały lub jakie mogą dotknąć każdego człowieka.</p>
<p><strong>Otchłań klęsk</strong> &#8211; to hiperbola wskazująca na ilość porażek, jakich doznał w życiu. Pojęcie otchłani implikuje myślenie o liczbie klęsk jako niepoliczalnych, ogromnych, których nie można sobie nawet wyobrazić. Poeta nie czuje cierpienia spowodowanego jakimś jednym wydarzeniem, ale ich nieskończonością. To powoduje, iż ma dosyć życia takim, jakie ono jest do tej pory. Wezwanie, aby przyszło królestwo Nirwany, to prośba o uspokojenie, poszukiwanie szczęścia w tym egzotycznym dla większości europejczyków stanie ducha.</p>
<p><strong>Dalej czytamy prośbę</strong>, aby Nirwana wyciągnęła poetę ze szponów złej mocy i problemów, utrapień, wyzwoleniu go z jarzma &#8211; to uprząż dla zwierząt, bydląt pociągowych, które służyły do orania pola. Porównanie lub też zestawienie człowieka z wołem, koniem, to komplement oznaczający kogoś bardzo pracowitego, ale tutaj jest to najwyraźniej zarzut do życia. Dało ono podmiotowi tylko pracę i traktuje go jak woła, czyli bezrozumne zwierzę nie posiadające uczuć. Nie godzi się na to.</p>
<p><strong>Ponadto &#8220;ludzki kał bluzga mu w oczy&#8221;</strong>, co jest nawiązaniem do estetyki brzydoty, jaką posługiwał się Charles Baudelaire. Porównanie to świadczy o tym, iż nie zaznał ze strony ludzi niczego pozytywnego i to jest jeszcze jeden argument do modlenia się do Nirwany. Mierzi go ludzkie błoto &#8211; być może chodzi o małostkowość ludzką i codzienne problemy szarej egzystencji, kłótnie i niesnaski. nie może patrzeć na ów ohydny świat: ludzi i ludzkich potrzeb raczej niż przyrodę. Jego dusza rzuca się w konwulsjach, cierpieniach, niedobrze mu już na tym świecie, dlatego chce oddychać Nirwaną, przejść do świata zupełnego szczęścia, oderwać się od codzienności.</p>
<p><strong>Chce pozbyć się woli życia</strong>, zapomnieć, ze musi żyć &#8211; bo życie jest zbyt wymagające, stawia przed nim zadania i problemy do rozwiązania, których najwidoczniej ma dosyć. Chce pozbyć się również pamięci, myśli, zapomnieć o twarzach ludzkich, jakie zna, pragnie pozbyć się wszelkich ograniczających go świętości, ołtarzy, które uznawał za ważne do tej pory. Widocznie ich wartość przekroczyła jego oczekiwania, możliwości, nie spełniły swojej roli, nie dały mu szczęścia.</p>
<p><strong>Nie chce patrzeć na życie</strong> silniejszych &#8211; może lepszych i mądrzejszych, szczęśliwszych od niego, z kolei także nie chce patrzeć na życie słabszych od niego. Nie potrafi znosić krańcowo różnych stanów zachwytu nad życiem ludzi i rozpaczy spowodowanej problemami życia.</p>
<p><strong>Kończy modlitwę</strong>, powtarzając myśl o otchłani klęsk, jakich doznał w życiu, a także formułą litanii sformułowanej przez wiernych do np. Matki Boskiej.</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<blockquote><p>Nawet Bóg i nadzieja przegrywa ze szczęściem lub jego namiastką?</p></blockquote>
<h3>Interpretacja/dodatek</h3>
<p><strong>Pojęcie nirwany</strong> &#8211; pisownia małą literą &#8211; ma związek z buddyzmem. W Młodej Polsce, także wśród europejskiej moderny, panowała moda na kulturę dalekiego Wschodu, szczególnie Indie. Poeci tłumaczyli sobie nirwanę jako życie bez odczuwania. W stanie nirwany człowiek nie czuje cierpienia, jest od niego wyzwolony, podobnie jak od codziennych trosk i problemów, ale przede wszystkim od pragnień &#8211; pożądania. Żyje, np leży sobie na tapczanie bez żadnych zmartwień i problemów egzystencjalnych oraz obaw o etykę swojego zachowania, przyszłe życie po śmierci. Postawa głoszenia chęci trwania w błogim stanie nirwany ma związek z dekadentyzmem. Pozbycie się wszelkich problemów, dążeń i potrzeb, a nawet woli życia ma człowieka uszczęśliwić.</p>
<p><strong>&#8220;Hymn do Nirwany&#8221; </strong>Tetmajera wyrasta z postawy dekadenckiej. Można powiedzieć, iż czara cierpienia w ludzkim życiu już się przelała i dlatego poeta poszukuje czegoś, co może dawać gwarancje szczęścia tudzież radości. Z tego powodu zwraca swoją uwagę, jak inni w tym czasie, na religie azjatyckie, a tam odnajduje pojęcie nirwany &#8211; następnie pisze hymn, pean, litanię na jej cześć. Wyraża ona właśnie radość z powodu cech, jakimi określają ją wyznawcy Buddyzmu. <strong>Być może stan odczuwania życia </strong>jako wiecznej przyjemności, pozbawionej problemów a nawet chęci życia, jest punktem odniesienia do potrzeb świata modernistycznego. Człowiek żyje dla szczęścia i jest ono największym skarbem, jakie znajduje. Czym jest szczęście? Dla każdego stanowi ono swoistą zagadkę. Można je odnaleźć tam, gdzie najmniej się spodziewamy, na przykład oglądając film czy biorąc udział w wycieczce, w których to wydarzeniach nie chcieliśmy brać udziału, a jednak okazały się być &#8220;super&#8221; &#8211; używając skrótu myślowego.<br />
Wiersz miał manifestować stan ducha artystów młodopolskich, którzy na co dzień stykali się z wieloma przeciwnościami losu, niezrozumieniem itd. Wydaje się, że człowiek musi być u krańców wytrzymałości, jeśli pragnie przejścia w stan zupełnie mu obcy, acz wyidealizowany i nierealny, bowiem życie nie może być pozbawione czucia, zmysłów i pragnień.</p>
<p><strong>Utwór został napisany 19-zgłoskowcem</strong> z rymami żeńskimi sąsiednimi, bez podziału na strofy. Po każdym wersie powtarza się refren, jedno pojęcie &#8220;Nirwano!&#8221; jako wykrzyknik i personifikacja.</p>
<h3>dodatek</h3>
<div id="attachment_2413" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/nirvana-nevermind-front.jpg" rel="lightbox[1997]"><img class="size-medium wp-image-2413" title="nirvana-nevermind-front" src="http://mlektury.pl/wp-content/uploads/2010/05/nirvana-nevermind-front-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Nirvana - nevermind</p></div>
<p><strong>Analizując wiersz o nirwanie</strong>, nie można pominąć problemu opium i używania narkotyków różnych gatunków, w modernizmie i współcześnie. Na zdjęciu obrazek z płyty kultowego już zespołu <strong>&#8220;Nirvana&#8221;</strong>. Jego lider Kurt Cobain &#8220;zaćpał się na śmierć&#8221; (1967 -1994). Przyczyną oficjalną śmierci artysty był wystrzał ze strzelby w głowę &#8211; samobójstwo &#8211; ale w jego krwi wykryto trzykrotną dawkę heroiny i śladowe ilości valium. Jego zwłoki znaleziono trzy dni po tragedii. Uzależnienie od narkotyków potęguje potrzebę zażywania coraz większych ilości środków odurzających. Tak było również z niedawno zmarłym Michaelem Jacksonem (1958-2009).</p>
<p><strong> Stan życia bez problemów</strong> i poczuciu szczęścia jest często kojarzony z narkotykami &#8211; które są prawnie zakazane w Polsce. Trzymaj się od nich z daleka. Działają jak przełącznik światła w pokoju, wyłączają zmysły i wszelkie potrzeby. Pod wpływem narkotyków mózg człowieka staje się szczęśliwy, zapominając o wszystkich innych potrzebach organizmu. Z tego powodu narkoman przestaje jeść, bo nie czuje głodu itd. Narkomani umierają szczęśliwi, bo nie wiedzą, że umierają&#8230; i to bardzo szybko.<br />
<strong> Narkomani twierdzą</strong>, że &#8220;Świat jest taki szary i brzydki bez narkotyków&#8221;. A jaki był przed wynalezieniem dragów? Pragnienie bycia szczęśliwym to jedno, a chemiczny świat stymulujący zmysły, aby wprawić człowieka w stan podobny do nirwany, to całkiem inna sprawa. Generalnie narkotyki wymyśliła medycyna, aby uśmierzać ból tym ludziom, których cierpienie jest ponad ludzkie siły i odchodzą już na zawsze&#8230;</p>
<div id="crp_related"><h5>Zobacz także:</h5><ul><li><a href="http://mlektury.pl/zielono-mam-w-glowie/" rel="bookmark" class="crp_title">Zielono mam w głowie</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/ocalony/" rel="bookmark" class="crp_title">Ocalony</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/eviva-larte/" rel="bookmark" class="crp_title">Eviva l&#8217;arte</a></li><li><a href="http://mlektury.pl/szybki-wiersz/" rel="bookmark" class="crp_title">Szybki wiersz</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://mlektury.pl/hymn-do-nirwany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
